zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 23 lipca 2019

recenzja: In Flames "Clayman"

4.02.2002  autor: Ulver
okładka płyty
Nazwa zespołu: In Flames
Tytuł płyty: "Clayman"
Utwory: Bullet Ride; Pinball Map; Only For the Weak; ...As The Future Repeats Today; Square Nothing; Clayman; Satelites And Astronauts; Brush The Dust Away; Swim; Suburban Me; Another Day In Quicksand; World Of Promises
Wykonawcy: Bjorn Gelotte - gitara; Daniel Svensson - instrumenty perkusyjne; Peter Iwers - gitara basowa; Jesper Stromblad - gitara; Anders Friden - wokal
Wydawcy: Morbid Noizz
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Usłyszałem kiedyś, że In Flames grają jak cięższe Iron Maiden. Uwielbiam "dziewice" (bez skojarzeń :) ), więc od razu zainteresowałem się tym zespołem. I nie zawiodłem się. Melodyka jak u Ironów, ale cięższe gitary, głośniejsza perkusja i krzyczany wokal. To zwykle odstrasza fanów heavy, ale można się przyzwyczaić (wiem po sobie).

"Clayman" jest ich piątą płytą i chyba najlepszą. Muzyka na niej zawarta nie odbiega od tego, co tworzyli wcześniej. Mamy tu więc dużo pięknych melodii, które będziesz nucić długo po wyjęciu płyty. Czasem trzeba się wsłuchać, by je usłyszeć, gdyż tło jest dosyć ciężkie, choć zdarzają się też partie spokojniejsze. Takie "Satelites And Astronauts" zapowiada się na balladkę, ale w jednej chwili muzyka przyśpiesza. Później znów jest wolno i tak na zmianę. Taka aranżacja nie pozwala się nudzić. Występuje w wielu utworach i dobrze. Często zmienia się też wokal Andersa na czysty, ale niski (jak dla mnie świetny).

Ocena byłaby wyższa, gdyby nie wtórność w stosunku do poprzednich płyt. Po prostu grają wciąż dokładnie to samo, a ich utwory niewiele się od siebie różnią. Dlatego "Clayman" uznany został przez jednych najlepszą płytą roku, a przez innych najgorszą. W kategoriach zespołów było podobnie (ludzie są dziwni).

Grupa zapoczątkowała styl, zwany melodyjnym death metalem. Dziś jego kontynuatorami są także Gardenian i Dark Tranquillity (wszyscy z Gothenburga- zbieg okoliczności?). Znajomość z taką muzyką najlepiej zacząć właśnie od In Flames. Polecam szczególnie fanom "miedzianego prawiczka". :).

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: In Flames "Clayman"
KingOdin (gość, IP: 83.23.38.*), 2013-01-17 15:38:45 | odpowiedz | zgłoś
In Flames to nie jest pierwszy zespół, który zaczął grać MDM.

Wcześniej swoje płyty nagrywały takie zespoły jak At The Gates (dwa pierwsze krążki - ten pierwszy to jest w zasadzie kamień milowy MDM), Carcass (chodzi mi o Heartwork), Dark Tranquillity (Skydancer).

Poza tym muzyka na Clayman'ie jest inna niż np. na The Jester Race. Mniej surowa, bardziej przebojowa, bardziej "modern".

Oceń płytę:

Aktualna ocena (391 głosów):

 
 
90%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Malefice "Entities"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Dismember "The God That Never Was"
- autor: Mrozikos667

Immortal "Sons Of Northern Darkness"
- autor: Wickerman

Children Of Bodom "Follow the Reaper"
- autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
- autor: Ulver

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?