zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 15 grudnia 2018

recenzja: Primal Fear "Jaws Of Death"

9.09.2001  autor: Wickerman
okładka płyty
Nazwa zespołu: Primal Fear
Tytuł płyty: "Jaws Of Death"
Utwory: Jaws Of Death; Final Embrace; Save The Prayer; Church Of Blood; Under Your Spell; Play To Kill; Nation In Fear; When The Night Comes; Fight To Survive; Hatred In My Soul; Kill The King
Wykonawcy: Ralf Sheepers - wokal; Mat Sinner - gitara basowa, wokal; Tom Nauman - gitara; Stefan Liebing - gitara; Klaus Sperling - instrumenty perkusyjne, wokal
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Primal Fear na pewno nie jest zespołem bardzo oryginalnym. Jednak potrafi w bardzo przekonujący sposób "zrzynać" z Judas Priest. Riffy są ciekawe - judasowe, sola popisowe - wirtuozerskie. Kompozycje opierają się na układzie zwrotka, refren, zwrotka, refren, solo, refren. Są jednak ciekawe, szybkie i dynamiczne. Ciekawym dodatkiem są chóralne refreny, czego w Priest próżno szukać.

W porównaniu z płytą "Nuclear Fire", gdzie wszystkie kompozycje są genialne, tu może czegoś brakować. Ale od początku. Płyta zaczyna się tradycyjnie intrem, mogącym być idealnym soundtrackiem do apokalipsy lub trzeciej wojny światowej. W bitewnym zgiełku można usłyszeć genialny riff z "Final Embrace". To niewątpliwie jeden z najlepszych kawałków z płyty. Do tego można dorzucić jeszcze "Church Of Blood", "Under Your Spell", "Fight To Survive", "When The Night Comes". W "Under Your Spell", jak w każdej primalowej balladzie, możemy znaleźć klawisze i przepełnione bólem teksty. W każdym utworze jest coś ciekawego...

Jeśli ktoś kocha Judas Priest, heavy metal i ciężkie granie, to niech inwestuje w ten album. Jeśli nienawidzi tych cudów, niech też posłucha, a nuż znienawidzi jeszcze bardziej...

Komentarze
Dodaj komentarz »