zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 28 listopada 2020

recenzja: Mercyful Fate "9"

12.08.1999  autor: DaemonVII
okładka płyty
Nazwa zespołu: Mercyful Fate
Tytuł płyty: "9"
Utwory: Last Rites; Church Of Saint Anne; Sold My Soul; House On The Hill; Brun In Hell; The Grave; Insane; Kiss The Demon; Buried Alive; 9; S.H. (w wersji japońskiej)
Wydawcy: Metal Blade Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

King Diamond dawno temu odważnie rozpoczął tworzenie muzyki metalowej. Z ciekawością czekałem na nową płytę jego zespołu Mercyful Fate. Muszę przyznać, że wczesniej nie miałem możliwości ich usłyszeć (posiadam płyty, na których King udziela się w King Diamond :)). Niedawno w Polsce, jako support Metalliki, zagrali kilka nowych kawałków. Hmm... Ciężka sprawa... Okładka kojarzy mnie się z "Don't Break The Oath"... Czyżby ten sam pan utopił się lawie? Czyżby to był koniec? Może ten pan to King Diamond, rozkładający bezradnie ręce i biadający nad teraźniejszym rynkiem muzycznym? To nieco złośliwy komentarz, bo fani szarlatana jeszcze są w naszych szeregach, ale jako zwykły, szary słuchacz.... :)

Płytę rozpoczyna "Last Rites" z charakterystycznie brzmiejącą gitarą. King jak zwykle zawodzi. Gitarzyści grają solówki na przemian (Wead-Shermann-Wead-Shermann). Kolejny jest "Kościół Świętej Anny". Hmm... trochę wolniejszy utwór.

"Sold My Soul" nie zabrzmiał - dla mnie - na tyle dobrze, żeby się nad nim rozpisywać. Z "House On The Hill" pamiętam tytuł, powtarzany cztery razy co strofę ;).

"Burn In Hell" lubię najbardziej z całej płyty (przy okazji czytania tekstów, zastanawiałem się, czy Diamond nie ukazuje swojej "sztuki" z punktu widzenia raczej ateistycznego..., ale to tylko moje domysły :)). Utwór charakteryzuje riffek i "...Ahhh", ale to trzeba samemu usłyszeć. W refrenie wokal jest lekko modulowany...

Według mnie "The Grave" też specjalnie nie wyróżnia się od reszty.

"Insane"... ehh... kojarzy mi się z "Ride The Lighting" Metalliki... szczególnie "Why did I go Insane? Oh doctor kill the pain".

"Kiss The Demon" rozpoczyna się dobrą, wyciszoną gitarą... to jeden z lepszych utworków na "9".

King napisał do "Buried Alive" ciekawą historyjkę, zachęcam do przeczytania ;). Utwór lekko się dłuży.

"9"... hmm... mnie całkowicie rozczarował... "I am 9... You are 9... We are 9" (co to? nauka gramatyki języka angielskiego ??? :)

Hemm... płyta dwadzieścia lat temu odniosłaby gigantyczny sukces, ale od tamtego czasu gusta słuchaczy się zmieniły. Ile razy można powtarzać ten sam pomysł w nieco zmienionej formie?!

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Mercyful Fate "9"
Gelu (gość, IP: 89.167.52.*), 2013-06-13 01:00:48 | odpowiedz | zgłoś
10/10, dla płyty oczywiście, nie "recenzji"
9- neun....
Madafakadiamond (gość, IP: 86.63.88.*), 2010-07-30 14:47:43 | odpowiedz | zgłoś
Hmm. Ja bym dała nawet 8.Ale fakt ta ostatnia jest troche dziwna. O ile dobrze pamiętam muzuczkę skomponował Mike Wead. Cóż może sie dopiero uczył. Przecież wtedy był młody a teraz ma 41 albo 2 lata. Album jest spokotylko Buried Alive jest troche długa. A okładka jest jednak podobna do Don't Break The Oath.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (282 głosy):

 
 
78%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

King Diamond "House Of God"
- autor: Wickerman
- autor: Michał Płocharski
- autor: Vampire

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Moonspell "Under Satanae"
- autor: Cemetary Slut

Running Wild "Black Hand Inn"
- autor: lived

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy dzielisz się ze znajomymi swoimi muzycznymi odkryciami?