Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
96% |
| liczba ocen: |
372 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pink Floyd "Animals"
|
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Animals"
| Utwory: |
Pigs on the wing part I; Dogs; Pigs (Three different ones); Sheep; Pigs on the wing part II |
Wydawcy: EMI / Harvest
Rok wydania: 1977
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Co!? Pink Floyd i The Animals razem? - miał rzec ktoś kiedyś
patrząc na okładkę płyty. Ta podobno autentyczna wypowiedź w pewnym
stopniu pokazuje jak mało znany to album w dorobku Floyda. Gdzieś umyka
pomiędzy "The Dark Side Of The Moon", "Wish You Were Here", czy wreszcie
"The Wall". A jest to propozycja bardzo ciekawa, choć na pewno ustępująca
wyraźnie wyżej wymienionym. Całość została nagrana, powiedziałbym, dosyć
oszczędnie brzmieniowo jak na zespół Pink Floyd, wystarczy posłuchać
obu części "Pigs On The Wing", zaśpiewanych jedynie przy akompaniamencie
gitary akustycznej. Ciekawy jest koncept płyty - otóż Roger Waters,
basista i formalny lider zespołu, wyraźnie zainspirowany "Folwarkiem
Zwierzęcym" Orwella, podzielił ludzi na trzy kategorie: świnie, psy i
owce. Psy - zdradzieckie i wciąż konspirujące przeciwko innym, żądne
władzy Świnie i Owce - posłuszne i wykorzystywane. Cóż... nie jest to
bynajmniej wizerunek napawający optymizmem.
Najlepszy utwór na płycie to zdecydowanie "Dogs" - najbardziej rozbudowany
instrumentalnie, z efektowną partią gitary Gilmoura (absolutnie
fenomenalne solo - osobiście uważam je za jedno z lepszych w dorobku
gitarzysty) oraz sporą dawką instrumentalnych smaczków. Mimo że większość
utworów jest autorstwa Watersa (tylko w "Dogs" pomagał mu Gilmour), to
paradoksalnie chyba bardziej jest to płyta w konwencji Davida Gilmoura,
prezentującego się doskonale w partiach instrumentalnych, których na
"Animals" nie brakuje ("Dogs", "Pigs" czy "Sheep"). W "Dogs" i "Sheep"
pojawiają się też wkomponowane w muzyczne tło elementy takie jak śpiew
ptaków czy beczenie owiec (nie jestem tylko pewien czy odgłosy te są
prawdziwe, czy zostały wygenerowane elektronicznie).
"Animals" nie był żadnym przełomem artystycznym, a lekko akustyczny
klimat nie zagościł na stałe na liście środków muzycznego wyrazu grupy -
to po prostu solidne floydowe gitarowe granie i ostatni album w składzie
Waters, Gilmour, Mason, Wright.
Czas wydania "The Animals" zbiegał się czasowo z eksplozją punk
rocka. Ponoć ten album jest najbardziej punkowy ze wszystkich wydawnictw
grupy, ale jakoś podczas setek przesłuchań tej płyty nie doszukałem się
żadnych jego elementów.
autor: Ra
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
arcydzieło
a dla mnie najlepsza płyta Floydów! żadnego innego albumu nie przesłuchałem tak wiele razy w życiu.
|
| |
animals
blackice (gość, IP: 94.42.104.*), 2010-06-02 08:57:32
| odpowiedz | zgłoś
Według mnie perełka której słucha się z wielką przyjemnością.Ta płyta bedzie zawsze dobra, dla mnie osobiście jest mistrzowska. Okładka power station w londynie.Przy okazji będąc w londynie pokusiłem się aby zrobić sobie zdjęcie własnie na jej tle.Cudownie móc to zobaczyć i połączyć z ich muzyką.
Pink Floydem zaraziła mnie moja mama i chwała Jej za to :) Pozdrawiam fanów
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|