Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
90% |
| liczba ocen: |
110 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: P J Harvey "Stories From The City, Stories From The Sea"
|
Nazwa zespołu: P J Harvey
Tytuł płyty: "Stories From The City, Stories From The Sea"
| Utwory: |
Big Exit; Good Fortune; A Place Called Home; One Line; Beautiful Feeling; The Whores Hustle And The Hustlers Whore; This Mess We're In; You Said Something; Kamikaze; This Is Love; Horses In My Dreams; We Float |
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Poprzednią płytę P J Harvey, "Is This Desire?", wielu uznało za jeden z
najważniejszych albumów 1998 roku. Wypadało tylko przychylić się do tej
opinii, gdyż był to naprawdę album niezwykły, łączacy nowoczesne brzmienia
z typowo amerykańskim, gitarowym graniem, ze świetnymi tekstami i odważną
często produkcją ("Joy").
Na "Stories From The City, Stories From The Sea" P J wraca do zawsze
bliskiego jej tradycyjnie rockowego instrumentarium. Kawałki nie są już
tak zróżnicowane, wszystkie dają się sprowadzić do wspólnego mianownika,
wpisują się w nurt reprezentowany od lat przede wszystkim przez Patti
Smith (wystarczy posłuchać choćby "Good Fortune" czy "This Is Love").
Album rozpoczyna fajne, energetyczne "Big Exit" - zwracamy uwagę na
dość jednostajny rytm, charakterystyczną, rozkrzyczaną i dość "wysoką"
manierę wokalną Harvey oraz fajną zabawę z dynamiką - zwolnienie tempa w
środku utworu. Jedną z najbardziej chwytliwych piosenek w tym zestawie
jest następna na płycie "Good Fortune" - w telewizji, jako klip jakoś
nie zrobiła na mnie wrażenia, za to z płyty po prostu zachwyca. P J i
zespół zwalniają tempo w "A Place Called Home", gdzie niezły efekt dają
nakładki kilku ścieżek z wokalem. Pozornie prosty, a jednak jakże piękny,
jak zwykle w przypadku tej artystki, poetycki tekst przynosi "One Line":
Obserwuję z wysokiego muru
Naszą walkę na ulicach
Cały świat poszedł na wojnę
Wszystkim, czego dziś potrzebuję, jesteś Ty
I dziś narysuję linę
Od mojego serca
Do Twojego
Ona nas ochroni
Akustycznie i trochę balladowo robi się w "Beautiful Feeling", lecz spokój
zakłóca następny kawałek "The Whore Hustle And The Hustlers Whore" -
wyznanie pełne rozpaczy, podszyte coldwave'owym niepokojem, znów z tym
"wysokim", histerycznym śpiewem Harvey. Balladowo robi się jeszcze w
"Horses In My Dreams" i przepięknym "We Float", z całkiem optymistycznym
wyznaniem w refrenie:
Ale pewnego dnia wzniesiemy się wysoko
I zaakceptujemy życie takie, jakim jest
W ogóle warto wczytać się w to, co artystka chce nam powiedzieć na
tym albumie, bo z pewnością nie są to jakieś banalne bzdury serwowane
nam przez gwiazdki pop (vide pozornie znów prosty tekst do "You Said
Something"). Najostrzejszy kawałek to "Kamikaze" (fajne gitary), zaś chyba
najbardziej zapada w pamięć zaśpiewany przez Thoma Yorke'a z Radiohead
"This Mess We're In", gdzie rola P J Harvey ogranicza się prawie tylko
do melorecytacji.
Dobra rockowa płyta dla myślących i takich, którym nie wystarcza jedno
przesłuchanie.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
P J Harvey
vonsmroden (gość, IP: 80.55.31.*), 2010-10-11 05:32:18
| odpowiedz | zgłoś
Taki artysta(ka) tutaj to zaskakujące.
Nie mniej płyta bardzo interesujaca,niezwylke przestrzenna no i do tego głos pani Polly,rewelacja. Dla mnie obok Bring You My Love najlepsza jej płyta.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|