zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Behemoth "Evangelion"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 74%
liczba ocen: 830

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Behemoth "Evangelion"

Nazwa zespołu: Behemoth
Tytuł płyty: "Evangelion"
Utwory:  Daimonos; Shemmhamforash; Ov Fire And The Void; Transmigrating Beyond Realms Ov Amenti; He Who Breeds Pestilence; The Seed Ov I; Alas, Lord Is Upon Me; Defiling Morality Of Black God; Lucifer
Wykonawcy:  Nergal - gitara, wokal; Inferno - instrumenty perkusyjne; Tomasz "Orion" Wróblewski - gitara basowa; Patryk Dominik "Seth" Sztyber - gitara
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Metal Blade Records
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Czego się najbardziej oczekuje od legendarnego już zespołu, który swoim zawodowstwem i poziomem wykonawczym bije wszystkich i wszystko na głowę (przynajmniej na krajowym podwórku)? Ano żeby nagrywał płyty jak najczęściej. No i jest nowy Behemoth. Jeszcze w odtwarzaczach nie wystygły krążki "Ezkaton" i "At The Arena Ov Aion", a już można popieścić uszy nowym dziełem, chyba jeszcze Pomorzan. Niby wszystko się zgadza i napiera, jak należy... ale tylko niby. Do rzeczy.

Po pierwsze rzut oka na okładkę, coś jak odbicie miedziorytu z któregoś tam wieku wstecz, w roli głównej ponoć wiadomo kto i wiadomo po co - nieobeznanych zapraszamy na pudelek.pl, gdzie piszą kto, z kim i dlaczego. Minuta na przejrzenie wkładeczki, w środku jak zwykle dopracowane zdjączka w kutych maskach, tkanych szmatach i innych, że tak mi się zrymuje, emblematach. Wszystko dopięte na ostatni guzik, względnie łańcuch. Już wiemy, że budżet z działu promotions został jak zwykle w przypadku Behemoth wykorzystany jak trzeba. Mało powiedziane, kto skusi się na opasłą digipack wersję, z dumą położy ją gdzieś obok domowego ołtarzyka - to po prostu jest bardzo ładne, a szpanerstwem - tym dobrze pojętym - zadziwi niejednego "nowadays kid", a oto przecież jak każdy wie, niełatwo.

Niestety albo stety płyta to nie tylko wkładka i okładka, ale także zawartość, co jakby oczywiste, muzyczna. I w zasadzie nawet nie o samą produkcję i jakiś tam mastering, co przypadku Behemoth jest klasą samą w sobie (z ludźmi typu Malta, Bergstrand czy Richardson spierdolić nic się raczej nie da), ale o same jądro kompozycji, czyli ładnie połączone ze sobą robaczki na pięciolinii, zwane przez niektórych nutami. Tutaj zaczynają się schody. O ile pierwszym trzem kompozycjom nie można absolutnie nic zarzucić, bo po prostu zmiatają prędkością i ciężarem, to jednak im dalej w ten Armageddon, tym więcej ofiar, ale nie tych zmiażdżonych bluźnierstwem "Nergal Commando", ale zwyczajną "nudką". "Nudką" - podkreślam, bo użycie słowa "nuda" byłoby lekkim przegięciem. "Daimonos" z chórkami a'la jakieś "no sleep till' Brooklyn" naprawdę rozwala swoim impetem (brawa dla Inferno), "Shemmhamforash" miażdży wspaniałym ciężarem, "Ov Fire And Void", mimo iż jest jednym z najwolniejszych na tej płycie, to jednak zachwyca prostymi, acz bardzo sugestywnymi zagrywkami gitar. I to na dłuuuuuugo "tyle". "Transmigrating Beyond Realms Ov Amenti", "He Who Breeds Pestilence", "The Seed Ov I", "Alas, Lord Is Upon Me", "Defiling Morality Of Black God" - do twórczości Behemtoh nie wnoszą absolutnie nic ciekawego. Ratuje je świetne brzmienie i, o czym raz jeszcze wypada wspomnieć, gra Infernusa, bez których przy swojej konstrukcji nie miałyby nawet 60% mocy. Niby wszystko jest na miejscu - a to wplatanie strawniejszych melodyjek, a to lekka napinka w środku kawałku, ale czegoś brakuje, może jakiegoś dobrego lejtmotywu, który ciągnie wcześniejsze wałki? Ale płyta całe szczęście dla Behemoth na nich się nie kończy, bo koroną spoczywającą na głowie Pani z okładki wydaje się być ostatni "Lucifer". Wyryczany po polsku, z fajnym blackowym posmakiem i transowym, wpadającym w ucho - fajnym lejtmotywem.

