zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 17 listopada 2019

recenzja: Agnostic Front "Another Voice"

18.05.2005  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Agnostic Front
Tytuł płyty: "Another Voice"
Utwory: Still Here; All Is Not Forgotten; Fall Of The Parasite; Pride. Faith. Respect; So Pure To Me; Dedication; Peace; Take Me Back; Hardcore! (The Definition); Casualty Of The Times; No One Hears You; I Live It; It's For Life; Another Voice
Wykonawcy: Roger Miret - wokal; Vinnie Stigma - gitara; Lenny DiSclafani - gitara; Mike Gallo - gitara basowa; Steve Gallo - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Mystic Production
Rok wydania: 2004
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Fanom hardcore'a Agnostic Front, weteranów i ojców chrzestnych gatunku, przedstawiać chyba nie trzeba. Przyznam, że mam sporą lukę w twórczości tego zespołu - znajomość z nowojorczykami zakończyłem na płycie "Cause for Alarm" (1986) - tak więc z czystym sumieniem, właściwie bez żadnych punktów odniesienia w stosunku do ich ostatnich dokonań, mogę zabrać się za recenzję ich najnowszego albumu zatytułowanego "Another Voice".

Mimo iż Amerykanie mają za sobą już ponad dwadzieścia lat działalności i niezliczoną ilość płyt w dorobku, upływ czasu znakomicie wpływa na ich formę. Czasem zespołom zarzuca się niezmienność w wykonywanym rzemiośle, jednak w wypadku tej grupy absolutnie należy tę "przypadłość" rozpatrywać w kategoriach zalet. "Another Voice" prezentuje stary, dobry Agnostic Front, ale znacznie dojrzalszy, bardziej masywny i zadziorny. W ciągu blisko pół godziny Amerykanie serwują znakomitą porcję nowojorskiego hardcore'a, ognistego, bezpretensjonalnego i "napakowanego" solidnym ładunkiem emocji. W "rozpędzonych" kompozycjach kapeli wciąż dominują nieprzekombinowane aranżacje, żywiołowe riffy i niezbyt skomplikowane bicie bębnów, a mając taką broń w rękach pięciu muzyków naciera czternastoma numerami, które zdrowo trzepią po nerach i nieodparcie porywają do wariackiego pogo.

Choć niektórym członkom Agnostic Front stuknęła już czterdziestka, "Another Voice" jest dobitnym świadectwem świetnej dyspozycji tego zespołu. To bez wątpienia prawdziwie hardcore'owy klasyk i kwintesencja gatunku. I mam wrażenie, że jest to jeden z najlepszych albumów w dyskografii tego amerykańskiego kwintetu.

Komentarze
Dodaj komentarz »