Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
79% |
| liczba ocen: |
194 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Zyklon "World ov Worms"
|
Nazwa zespołu: Zyklon
Tytuł płyty: "World ov Worms"
| Utwory: |
Hammer Revelation; Deduced to Overkill; Chaos Deathcult; Storm Detonation; Zycloned; Terrordrome; Worm World; Transcendental War |
Wydawcy: Candlelight
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Zamiast skupić się na kolejnej płycie Emperor, muzycy tej znanej
norweskiej formacji płodzą kolejne projekty, których mówiąc szczerze nie
jestem już w stanie nawet policzyć. Co prawda, wytwórnia Candlelight
twierdzi, że opisywana formacja rozpoczęła prace nad debiutanckim
materiałem już w 1998 roku, ale i tak wszysycy wiedzą, że Samoth
faktycznie na poważnie zajął się Zyklonem, gdy Ihsahn postanowił skupić
się nad Peccatum i Thou Shalt Suffer. Oczywiście starzy fani doszukują
się w nowym projekcie Samotha reaktywacji legendarnego Zyklon-B, ale sami
zainteresowani twierdzą, że poza podobną nazwą oba zespoły nie mają ze
sobą nic wspólnego.
Patrząc we wkładce na nazwiska muzyków maczających palce w Zyklon,
można się nogą przeżegnać. Oto mamy kolejny dream team, bo jak inaczej
wytłumaczyć fakt, że w jednej grupie stoją obok siebie: wspomniany wyżej
Samoth (a właściwie Zamoth), Trym z Emperor, Destructhor z Myrkskog,
Deamon z Limbonic Art, Trickster G z Ulver, a także Bard Faust Eithun,
który jest autorem wszystkich tekstów. Przyznam się szczerze, że nie
jestem przychylnie nastawiony do tego typu projektów. Często się bowiem
zdarza, że wielkie sławy ekstremalnego metalu zbierają się razem do kupy,
tworzą muzykę wtórną i w istocie słabą, nie wytrzymującą porównania z
mniej znanymi produkcjami. Tu dochodzę wreszcie do zawartości muzycznej
"World ov Worms", która już po pierwszym przesłuchaniu nasuwa raczej
poztywne wnioski. Wspaniały wokal, jakże daleki od dokonań Daemona
z płyt Limbonic Art - prawdę mówiąc, gdybym nie wiedział wcześniej,
że to on ryczy w Zyklon, nigdy bym się nie zorientował. Świetne,
brutalne kompozycje mające więcej wspólnego z death niż black metalem,
odpowiednio zakręcone przez popisy gitarzystów (brzmienie wioseł może
nasuwać skojarzenia z Vader), gdzieniegdzie ubarwione także dziwnymi,
elektronicznymi wstawkami. Płyta jest bardzo spójna i mimo, że trwa ponad
czterdzieści minut, w ogóle nie zieje nudą - wręcz przeciwnie, wszystkie
kawałki zapierdalają tak szybko, że się nawet tych kilkudziesięciu minut
nie czuje.
Album zrobił na mnie niezłe wrażenie. Spodziewałem się
kolejnego klonu Emperor i mile się rozczarowałem. Choć pojawieniu się
"World ov Worms" na rynku towarzyszyć będzie wielka kampania promocyjna
i z pewnością wokół Samotha oraz spółki narobi się dużo niepotrzebnego szumu,
to przypuszczam, że za kilka miesięcy nikt już nie będzie o tej płycie
pamiętał. Spójność i solidność materiału, a także próba wniesienia
świeżego powiewu do deathowej konwencji zasługuje na wysoką ocenę,
ale bez przesady...
Faworyty: "Zycloned", "Transcendental War".
autor: Kornik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|