zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 18 lutego 2019

recenzja: Closterkeller "Graphite"

11.10.1999  autor: Aśka
okładka płyty
Nazwa zespołu: Closterkeller
Tytuł płyty: "Graphite"
Utwory: Ate; Na krawędzi; Syrenka; Perła; Inny obszar; Sztuka ambicji; Zaklęta w marmur; Czas komety; Rozbijacz symboli; Miłość za pieniądze; Fortepian; Graphite
Wykonawcy: Anja Orthodox - wokal; Paweł Pieczyński - gitara; Krzysztof Najman - gitara basowa; Gerard Klawe - instrumenty perkusyjne; Michał Rollinger - instrumenty klawiszowe; Tomasz Wojciechowski - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Nareszcie doczekałam się nowego albumu Closterkeller. Jest! Świeżutki i pachnący... Szkoda tylko, że taki krótki.

Jakie wrażenia poza tym? Dodajcie do "Cyan" jeszcze więcej energicznego grania gitarek, perkusji, całą gamę różnych brzęczków, dźwięczków, szumów i innych dziwactw z klawiszy rodem, jeszcze bardziej żywego wokalu Anji... a i tak sobie nie wyobrazicie tego co się dzieje na tej płytce...

Teksty - krótko mówiąc i nie bawiąc się w żadne interpretacje (bo tego nie cierpię!): najlepszy "Fortepian". Nie wiem skąd i dlaczego, ale teksty Anji jakoś dziwnie do mnie trafiają. Zresztą chyba nie tylko do mnie (nieprawdaż?).

Płyta zmienia klimat z minuty na minutę, a raczej z kawałka na kawałek. W pierwszych słychać jeszcze stary dobry Closterkeller, potem taki trochę inny, "zaśmiecony" (czyt. urozmaicony) odgłosami z klawiszy. Potem coraz więcej cięższych, mechanicznych a nawet kosmicznych dźwięków, prawie jak z "Gwiezdnych wojen". W jednym czy dwóch z ostatnich utworów nawet wokal jest przepuszczony przez kompiuter. To wszystko powoduje, że ta płyta jest zupełnie inna niż poprzednie. Po pierwsze ciekawsza, po drugie żywsza, po trzecie inna, a przecież nikt nie lubi nudy w muzyce. Kojarzy mi się to dokładnie z taką samą "ewolucją" ostatnich płyt Moonspella, Samaela (patrz: "Passage"), nawet Depeche Mode...

Dla mnie to rewelacja, ale Wiem, że jest duże grono ludzi, którym to się strasznie nie podoba. Chyba będą niestety musieli zmienić się w fanów innego zespołu (skąd my to znamy...?) lub poprzestać na słuchaniu "Cyan" i poprzednich wytworów Closterkeller. Reszta niech skacze zaraz do sklepów po "Graphite". Polecam gorąco.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (436 głosów):

 
 
69%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy jest dla Ciebie ważne, jak muzycy podczas koncertów poruszają się na scenie?