zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 26 czerwca 2019

recenzja: I "Between Two Worlds"

27.08.2011  autor: Szamrynquie
okładka płyty
Nazwa zespołu: I
Tytuł płyty: "Between Two Worlds"
Utwory: The Storm I Ride; Warriors; Between Two Worlds; Battalions; Mountains; Days Of North Winds; Far Beyond The Quiet; Cursed We Are; Bridges Of Fire; Shadowed Realms
Wykonawcy: Abbath - wokal, gitara; Ice Dale - gitara; TC King - gitara basowa; Armagedda - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Ponoć gdzieś na Półwyspie Skandynawskim jest miejscowość, która zwie się A (z kółkiem nad literą - przyp. red.). Coś chyba jest w tamtejszym powietrzu, bo znany z Immortal gitarzysta i wokalista Abbath nazwał swój projekt muzyczny I. Gdyby nagrał płytę sygnowaną nazwą Abbath, moja sąsiadka mogłaby pomyśleć, że to jakiś tribute band dla Abby. A tak mamy I jak Immortal. Takie skojarzenie jest tym bardziej uzasadnione, że również Armagedda przewinął się przez skład tej zasłużonej grupy. Poza tym wszystkie piosenki na "Between Two Worlds" są autorstwa duetu Abbath - Demonaz, czyli tego samego, który pisze utwory dla Immortal. Wreszcie należy przypomnieć, że projekt I powstał w czasie, gdy macierzysta formacja tych autorów była w uśpieniu. Można przypuszczać, że działalność I przyczyniła się do reaktywacji Immortal. Oprócz już wymienionych "Nieśmiertelnych" w nagrywaniu "Between Two Worlds" udział wzięli również: TC King (znany głównie z Gorgoroth) oraz Ice Dale (Enslaved). Po takim składzie można spodziewać się ciekawego black metalu. I nie poszedł jednak tą drogą.

Mamy tu do czynienia z wypadkową muzyki takich grup, jak Bathory, Manowar i Motorhead. Oczywiście słychać także tu i ówdzie patenty znane z płyt Immortal, co jest jak najbardziej logiczne i zrozumiałe. Siłą rzeczy głos Abbatha brzmi podobnie, jak macierzystej grupie. Czasami jednak zaskakuje melodyjnością. Może nie taką, jaką prezentowały piękne panie z Abby, ale jednak. Owa melodyjność pojawia się dyskretnie w piosenkach "Warriors" i tytułowej. Wokalista nie zatraca jednak w tych momentach swojej żabiej chropowatości. Gitary to pomieszanie Bathory z Immortal. Choćby w "Far Beyond The Quiet" słychać te charakterystyczne gitarowe harmonie i - typowy dla Immortal - spokojniejszy fragment z nieprzesterowaną gitarą. W bardziej pompatycznych fragmentach nasuwa się skojarzenie z futrzakami z Manowar. Solówki są dość zgrabne, czasami wręcz za grzeczne. Niekiedy brakuje im trochę dziczy. Na korzyść wyróżnia się solo w "Bridges Of Fire". Bas robi swoje, choć trzeba wspomnieć o kawałku "Battalion", gdzie TC King fajnie wywija, jakby grał w hardrockowej kapeli. Bębny proste i niezbyt gęste, ale za to o konkretnym, mocnym brzmieniu. Nie ma nawałnicy helikopterów i karabinów na każdym kroku. Brak jazzowych zabaw dynamiką. Ciekawie jest w pierwszym utworze, gdzie słychać, że Armagedda na bank ma na swojej półce płyty Motorhead. W ogóle "The Storm I Ride" to taki motorowy hicior. Pięknie niesie ten kawałek i aż prosi się o koncertowe wykonanie. Z pozostałych utworów wyróżniłbym też "Cursed We Are" o wyrazistym refrenie, gdzie Abbath powtarza co jakiś czas "no future". Sex Pistols to jednak nie przypomina. Na płycie dominuje podniosła atmosfera i jest chłodno, choć nie aż tak, jak w utworach Immortal. Patos jest, ale nie w takim stężeniu, jak w Manowar. Parę razy złapałem się na tym, że tęskno mi za odgłosami burzy, wichrów czy innych pędzących rumaków.

Wydanie w formie digipacka jest bardzo stonowane. Są teksty utworów i fotki przedstawiające muzyków. Żadnych malowanek na buziach. Twarze skupione, jak w czasie wypełniania zeznań podatkowych. Ot, tacy zasłużeni rockmani, na pogrzeb się wybierający.

Są dwa światy i jeden Abbath. "Between Two Worlds" tak właśnie się prezentuje. Muzyka na tym albumie to coś pomiędzy tym, co możemy usłyszeć w Immortal, i muzyką zespołów, których Abbath jest fanem. Dobra płyta, nagrana dla przyjemności i dająca się słuchać z przyjemnością.

Komentarze
Dodaj komentarz »
I
Nekron (gość, IP: 82.139.161.*), 2011-08-29 08:28:57 | odpowiedz | zgłoś
Płyta naprawdę fajna. A nawiązania do Immortala to chyba norma, przecież Mountains to nic innego jak cover pewnej pieśni Nieśmiertelnych z Blizzard Beasts:) A swoją drogą, Abbath miał nagrywać nowy stuff, ale niedawno przecież Demonaz wydał płytkę pod swoim szyldem, w której zgadnijcie kto bas nagrał:) Pewnie teraz przyjdzie czas albo na I albo na nowy Immortal - w każdym wypadku będę szczęśliwy.
Coś długo się zabierają za nagranie
darvv (gość, IP: 83.6.11.*), 2011-08-29 01:33:27 | odpowiedz | zgłoś
nowego materiału, Od 2006 roku już sporo czasu minęło. Z chęcią bym posłuchał nowej płyty "I".

B2W (pierwsza płyta) - polecam każdemu fanowi takich brzmień.
9/10
kobiotch
kobiotch (wyślij pw), 2011-08-27 11:43:14 | odpowiedz | zgłoś
Super płyta, czesto do niej wracam. Podobno Abbath mial nagrywac nowy materiał do drugiej płyty 'I' ale zadnych nowych wiesci na ten temat nie slyszałem od jakiegos czasu.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (66 głosów):

 
 
69%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

- I

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Vader "Welcome To The Morbid Reich"
- autor: Megakruk

Decapitated "Carnival Is Forever"
- autor: Megakruk

Hate "Erebos"
- autor: Łukasz Sputowski
- autor: EmilRegis
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się zrezygnować z udziału w koncercie z powodu upału?