zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 8 grudnia 2019

recenzja: Mercyful Fate "9"

19.03.2002  autor: Wickerman
okładka płyty
Nazwa zespołu: Mercyful Fate
Tytuł płyty: "9"
Utwory: Last Rites; Church Of Saint Anne; Sold My Soul; House On The Hill; Brun In Hell; The Grave; Insane; Kiss The Demon; Buried Alive; 9; S.H. (w wersji japońskiej)
Wydawcy: Metal Blade Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Na wstępie tej recenzji chciałbym wyrazić swoje zdziwienie, że taka dobra płyta mogła dostać na www.rockmetal.pl tak kiepskie oceny. Raz 3, a raz 6. No ale gusta są różne i nie ma się co sprzeczać. Uważam jedynie, że ten album oferuje o wiele więcej i jest o wiele lepszy niż mówią tamte oceny. W stosunku do "Dead Again" - poprzedniego albumu Mercyful Fate - jest on krótszy, bardziej zwięzły, bardziej piosenkowy (w pozytywnym tego słowa znaczeniu; na poprzednim albumie kawałki były dłuższe, a tytułowy miał trzynaście minut!). Już od pierwszego utworu słychać, że jest szybko. Szybkie bębny, zakręcone riffy i te charakterystyczne jęczące solówki. "Last Rites" jest bez wątpienia jednym z najlepszych na tym albumie. Niższy poziom prezentują jedynie "House On The Hill" (za średnio udany refren) i "Insane" (bardzo chaotyczny, ale idealnie oddający tytuł utworu). Wyróżniają się przede wszystkim "Sold My Soul" (świetny klimat, gitary, refren i klawisze w tle), "Kiss The Demon" (balladowe wstawki i agresywne granie), "Buried Alive" (to solo na końcu to ewidentna zrzyna z "The Rover" Led Zeppelin!). Kawałek tytułowy jest bardzo upiorny i idealnie by się skomponował z "Dead Again" z poprzedniego albumu. Świetne wrażenie pozostawia "The Grave". Bardzo agresywny, ze świetnym tekstem i tymi fajnymi jęczącymi gitarkami. Pan Diamond drze się jak zwykle. Czasami wysoko, czasami trochę niżej. Jest świetny.

"9" trzyma wysoki poziom prawie cały czas. Niewątpliwie zaliczyć ją można do dobrych albumów. Inna ocena jest wykluczona. Niestety jak na razie jest to ostatni krążek Mercyful Fate. Nowy ma zostać wydany dopiero w 2003. Szkoda, że aż 4 lata musimy czekać na ich kolejną płytę. Moja rada: KING! PRZY "HOUSE OF GOD" CI SIĘ UDAŁO, ALE "ABIGAIL II" JEST KIEPSKI, WIĘC DAJ SOBIE SPOKÓJ ZE SWOIMI HORRORAMI I NAGRAJ Z FATE NOWY ALBUM! Wiem, że i tak tego nie przeczyta, ale zawsze mogę się wyżalić na forum publicznym.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Mercyful Fate "9"
Gelu (gość, IP: 89.167.52.*), 2013-06-13 01:03:46 | odpowiedz | zgłoś
Nie ma słabych płyt Mercyful Fate i Kinga.
re: Mercyful Fate "9"
guitarrizer (gość, IP: 89.64.62.*), 2019-08-15 16:06:18 | odpowiedz | zgłoś
Dokładnie, nie ma słabych płyt KD i MF!
no mercyful
thorgal (gość, IP: 193.243.142.*), 2008-02-22 07:32:02 | odpowiedz | zgłoś
Niestety nie zgadzam się z oceniajacym. Płytka słaba zupełnie brakuje w niej ducha starego mercyful. Co prawda, szybsza i bardziej zwarta np niż dead again, numery znacznie któtrze, ale czy to ma być zaraz plusem. Mam tę płytę i czasem ją odsłucham, ale zaraz potem pozostaje uczucie niedosytu.
Jesli chodzi o samego Kinga i jego solowe wojaże, to Abigail 2 hm znacznie przewyższa House of God.Choć długo nie mogłem się do niego przekonać (ale nie ma to jak Them i Melissa).9 daję 5-6 na 10.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (281 głosów):

 
 
78%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

King Diamond "House Of God"
- autor: Wickerman
- autor: Michał Płocharski
- autor: Vampire

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Moonspell "Under Satanae"
- autor: Cemetary Slut

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Którą kuchnię lubisz najbardziej?