zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 14 sierpnia 2020

recenzja: Pink Floyd "Animals"

5.10.2000  autor: Ra
okładka płyty
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Animals"
Utwory: Pigs on the wing part I; Dogs; Pigs (Three different ones); Sheep; Pigs on the wing part II
Wydawcy: EMI, Harvest
Rok wydania: 1977
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Co!? Pink Floyd i The Animals razem? - miał rzec ktoś kiedyś patrząc na okładkę płyty. Ta podobno autentyczna wypowiedź w pewnym stopniu pokazuje jak mało znany to album w dorobku Floyda. Gdzieś umyka pomiędzy "The Dark Side Of The Moon", "Wish You Were Here", czy wreszcie "The Wall". A jest to propozycja bardzo ciekawa, choć na pewno ustępująca wyraźnie wyżej wymienionym. Całość została nagrana, powiedziałbym, dosyć oszczędnie brzmieniowo jak na zespół Pink Floyd, wystarczy posłuchać obu części "Pigs On The Wing", zaśpiewanych jedynie przy akompaniamencie gitary akustycznej. Ciekawy jest koncept płyty - otóż Roger Waters, basista i formalny lider zespołu, wyraźnie zainspirowany "Folwarkiem Zwierzęcym" Orwella, podzielił ludzi na trzy kategorie: świnie, psy i owce. Psy - zdradzieckie i wciąż konspirujące przeciwko innym, żądne władzy Świnie i Owce - posłuszne i wykorzystywane. Cóż... nie jest to bynajmniej wizerunek napawający optymizmem.

Najlepszy utwór na płycie to zdecydowanie "Dogs" - najbardziej rozbudowany instrumentalnie, z efektowną partią gitary Gilmoura (absolutnie fenomenalne solo - osobiście uważam je za jedno z lepszych w dorobku gitarzysty) oraz sporą dawką instrumentalnych smaczków. Mimo że większość utworów jest autorstwa Watersa (tylko w "Dogs" pomagał mu Gilmour), to paradoksalnie chyba bardziej jest to płyta w konwencji Davida Gilmoura, prezentującego się doskonale w partiach instrumentalnych, których na "Animals" nie brakuje ("Dogs", "Pigs" czy "Sheep"). W "Dogs" i "Sheep" pojawiają się też wkomponowane w muzyczne tło elementy takie jak śpiew ptaków czy beczenie owiec (nie jestem tylko pewien czy odgłosy te są prawdziwe, czy zostały wygenerowane elektronicznie).

"Animals" nie był żadnym przełomem artystycznym, a lekko akustyczny klimat nie zagościł na stałe na liście środków muzycznego wyrazu grupy - to po prostu solidne floydowe gitarowe granie i ostatni album w składzie Waters, Gilmour, Mason, Wright.

Czas wydania "The Animals" zbiegał się czasowo z eksplozją punk rocka. Ponoć ten album jest najbardziej punkowy ze wszystkich wydawnictw grupy, ale jakoś podczas setek przesłuchań tej płyty nie doszukałem się żadnych jego elementów.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Pink Floyd "Animals"
starysłuchacz (gość, IP: 79.186.77.*), 2020-06-28 21:44:49 | odpowiedz | zgłoś
Właśnie ją słucham w tle po raz chyba może setny i co...To jest rzecz doskonała, muzyczne arcydzieło wszech czasów, to jest moja płyta nr 2 wszech czasów bo jedynką może być tylko Dark Side of The Moon. Dopiero na trzecim stopniu podium II Led Zeppelin. Cóż tu dodać, że recenzent dał 7 na 10, tak to już jest w tej demokracji, że śpiewać każdy może.
re: Pink Floyd "Animals"
Spike (gość, IP: 83.24.87.*), 2020-06-29 17:03:55 | odpowiedz | zgłoś
A jak dla mnie to 'Animals' + 'Wish You Were Here' - moje ulubione płyty Floydów forever
re: Pink Floyd "Animals"
Marqin (gość, IP: 178.37.181.*), 2020-06-27 10:10:11 | odpowiedz | zgłoś
Ostatnim albumem w składzie Waters Gilmour Mason Wright był The Wall.
re: Pink Floyd "Animals"
starysłuchacz (gość, IP: 79.186.77.*), 2020-06-28 10:32:46 | odpowiedz | zgłoś
Zobacz , że ta recenzja tu wisi 20 lat i nikt wcześniej nie zauważył, że ta czwórka nagrała jeszcze razem The Wall, przy nagrywaniu tej płyty zaczęły się pierwsze artystyczne zgrzyty między nimi a Watersem ale nagrali ją jeszcze razem.
re: Pink Floyd "Animals"
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2020-06-28 14:59:55 | odpowiedz | zgłoś
Przy czym pod koniec nagrywania "The Wall" Wright formalnie chyba już nie był członkiem zespołu.
re: Pink Floyd "Animals"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2020-06-30 11:54:55 | odpowiedz | zgłoś
Wikiperdia - " Na płycie prawie nieobecne były instrumenty klawiszowe (jak się potem okazało, w czasie nagrywania płyty Richard Wright został wykluczony z grupy z powodu jego pogłębiającego się konfliktu z Watersem)"
re: Pink Floyd "Animals"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2018-07-06 13:00:36 | odpowiedz | zgłoś
A dla nie Animals to moja ulubiona płyta Pink Floyd. Może dlatego że wychowałem się na metalu a Animals to najbardziej gitarowa płyta w dorobku Floydów.
re: Pink Floyd "Animals"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2016-10-31 22:06:17 | odpowiedz | zgłoś
Zdecydowanie płyta 10/10
re: Pink Floyd "Animals"
pik (gość, IP: 217.96.214.*), 2016-11-01 14:36:42 | odpowiedz | zgłoś
zdecydowanie tak, nie będę oryginalny, uwielbiam zwłaszcza utwór ''Dogs'' :)
Bardzo dobra, narówniejsza płyta.
Jaromil (gość, IP: 83.30.228.*), 2016-10-31 19:57:02 | odpowiedz | zgłoś
Jedyna płyta Pink Floyd, która, w mojej ocenie, nie ma nużących fragmentów. Słucham jej po 35 latach, od pierwszego wysłuchania, z przyjemnością. Płyta jest po prostu świetna.
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (495 głosów):

 
 
90%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Dead Can Dance "Within The Realm Of Dying Sun"
- autor: Lambert

Deep Purple "In Rock"
- autor: Annoporus

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się skoczyć na bungee?