zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 1 marca 2021

recenzja: Magica "Hereafter"

11.12.2007  autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Magica
Tytuł płyty: "Hereafter"
Utwory: All Waters Have the Colour of Drowning; Turn to Stone; Through Wine; No Matter What; Entangled; This Is Who I Am; The Weight of the World; Energy for the Gods; Shallow Grave; I Remember A Day; Into Silence
Wykonawcy: Ana Mladinovici - wokal; Bogdan "Bat" Costea - gitara; Emilian Burcea - gitara; Valentin "IngerAlb" Zechiu - gitara basowa; Cristi "Beavis" Barla - instrumenty perkusyjne; 6Fingers - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: AFM Records
Rok wydania: 2007
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Opisywałem już płyty zespołów z różnych zakątków świata, jak choćby Meksyk, Grecja czy Węgry. Tym razem, dzięki zespołowi Magica i jego trzeciej płycie, odwiedzimy bliską, ale jednak egzotyczną Rumunię. Tam właśnie w roku 2002 w głowie Bogdana Costeau narodził się pomysł stworzenia kapeli grającej w klimatach heavymetalowych. Szybko znalazł wokalistę Ane Mladinovici oraz basistę Valentina Zechiu i tak w metalowym światku pojawiła się Magica. Wydana kilka miesięcy temu nowa płyta jest trzecim wydawnictwem w dorobku zespołu i choć wcześniejsze płyty były bardzo słabe (infantylny debiut) lub poniżej przeciętnej ("Lightseeker"), a okładkę nowego wydawnictwa zaliczyć trzeba do tych brzydkich, kiczowatych i pozbawionych smaku, to "Hereafter" prezentuje na szczęście naprawdę wysoki poziom.

Wprawdzie zaskoczenia jeśli chodzi o stylistykę nie ma, bo podejrzenie "symfoniczny metal" (pani na wokalu, nazwa zespołu, czcionka, okładka, tytuły nagrań) szybko okazuje się trafne, ale w ramach wybranej stylistyki Magica radzi sobie bardzo, bardzo dobrze. Przykuwa uwagę wokal Any oraz wyśpiewywane przez nią udane, nietuzinkowe i nieoczywiste melodie, które wchodzą do głowy dopiero przy 3-4 przesłuchaniu, ale jak to już nastąpi, to zostają tam na długo.

Także instrumentalnie jest bardzo ciekawie, gdyż muzycy bardzo swobodnie i z polotem sięgają po różne gatunki muzyczne, nie trzymając się kurczowo ram symfonicznego metalu. Mamy tu także power metal, klasyczne heavy, rock, a nawet progresywne zapędy. Pochwały należą się za ciekawe kombinacje rytmiczne, podbite silnie zrytmizowanymi riffami, a także za bardzo dobre solówki, utrzymane trochę w stylu Lanvalla z Edenbridge. A na koniec wisienka na torcie, czyli klawisze. Z jednej strony bardzo wyraziste i łatwe do "wyłapania", a z drugiej - znakomicie wtopione w muzykę. Pełne ekspresji i wyczucia, przechodzące od solówek po delikatne klawiszowe mgiełki, najmocniej przesycone progresywnym duchem.

W efekcie płyta jako całość robi bardzo dobre wrażenie, choć jeśli wziąć na tapetę poszczególne nagrania to jest różnie. Początek jest świetny. Najpierw bardzo dobre "All Waters Have the Colour of Drowning" ze znakomitymi partiami klawiszy. Potem jeszcze lepsze "Turn To Stone" z rozbudowanym, ciekawym rytmicznie początkiem, motorycznymi zwrotkami, przechodzącymi w kapitalny refren, z pięknie uzupełniającym się wokalem i klawiszami oraz rozbudowaną gitarową solówką. Dalej dynamiczne i chwytliwe, napędzane perkusją i - znów! - świetnie "mrugającymi" klawiszami "Through Wine". W następnych nagraniach napięcie trochę siada, by powrócić do początkowego poziomu przy okazji ostrego, zadziornością kojarzącego się z Sinergy "This Is Who I Am", a następnie znakomicie przechodzące od dynamiki do ciężaru, od agresji do melodii "Energy For The Gods". A na koniec jeszcze w delikatnym, subtelnym, oszczędnie zaaranżowanym (tylko wokal i klawisze) "Into Silence". Pozostałe numery też nie są złe - niektóre mają wręcz swoje znakomite momenty, a melodyka we wszystkich właściwie jest co najmniej dobra - ale całościowo jednak odstają od wyżej wymienionych.

W sumie muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem. Ostatnio miałem okazję słuchać kilka różnych propozycji w podobnych klimatach muzycznych i z nich wszystkich "Hereafter" podoba mi się najbardziej. Polecam.

Komentarze
Dodaj komentarz »