Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
86% |
| liczba ocen: |
226 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Fear Factory "Obsolete"
|
Nazwa zespołu: Fear Factory
Tytuł płyty: "Obsolete"
| Utwory: |
Shock; Edgecrusher; Smasher/Devourer; Securitron; Descent; Hi-Tech Hate; Fridom Or Fire; Obsolete; Resurrection; Timelessness |
| Wykonawcy: |
Raymond Herrera - instrumenty perkusyjne; Christian Olde Wolbers - gitara basowa; Dino Cazares - gitara; Burton C. Bell - wokal |
Wydawcy: Metal Mind Productions / Roadrunner Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Pisząc o najnowszym albumie kwartetu z Fear Factory, raczej trudno uniknąć
nawiązań do "Demanufacture", płyty która niewątpliwie miała największy
wpływ na komercyjny sukces tego projektu. Od czasu wydania "Obsolete"
upłynęło już trochę wody w Wiśle, ale nadal daje się słyszeć głosy, że ten
album to zwykłe nieporuzmienie i największa porażka zespołu. Pytam kurwa
"dlaczego?".
Zatrudnienie Colina Richardsona w charakterze producenta na
"Demanufacture" okazało się wielkim błędem, czego zresztą
nie ukrywali sami muzycy. Dopiero Rhys Fulber, autor wszystkich
remiksów na "Fear is the Mindkiller" i kilku na "Remanufactur"
(a także numero uno legendarnego Front Line Assembly - to dla tych
"słuchających inaczej") okazał się właściwym człowiekiem
na właściwym miejscu. "Obsolete" jest pierwszym albumem
Fear Factory, na którym kawałki mają charakterstyczny industrialny
posmak i nie nasuwają skojarzeń z bezpłciowością Ramms+ein. Etykietkę
"Industrial Deathcore", jaką przylepiono "Demanufacture",
można sobie wsadzić między bajki - według mnie większość utworów,
zawartych na tym wydawnictwie, jest tylko żałosnym wstępem do
klimatów, jakie panują na "Obsolete" - zespół nareszcie
przestał bać się używać fabrycznych sampli i stworzył bardzo
urozmaicone i różnorodne kompozycje. Nie zgodzę się ze stwierdzeniam,
że muzycy się wypalili - wszystko jest tu świeże i co najważniejsze,
zespół nie zrezygnował z ciężaru, jakim nasycił swoje poprzednie
produkcje.
Podobnie jak "Demanufacture", tak i "Obsolete"
ma być w swoim zamierzeniu concept albumem, traktującym o walce
człowieka z maszyną. Wszystko ułożone jest w logiczną całość,
teksty zawarte we wkładce uzupełnia post industrialne "opowiadania",
autorstwa Burtona, doskonale trzymające klimat całego wydawnictwa.
Zresztą wkładka i zawarte na niej zdjęcia to czyste dzieło
sztuki, za stworzenie mózgoplemnika Dave McKean powinien otrzymać Nobla.
Muzyka zawarta na płycie nie ustępuje
tej z "Demanufacture", a dzięki wprowadzeniu ciekawych
sampli znacznie ją przewyższa. Może dla niektórych z Was ważne
jest tylko napierdalanie, ale ja nie mam nic przeciwko takim
rozwiązaniom - jeśli chcę posłuchać łomotu, to zapodam sobie grind.
Utwory zawarte na płycie dobrane są w zajebistej kolejności,
na początku jest szybko i brutalnie, później robi się coraz
wolniej, aż wreszcie wszystko całkowicie gaśnie przy "Ressurection",
który podobnie jak "Therapy for Pain" na "Demanufacture"
powala swoim głębokim klimatem. Moimi zdecydowanymi faworytami
na tej płycie jest otwierający album "Shock", "Edgecrusher",
"Securiton", a także "Freedom or Fire", nasuwający
właściwe skojarzenia z demanufacturowskim "Hunter-Killer".
Jestem zajebiście zadowolony z tej płyty, Fear Factory pokazał,
że potrafi się rozwijać i tworzyć nowe utwory z właściwym sobie
dopierdem. Od czasu wydania "Demanufacture" zespół nie
spuszcza z tonu i nadal trzyma się w czołówce kapel grających
samplowanego rocka z domieszką industrialnego brudu. W ocenie
miało być "8", będzie "9" - skręca mnie, jak słyszę nieprzychylne
opinie na temat tego wydawnictwa; wielcy fani poczuli się zdradzeni
- chuj Wam w dupę.
autor: Kornik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Fear Factory - Obsolete
Hehehe. Świetna recenzja!!!
Mimo, że nie przebili (moim zdaniem) Demanufacture to i tak płyta miażdży !!!
|
| |
Swietna recka haha
Tez sie zgadzam - dla mnie to najlepsza plyta Fear Factory - nigdy wczesniej, ani nigdy pozniej nie osiagneli tego mrocznego klimatu, niezwyklego ciezaru... Majstersztyk
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|