zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 11 listopada 2019

recenzja: Moonspell "2econd Skin"

27.10.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Moonspell
Tytuł płyty: "2econd Skin"
Utwory: 2econd Skin; Erotik Alkemy [Per-version]; Sacred; 2econd Skin [video edit]; Opium; Awake; Herr Spiegelmann; ...Of Dream and Drama [Midnight Ride]; Ruin & Misery; Mephisto; Alma Mater
Wydawcy: Metal Mind Productions, Century Media Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Nie jest to zwykła płyta Moonspell. Została wydana między "Irreligious", a "Sin/Pecado", miała rozgrzać fanów. Zawiera jedną "nową" piosenkę, jeden cover, jeden kawałek nagrany na nowo, a resztę wypełniają nagrania live.

Pierwsza jest właśnie ta "nowa" piosenka. Czemu w cudzysłowie? Ponieważ jest to tytułowe "2econd skin", które znalazło się także na "Sin/Pecado". Dalej mamy świetną wersję (Per-version) "An Erotic Alchemy" z "Wolfheart". Nagrana w duchu "Irreligious" ma zupełnie inny wymiar.

Dalej cover Depeche Mode. Swego czasu wzbudziło to plotkę, że Moonspell będzie grał lekko jak piórko :). Ale "Sacred" jest zagrany ciężko i moonspellowo. Następna jest "2econd skin" w wersji teledyskowej... Niezbyt dobry pomysł - tak się robi na dyskuckich kasetach, a nie metalowych.

Pozostały nagrania live. Zdarza się walnąć przez przypadek w gitarę, inaczej zaśpiewać, wydrzeć "Come on!". Ogólnie jest wesoło i strasznie klimatycznie. Miłe jest też to, że znalazło się miejsce dla utworu zarejestrowanego podczas naszej z Metalmanii ("Alma Mater"). Materiał głównie z "Irreligious", są też dwa kawałki z "Wolfheart".

Jeżeli znasz i lubisz Moonspella, i lubisz wydawnictwa live - kup. Bardzo ciekawa jest też nowa wersja "An Erotic Alchemy".

Komentarze
Dodaj komentarz »