zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 25 października 2020

recenzja: Pink Floyd "Meddle"

4.02.1999  autor: Przemysław Semik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Meddle"
Utwory: One Of These Days; A Pillow Of Winds; Fearless; San Tropez; Seamus; Echoes
Wykonawcy: Roger Waters - gitara basowa, wokal; Richard Wright - instrumenty klawiszowe, organy, pianino; Dave Gilmour - gitara; Nick Mason - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Harvest, EMI
Rok wydania: 1971
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

13 listopada 1971 w sklepach muzycznych pojawiła się płyta w zielono-niebieskiej okładce bez podpisu. Fani Pink Floyd wiedzieli jednak, że to kolejny, siódmy album ich ukochanego zespołu. Album zatytułowany był "Meddle". Po kompilacyjnym wydawnictwie "Relics" i koncercie w Pompejach, była to już trzecia "floydowa" niespodzianka w 1971 roku.

Płytę rozpoczyna "One of These Days". Kompozycja na tyle dobra, że zespół odgrywał ją jeszcze na swoich ostatnich koncertach w 1996 roku. Konstrukcja utworu oparta jest na oryginalnie nałożonych liniach gitary basowej (przy pomocy włoskiego delaya Binson Echorec) oraz na technice gitarowej "slide". Ciekawie brzmią również frazy organów odtworzone od końca (pomysł Wrighta). Funkcję wokalisty po raz pierwszy i jak dotąd ostatni objął Nick Mason, mówiąc tylko jedno osobliwe zdanie: "Pewnego dnia rozszarpię Cię na kawałki".

Na uwagę zasługują również kunsztownie opracowane ballady "A Pillow Of Winds" i "Fearless". Natomiast nijakie i niestarannie dopracowane muzycznie "San Tropez" i "Seamus" można sobie darować.

Najważniejszym utworem na płycie jest "Echoes" trwający 23 minuty. Jest to owoc wysiłków całego zespołu. Gilmourowi i Wrightowi zawdzięczamy bogactwo wątków melodycznych, harmonii i barw, natomiast zasługą Masona i Watersa jest inteligentna, choć swobodna konstrukcja. Całość to przepiękna, oniryczna suita, dzieło ponadczasowe, perła wśród pojedynczych kompozycji Pink Floyd. Muzyka dopracowana jest w najdrobniejszym szczególe. "Echoes" w niesamowity sposób pobudza wyobraźnię, a tekst (spojrzenie na świat z niezwykłej perspektywy, spod wody, z dna morskiego) znakomicie współgra z muzyką. Jeszcze później przez długie lata wiele zespołów będzie wzorowało się na pomysłach zapoczątkowanych w "Echoes".

Do płyty "Meddle" czuję szczególny sentyment, ponieważ to właśnie od niej zacząłem poznawanie "żywej legendy rocka". W Europie płyta dotarła do drugiego miejsca list przebojów, zostawiając w tyle takich gigantów rocka jak Led Zeppelin czy Yes. Mimo, że płyta nie grzeszy spójnością, to warto ją mieć, chociażby tylko dla "Echoes". Krystalicznie czyste piękno, obok którego nie można przejść obojętnie.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Pink Floyd "Meddle"
Hermiona (gość, IP: 89.68.207.*), 2014-10-12 20:31:18 | odpowiedz | zgłoś
Płyta ogólnie niezbyt powalająca.
Szacun dla Floydów za ostatni kawałek, który udowadnia, jakie piękno może mieć rock progresywny.
re: Pink Floyd "Meddle"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-10-12 22:18:26 | odpowiedz | zgłoś
Jak dla mnie to od tej płyty zaczęli być wielkim zespołem.
I wtedy zaprezentowali wyrazisty indywidualny styl.
re: Pink Floyd "Meddle"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2017-08-29 18:05:51 | odpowiedz | zgłoś
niby tak ale jednak dla mnie utwór Atom heart mother to najlepszy kawałek Pink Floyd. Zaden metalowy utwór nie ma tyle patosu ktorego nie lubię oprócz tego właśnie ...
re: Pink Floyd "Meddle"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2017-08-30 08:34:36 | odpowiedz | zgłoś
Eksperyment z Atom heart mother wyszedł świetnie, nigdy już nie nagrywali podobnych rzeczy, może szkoda...

Oceń płytę:

Aktualna ocena (322 głosy):

 
 
85%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Dead Can Dance "Within The Realm Of Dying Sun"
- autor: Lambert

Armia "Der Prozess"
- autor: sporysz

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy robisz kopie bezpieczeństwa swoich danych?