zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 22 listopada 2019

recenzja: Tommy Keene "Crashing The Ether"

11.09.2006  autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Tommy Keene
Tytuł płyty: "Crashing The Ether"
Utwory: Black & White New York; Warren In The 60's; Quit That Scene; Driving Down The Road In My Mind; Wishing; Lives Become Lies; Eyes Of Youth; I've Heard That Wind Blow Before; Alta Loma; Texas Tower #4
Wykonawcy: Tommy Keene - wokal, gitara, gitara basowa; John Richardson - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Eleven Thirty Records, Mystic Production
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Człowiek uczy się całe życie. Kolejny dowód na to pojawił się przy okazji opisywanej właśnie płyty. Czy wiedzieliście, że istnieje rodzaj muzyki nazywany "power pop"? Ja nie wiedziałem i osobiście nie wpadłbym na takie, trochę dziwne zestawienie. Ale mniejsza o nazewnictwo - najistotniejsze, że jednym z najważniejszych przedstawicieli tego muzycznego nurtu jest Tommy Keene. A "Crashing The Ether" to jego najnowsze dzieło - niemal w całości odegrane przez samego artystę.

Co do muzyki, to można ją nazwać power popem, ale można też powiedzieć, że jest to połączenie popowej melodyjności i lekkości z luzacko odgrywanymi, ale i całkiem zadziornymi gitarowymi riffami. Średnie tempo, stonowany wokal, miarowe rytmy, piosenkowa struktura czasowo zamknięta zwykle w okolicach czterech minut. Z rzadka upiększone jest to solówką, choć jak już przychodzi co do czego, to trzeba przyznać, że robią wrażenie ("Texas Tower #4"). Wszystko to z pewnością nie kładzie na łopatki, ale z drugiej strony większość kawałków ma fajny klimat i jest dość chwytliwa. Szczególnie dotyczy to środkowej części płyty (numery od 3 do 6, czyli od "Quit That Scene" do "Lives Become Lies"), a do najlepszych kawałków dołożyłbym jeszcze nieco wolniejsze i spokojniejsze "Texas Tower #4".

Fajna, luzacka płyta z sympatycznym feelingiem. Jeśli ktoś lubi takie łagodniejsze, ale nie pozbawione zaciętości granie, to myślę, że płyta mu się spodoba.

Komentarze
Dodaj komentarz »