A więc tylko tyle, a dla niektórych aż tyle. Nie wiem, może Behemoth są już na tym etapie, że nic już sobie udowadniać nie muszą, co więcej nawet nam już nie za bardzo. A może jest inaczej, może warto by dać sobie siana na kilka lat, ot żeby ludzie tacy, jak ja, dzielący płyty nie wedle muzycznego "wiem wszystko", ale wedle gustu i tego, co się w danej chwili podoba, po prostu odczuli trochę brak ich muzyki i przestali przez to grymasić? Sam nie wiem. Siląc się jednak na największy obiektywizm i naciągając jak guma do majciorów sentyment, jakim darzę ten zespół, nie mogę stwierdzić, że w kwestii marketingu, produkcji i tych wszystkich okołomuzycznych bajerów "Evangelion" lśni i za to zawodowe podejście już należy mu się 10 na 10. Z drugiej strony chyba jednak jakaś zadyszka kompozytorska chwyciła chłopaków, a tu już nota spada do 7 na 10 (nie bądźmy surowi, "średniaki" Behemoth to dla wielu poziom nieosiągalny). Wiadomo, dla każdego ze słuchaczy ważne są różne kwestie, ja stawiam na kompozycje, stąd 7 na 10.

autor: Megakruk

tutaj od 19.08.2009 Podaj dalej: Facebook

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

Zobacz: Wasze komentarze (poniżej)

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Vader "Necropolis"
- autor: Megakruk

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Slayer "World Painted Blood"
- autor: Megakruk

Lost Soul "Immerse In Infinity"
- autor: Megakruk

Nile "Those Whom the Gods Detest"
- autor: Megakruk
- autor: Kępol


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
nie dla celebrytów
TrueMetalHead (gość, IP: 79.184.248.*), 2010-02-19 20:02:11 | odpowiedz | zgłoś
Praktycznie nie słucham już Behemotha, chodzi mi o 2 ostatnie płyty. Kiedyś byli lepsi, a teraz ... tylko wizerunek, media i nic więcej
Celebryctwo to jakaś plaga, depcz to

 
Zakupy
normalny (gość, IP: 82.143.149.*), 2009-11-27 17:43:07 | odpowiedz | zgłoś
Para przy kasie, on mówi:
- no winogrona wziąłem...
a ona na cały sklep:
- głupku ! :) nie wiesz, że do wina je się orzechy, zasuwaj ino raz!

Doda, Nergal, życzymy szczęścia !

 
Zrzyna
Leto (gość, IP: 83.27.141.*), 2009-09-30 19:25:59 | odpowiedz | zgłoś
Posłuchajcie sobie początek kawałka

Lost Soul - The Hidden Law (płyta z 2005) a potem Ov Fire and the Void Behemotha (2009). Prawda, że podobne?

 
inna plyta
mortalis (gość, IP: 82.143.160.*), 2009-09-17 20:49:01 | odpowiedz | zgłoś
to zupelnie inna plyta niz poprzednie i bardzo dobrze. z tego co tu czytam to wiekszosc spodziewala sie jeszcze szybszej plyty niz zos kia czy demigod a tak nie jest i wielu to slyszy. jest klimat, jest blast, sa solowki... odemnie 9/10 do zobaczenia we wrocku 30.09 :)

 
hmmmmm tytul wydumany
jontek79 (gość, IP: 87.207.96.*), 2009-09-05 07:07:34 | odpowiedz | zgłoś
mi w nowym albumie poprostu brakuje furii.... tak, furii!!! takiej z chociazby 'Prometherion', 'Satan's sword(I have become).... jakos tak album sobie dudni i..... sie konczy! Naszczescie nie tylko Behemothem zyje i polecam Masachist 'Death march fury' panaceum na moje skolatrane nerwy!

