Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
96% |
| liczba ocen: |
372 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pink Floyd "Animals"
|
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Animals"
| Utwory: |
Pigs on the wing part I; Dogs; Pigs (Three different ones); Sheep; Pigs on the wing part II |
Wydawcy: EMI / Harvest
Rok wydania: 1977
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Spora część materiału wypełniającego płytę "Animals" powstała wcześniej
- już w 1974 roku. W kwietniu 1976 roku zespół zamknął się w studio,
by pracować nad jego nagraniem. Podczas sesji sporo wydarzyło się na
brytyjskiej scenie muzycznej - mówię oczywiście o wielkiej eksplozji
punk-rocka, kiedy to powstały kapele takie, jak The Sex Pistols, The
Clash, The Damned czy Sham 69, by wymienić tylko najważniejsze.
Starsze, zasłuzone zespoły, takie jak Genesis, Yes czy właśnie Pink
Floyd zaczęto uważać za część establishmentu, za dinozaury, których
muzyka jest już martwa. Trudno powiedzieć w jakim stopniu te fakty
zaważyły na ostatecznym kształcie płyty "Animals". Nie sposób jednak
nie zauważyć pewnej zmiany - zarówno w muzyce, jak i w tekstach z tego
albumu. Ich autor Roger Waters posegregował całą ludzkość na trzy grupy:
psy, świnie i owce. Świnie to bezwzględni, dbający tylko o własne interesy
przywódcy; psy - obłudni, pełni nienawiści, obojętni wykonawcy rozkazów;
owce zaś - zastraszona, bierna i posłuszna reszta ludzkości. Autor
pewnego poczytnego przewodnika płytowego wyśmiał Watersa za zwrot ku
"symbolice na poziomie Myszki Mickey". Nie zgadzam się z tą
opinią. Wprost przeciwnie - najprostsze porównania często okazują się
najtrafniejsze. Zresztą pomysł Watersa w sposób czytelny nawiązuje do
genialnego studium totalitaryzmów, powieści George'a Orwella "Folwark
zwierzęcy".
Muzycznie "Zwierzęta" są albumem bardziej niż poprzednie rockowym, ma
bardziej surowe brzmienie, nie jest aż tak wysublimowany, wypieszczony.
Składa się z trzech długich kompozycji: "Dogs", "Pigs" i "Sheep", spiętych
klamrą w postaci akustycznej ballady "Pigs On The Wing". Trudno by mi
było dokładnie analizować tę płytę, gdyż każdy dźwięk na niej jest dla
mnie doskonały. Niesamowity jest zwłaszcza 17 minutowy utwór "Dogs", rzecz
wstrząsająca, o wielu obliczach, w której za każdym przesłuchaniem odkrywa
się coś nowego. Użyte tu zimne brzmienie syntezatorów, przetworzony
głos oraz odrealnione zwierzęce odgłosy naprawdę przerażają, ścinają
krew w żyłach.
Po prostu wspaniała, niepowtarzalna płyta. A już całkiem prywatnie -
mój ulubiony obok "The Wall" album Floydów.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|