Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
80% |
| liczba ocen: |
92 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Moonspell "Anno Satanae"
|
Nazwa zespołu: Moonspell
Tytuł płyty: "Anno Satanae"
| Utwory: |
Intro; Goat On Fire; Ancient Winter Goddess; Wolves From The Fog; Outro |
| Wykonawcy: |
Mantus - gitara; Tanngrisnir - gitara; Langsuyar - wokal; Neophytus - instrumenty klawiszowe; Nisroth - instrumenty perkusyjne; Tetragrammaton - gitara basowa |
Wydawcy: Miribel Records
Rok wydania: 1993
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
To co, było coś przed "Wolfheart"?
No jasne! "Under The Moonspell" - ale o tym już chyba prawie każdy
wie. A było coś wcześniej?
Sam do niedawna nie byłem tego pewien, to jest wiedziałem, że musi coś
być, ale... Wrocław to takie miasto, w którym brakuje sklepu
muzycznego z prawdziwego zdarzenia (z odpowiednią muzyką). Niby
jest Melisa, ale ceny zniechęcają i jakoś zawsze nie po drodze. To
ciągle nie to.
Życie toczyło się dalej, aż pewnego dnia w bliżej nieznanych
okolicznościach wpadło w moje spocone łapy demo Moonspell. Przyjemna,
brzydka, czarno-biała okładka od razu zachęciła do przesłuchania.
Zwie się To "Anno Satanae" i doskonale pokazuje, jakie są prawdziwe
korzenie zespołu. Pokazuje na bazie czego muzycy wypracowali swój
unikalny styl obecny na późniejszych płytach, nie tracąc świeżości
z lat młodzieńczych. Cała produkcja i okoliczności wydania dema są
dość tajemnicze i dziwne co najmniej. Oczywiście bazuję tylko na
tym, co jest we wkładce i czytam, że owo demo zostało wydane
specjalnie dla polskiej wytworni LION Records z Oświęcimia i
opracowane przez Jana Polakowskiego. Niestety wkładka nic więcej
nie wyjaśnia, a co gorsza nie zawiera nawet tekstów.
Utworów, jak to na demie, nie ma za wiele, dodatkowo z dwóch stron
nagrane jest to samo. A wiec tak. Rozpoczyna się od intro osadzonego
głęboko w folklorze, pewnie portugalskim, choć te jęki i śpiewy
bardziej kojarzą mi się z Indiami. Później
jest zdecydowanie ostrzej i drapieżniej. "Goat on Fire", "Ancient
Winter Goodes" i "Wolves From The Fog" wypełnione są ostrymi,
skocznymi riffami. Wokal "wydechowy", prawie blackowy, nasycony
krzykami i diabelskim śmiechami. Melodie prowadzi bas, tak, jak na
większości późniejszych płyt, to właśnie Ares ma najwięcej do
powiedzenia w sferze muzycznej. Niestety teraz (po ukazaniu
się "Irreligious") opuścił kapelę.
Po przesłuchaniu "Anno Satanae"
można wywnioskować, że będzie to zespół wielkiego formatu, przed
którym rysuje się świetlana przyszłość. Płyty innych zespołów nie
są nawet w połowie tak dobre, jak demo Moonspella. Wiecie już, że
jest coś takiego. Wiecie już, jak się to wszystko zaczęło.
autor: kwas
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|