Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
95% |
| liczba ocen: |
436 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Liquid Tension Experiment "Liquid Tension Experiment"
|
Nazwa zespołu: Liquid Tension Experiment
Tytuł płyty: "Liquid Tension Experiment"
| Utwory: |
Paradigm Shift; Osmosis; Kindred Spirits; The Stretch; Freedom of Speech; Chris and Kevin's Excellent Adventure; State of Grace; Universal Mind; Three Minute Warning |
Wydawcy: Magna Carta Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Płytę można opisać w najprostszych słowach tak: czterej panowie,
znani z występów w zespołach, grających różne odmiany muzyki progresywnej,
spotkali się, by pofolgować swojej muzycznej wyobraźni. Mówiąc
szczerze jest to jedno z większych objawień sceny prog/metalowej
ostatnich lat, choć jest to tylko zespół typu projekt.
John Petrucci i Mike Portnoy to członkowie znanej prog metalowej kapeli
Dream Theater, Tony Levin przywędrował z legendy rocka progresywnego
King Crimson, natomiast Jordan Rudess to muzyk, mający na swoim
koncie zarówno płyty solowe, jak i występy z różnymi prog zespołami,
choćby wspomnianym Dream Theater (obecnie członek tego ostatniego).
Muzyka, którą razem stworzyli, zasługuje na miano tej przez duże
M - jest bezkompromisowa i co najważniejsze płynie z głębi duszy.
Otwierający Paradigm Shift to od początku ostra heavy metalowa
jazda, stopniowo przechodząca w średnie tempa, przeplatane szaleńczymi
solówkami w wykonaniu wszystkich muzyków (zwłaszcza Rudess na
klawiszach daje popalić). Dalej, jakby trochę na uspokojenie, Osmosis
- piękny kawałek z genialną partią Tony'ego Levina i gitarową
Petrucciego. Następnie wspaniały Kindred Spirits - ponownie
demonstracja świetnych możliwości zarówno muzycznych jak i technicznych.
W tym kawałku jest wszystko - począwszy od metalowego wykopu na
początku (radzę zwrócić uwagę na wjazd poszczególnych instrumentów),
poprzez melancholijne partie gitarowo/klawiszowe w środku, po
niezwykle motoryczną końcówkę (solo Petrucciego plus dwie stopy
Portnoy'a). The Stretch to swoisty eksperyment muzyczny
- taka mieszanina stylów, ni to funkowe, ni jazzowe, ale kompozycyjnie
znakomite (Tony Levin na sticku jest fenomenalny). Dalej w kolejności
czeka ponad dziewięciominutowy Freedom of Speech, zaczynający
się spokojnie, by nastepnie przejść w najwyższej jakości zagrywki
gitarowe Petrucciego. Środek to trochę hipnotyczne klimaty (próbka
umiejetności Portnoy'a na bębnach), przechodzące w ostre, metalowe,
charakterystyczne bicie gitar, przeplatane solówkami Petrucciego
i Rudess'a). I tak już do końca (lekko melancholijnego) kawałka.
Track numer 6 to humorystyczna przygoda Levina i Portnoy'a z
ironiczno/rytmicznym gwizdaniem tego ostatniego (chyba, chociaż
trudno stwierdzić, kto to gwiżdże, może realizator), natomiast
State of Grace jest z kolei zagrany przez duet Petrucci/Rudess
- żadnej metalowej jazdy, spokojne klimaty gitarowo/klawiszowe.
Za to Universal Mind przenosi słuchacza w rejony wyższych
doznań muzycznych poprzez swoją skomplikowaną strukturę. I znowu
solo Petrucciego, dalej Rudess i cała reszta. Dobrneliśmy
do ostatniego "numeru", który nie jest kawałkiem w dosłownym tego
słowa znaczeniu. Jest to mianowicie prawie półgodzinna improwizacja
na cztery instrumeny, nagrana na żywo, bez żadnych dogrywek
i wcześniejszego komponowania. Po prosu żywioł i totalna nieszablonowość.
Ten numer może być ciężko strawny dla niektórych słuchaczy,
gdyż jest wybuchem niekontrolowanych emocji muzycznych, wymykający
się z ogólnie przyjętych norm.
Podsumowując, płyta projektu
LTE jest po prostu kapitalna. Może za bardzo ją wychwalam, ale
ona naprawdę taka jest - bardzo równa, melodyjna, a jednocześnie
skomplikowana i pokręcona, a do tego znakomita technicznie i nienaganna
jeśli chodzi o jakość produkcji. Jeśli więc czytelniku jesteś
słuchaczem prog metalu/rocka, nie zwlekaj. Biegnij do sklepu
i kupuj (polecam internetowy CDNow, gdyż w Polsce raczej ciężko
to będzie dostać). Jest to jedna z najlepszych pozycji w swoim
gatunku ostatnich lat, która przynosi odbiorcy wiele niezapomnianych
przeżyć.
autor: Michał Rosiński
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|