 
Chcieć lub być
Haz (gość, IP: 80.51.181.*), 2009-09-02 21:12:22 | odpowiedz | zgłoś
Behemoth z płyty na płyte sie gubi. Produkcja ok kompozycje bez klimatu Behemoth!!

 
Prawda jest taka że Behemoth nie jest swiatowym odkryciem ale radzi sobie całkiem nieźle choć...
Destinajszon (gość, IP: 213.25.166.*), 2009-09-02 10:59:17 | odpowiedz | zgłoś
Prawda jest taka że Behemoth nie jest swiatowym odkryciem ale radzi sobie całkiem nieźle choć głównie przez notoryczne dostarczanie njusów, zmiany ubranek, kolorowe zdjęcia itp.. To taka muzyczna akwizycja niestety. Morbid Angel dla przykładu zawsze wygrywał muzyką i szpanerka im nie była potrzebna... Fakt że w przypadku Behemotha to się sprawdza więc warto to uszanować choć artyzmu w tym nie ma....

 
Słabizna
Fnts (gość, IP: 83.27.23.*), 2009-08-29 17:58:35 | odpowiedz | zgłoś
Co tu dużo mówić - Evangelion to nuda i pusta sieczka, dodatkowo Nergal zżera swój ogon niesamowicie. Podczas słuchania Evangelion słyszałem kopie riffów i rytmów z Apostasy, czy Demigoda. Szkoda, że Darski jedzie teraz na swoim wizerunku medialnym, a dla starych fanów na reputacji, słusznie uzyskanej dzięki dobrej muzyce, jaką tworzył w przeszłości. Wszystkim, którzy chcą poznać Behemotha z powodu tego, że jest o Darskim głośno ostatnio, polecam raczej Satanicę i Theleme.6, w drugiej kolejności Demigoda i Apostasy. Ewangelion to pusta szmira.

 
płyta dla głuchych 1/10 za rip-off Silent Hill
Triocton (wyślij pw), 2009-08-28 00:07:26 | odpowiedz | zgłoś
Wróblewski to jednak nie ta klasa co Smilowski. Darski to jednak nie ten warsztat co Dolan. Behemoth to jednak nie Immolation. co tam Immolation, przecież to gorsze niż francuski Loudblast w przeboju "Pouss Mouss". cokolwiek by nie nagrali, w jakie szmaty by się nie przebrali to zawsze polska słoma z butów powyłazi. jeden z drugim, chłopstwo małorolne z Pomorza, ma czelność jęczeć w Decibel na temat Polaków, kiedy nie jest w stanie nagrać nic na miarę pierwszej płyty Cadaver z Andersem Oddenem w pocerowanym sweterku. żenada.

 
Zgadzam sie z autorem
mietek (gość, IP: 77.253.75.*), 2009-08-26 21:36:57 | odpowiedz | zgłoś
Pierwsze 3 kawałki spoko (choć ja nie przepadam za Behemoczem) ale dalej nuda ... ;/ I szczerze w dupie mam to brzmienie którym sie wszyscy jarają ;< Nie ma tam żadnych fajnych riffów jak dla mnie, od typowa sieka (blasty, blasty i blasty) nic nadzwyczajnego, niby w ich stylu ale ja nie kupuje "pomysłu na metal" Darskiego ;/


  1 2 3 4   ==>

 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Behemoth

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Behemoth

"Antichristian Phenomenon"
autor: Grzegorz Sobieraj

"Demigod"
autor: BadBlood

"Evangelion"
autor: Kępol

"Evangelion"
autor: Megakruk

"Satanica"
autor: Rafał "Negrin" Lisowski

"The Apostasy"
autor: Ugluk

"The Apostasy"
autor: Zagreus

"Thelema.6"
autor: Konrad

"Zos Kia Cultus"
autor: Shagrath


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Który dzień 'Open Mind Festival' zapowiada się najciekawiej?

 



"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2010 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas