zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 6 kwietnia 2020

recenzja: The 3rd and the Mortal "In This Room"

20.03.2000  autor: Margaret
okładka płyty
Nazwa zespołu: The 3rd and the Mortal
Tytuł płyty: "In This Room"
Utwory: Stream; Monody; So Pure; The Wooden Lodge; Sophisticated Vampires; Harves; Did You; Myriad of Peep-Holes; Sort of Invisible; A Touch Of...; Hollow; The Barge; Sleep
Wydawcy: Mystic Production, Voices of Wonder, Head Not Found
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Norwegia od niepamiętnych czasów jawi się na scenie muzycznej jako bogate zagłębie black metalu. I właściwie gdy pojawia się nieznany dotąd zespół pochodzący stamtąd z góry założyć można w jakich klimatach będzie się obracał. Każda reguła ma jednak swój wyjątek. Ostatnimi czasy otrzymaliśmy bowiem całkiem sporo nie-blackowej norweskiej muzyki. Wystarczy wspomnieć chociażby o Theatre of Tragedy, Tristanii, czy przeobrażonym Dismal Euphony...

Do grona odmieńców zalicza się także The 3rd and the Mortal - zespół, którego absolutnie nie można zaliczyć do debiutantów. Zresztą na pewno ta nazwa niejednemu odbiła się o uszy. choćby dlatego, że na ich pierwszej płycie śpiewała Kari Rueslatten znana też ze Storm. "In This Room" to już trzecie dzieło enigmatycznych Norwegów. Dzieło, które tradycyjnie już szokuje nietypową oryginalnością i odmiennością. Dla niewtajemniczonych: The 3rd And the Mortal nie tylko nie gra blacku, ale w ogóle niewiele ma wspólnego z tzw. "ciężką muzą". Przyznam, że nie jest łatwo zrozumieć i przyswoić sobie twórczość tej formacji - tak samo, jak nie jest łatwo zdefiniować to, co grają. W zalewie metalowych dźwięków takie awangardowe granie upaja, choć trudno przebrnąć przez taką różnorodność nastrojów i stylów. Czasem zapachnie tu 4AD, Cold Meat Industry (tzn. kapelami z tych wytwórni), a czasem zaskoczy ambientalne, czy też swingujące pogrywanie. Odnajdziemy tu nieco metalu (końcówka "Did You"), ogrom psychodelii (a momentami wręcz chorej psychozy jak w "Sophisticated Vampires"), mnóstwo elektronicznych rozmachów ("Monody" , "A Touch Of", "Hollow"), gotycką duszę ("Stream"), a nawet odrobinę... jazzu ("So Pure"). Obok tego pozornego chaosu i zamętu czai się zaskakująco kojące piękno, uczuciowość i smutek ("Harvest", wyśmienite "Sleep"). Całość zaś okryta jest naprawdę wielkim Mrokiem i Tajemnicą. Przyznać trzeba, że na pierwszy rzut oka taka mieszanka może odepchnąć. Ale po wnikliwym przeanalizowaniu "In This Room", z wierzchu niesmaczne dźwięki staną się prawdziwym rarytasem dla poszukiwaczy niekonwencjonalnych przeżyć, dla miłośników oryginalności w Sztuce. Niepokojąca, hipnotyzująca atmosfera przestanie odpychać, psychopatyczne dźwięki staną się bardziej "ludzkie" i zrozumiałe, a wokal Ann Marie Edvardsen przestanie kojarzyć się ze zmęczoną histeryczką. Na to jednak trzeba czasu i - nierzadko - wielu poświęceń. Końcowy efekt jednak wspaniale wynagradza cierpliwość. "In This Room" jest płytą przeznaczoną do słuchania, gdy czas nie pędzi tak szybko i nieubłaganie.

The 3rd And the Mortal mimo, że nie jest zespołem typowo metalowym podoba się miłośnikom tego gatunku. I trudno się temu dziwić. W końcu prawdziwa Sztuka nie zna granic. A zarówno metal jak i to, co tworzą Mortale jest Sztuką z prawdziwego zdarzenia.

Komentarze
Dodaj komentarz »