zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 29 stycznia 2020

recenzja: Laibach "Jesus Christ Superstars"

19.04.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Laibach
Tytuł płyty: "Jesus Christ Superstars"
Wydawcy: Mute Records, BMG Entertainment
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Laibach jest zespołem dość problematycznym. Zapędy neo-nazistowskie są tak wyraźne (na koncertach swego czasu zespół Laibach występował w mundurach SS), że trudno powiedzieć, czy nadal to zabawa i ironia, czy naprawdę komuś odbiło (to powierzchowne skojarzenie, Laibach nie promuje nazistowskich treści - red.).

Ale porzućmy ideologię, stojącą za tym zespołem, zajmijmy się muzyką. Laibach jest znany z coverów i na kasecie Jesus Christ Superstars także ich nie brakuje. Jest oczywiście tytułowe "Jesus Christ Superstar" z musicalu o tej samej nazwie (Andrew Lloyd Webber). Trudno znaleźć podobieństwo... nawet akordy zostały zmienione... ale dzięki temu brzmi to Laibachowsko i gdyby ktoś nigdy J.C.S. w oryginale nie słyszał, uznałby że to utwór zespołu Laibach. Jest "Cross" z repertuaru Prince'a - także nie do poznania. Jest też i "God is God" Juno Reactor, oczywiście także przekabacone na styl Laibachowski.

A jaki to styl nazywam Laibachowskim...? Nazwałem to doom disco. Muza jest całkowicie pokręcona, ni to metal, ni to disco, ni to muzyka klasyczna. W niektórych utworach (jak "Declaration of Freedom", czy "Message from Black Star") ostro pogrywa gitara (choć czasem brzmi jakby była zsamplowana). "Deus ex Machina" to niemalże klasyka. A całości dopełnia dyskotekowa perkusja (prawdziwa! nie jakiś tam automat) i bardzo rozbudowane chórki.

Ja osobiście cenię tę kasetę właśnie za chóry i głos wokalisty (który raczej mówi niż śpiewa). Potężne brzmienie, połączone z kupą dobrych pomysłów. Polecam każdemu, kogo nie przerażą anty-religijne teksty i działalność pozamuzyczna zespołu.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Laibach
neuromatik (gość, IP: 83.21.125.*), 2008-01-31 22:14:34 | odpowiedz | zgłoś
Kolego Drogi autorze recenzyji...
Powierzchowna Wiedza Twa o Laibachu...a z neo-nazi to już normalnie ..brak słów...
poje...alo sie autorowi chyba
Roman s (gość, IP: 87.99.2.*), 2008-01-31 17:38:19 | odpowiedz | zgłoś
Autor w swojej recezji wykazal sie nietylko niemal calkowitym brakiem wiedzy na temat kapeli ale i artystow . Pozdro dla redaktora za kometaze. A kapelusznik no cuz... sugeruje zajac sie czyms spolecznie pozytecznym jak np . uprawom pola czy cos w ten desen.ps sorry za bledy pozdro,nara i dozo(sic!)