zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 1 marca 2021

recenzja: Różni Wykonawcy "Dark Stars"

21.07.2003  autor: Do diabła
okładka płyty
Nazwa zespołu: Różni Wykonawcy
Tytuł płyty: "Dark Stars"
Utwory: Delight - "The Hand"; Moonlight - "Lunaa II"; Fading Colours - "Fade Away (edit)"; Artrosis - "Somewhere Between"; Closterkeller - "Somewhere in Between"; Darzamat - "Ancient Philosophy"; Sui Generis Umbra - "alee"; Desdemona - "And Tomorrow"; Dance On Glass - "Flying"; Darzamat - "Theatre of Rapture"; Naamah - "Stranger"; Desdemona - "War, War between Us"; Sui Generis Umbra - "eXecutrix"; Fading Colours - "(I Had To) Come (edit)"; Closterkeller - "Piano"; Delight - "Stained Glass"
Rok wydania: 2003
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Do czego może służyć składanka taka jak "Dark Stars", prezentująca zespoły rodzimej sceny gotyckiej? Oczywiście może być źródłem podstawowej wiedzy o tym, co nasze "typy spod ciemnej gwiazdy" mają do zaoferowania, ale w obecnych czasach mało kto kupi w tym celu płytę. Pozostaje więc funkcja bodźca dla recenzentów do refleksji nad tego typu graniem w Polsce.

Na zawartość "Dark Stars" składają się przede wszystkim kompozycje w mniejszym, bądź większym stopniu wtórne i manieryczne, ale nie jest to żadnym zaskoczeniem, wszak mamy do czynienia z gotyckim metalem. Zespół Darzamat idzie nawet o krok dalej, łącząc manieryczność gotyku z przerysowaniami właściwymi "symfonicznemu" black metalowi. Nieco ponad ten poziom przeciętności wybijają się Delight i Artrosis, pewne eksperymentatorskie zacięcie prezentuje też Desdemona. Osobną kwestią są zespoły, które, moim zdaniem, naprawdę mają do zaoferowania coś nowego i interesującego - mocno elektroniczne, ciekawe brzmieniowo i kompozycyjnie Fading Colours, eksperymentalno-psychodeliczne Sui Generis Umbra z wielce interesującym wokalem, wykraczającym daleko poza zwykłe śpiewanie, a także gotycko-progmetalowy Naamah, który mile mnie zaskoczył w wydaniu studyjnym, bo, choć to chyba spory nietakt towarzyski, nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z ich płytą. Wszystkie utwory na tej składance niestety zaśpiewano po angielsku. Piosenki, których melodie powstały do polskich tekstów po ich przetłumaczeniu brzmią raczej głupio i ten chwyt psuje tylko ogólne wrażenie. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich wykonawców, choć i ci, którzy piszą od razu po angielsku potrafią kaleczyć ten język.

"Dark Stars" słucha się nawet przyjemnie. Zespoły poniżej pewnego poziomu przyzwoitości nie schodzą, a kilka smakowitych kąsków pozwala zapomnieć o otaczającej je szarej masie... Czyli ogólnie z gotykiem nie jest u nas tak źle.

Komentarze
Dodaj komentarz »