zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 22 września 2020

recenzja: Sirrah "Acme"

17.04.2000  autor: Margaret
okładka płyty
Nazwa zespołu: Sirrah
Tytuł płyty: "Acme"
Utwory: Acme; Passover 1944; On the Verge; A. U. Tomb; Iridium; Pillbox Impressions; Panacea; Bitter Seas; In the Final Moment (tylko na wersji z 1996 roku)
Wydawcy: Melissa (wersja z 1995 roku), Metal Mind Productions
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Trudno zabrać się za opisywanie tej płyty. Wydana została przecież w dwóch wersjach, które mimo identycznego programu nieco się od siebie różnią. Na mnie znacznie większe wrażenie wywołał pierwowzór. Wiadomo przecież, że emocje najsilniejsze są zawsze za tym pierwszym razem, potem, gdy już się coś zna, kocha się to nieco inaczej. To jednak nie jedyny powód mojego wyboru. Ważniejszym argumentem jest sama muzyka.

Sirrah po raz pierwszy objawił mi się w 1995 roku, a więc wtedy, gdy egzystowali jeszcze w podziemiu i w zasadzie niewielu wiedziało o ich istnieniu. Pewnego dnia, właściwie przez przypadek, dotarła do mnie płyta "Acme" (ta z 1995). Zachęcona niezwykle przychylnymi recenzjami od razu zagłębiłam się w samej muzyce. A ta zaszokowała mnie już od pierwszego dźwięku. Sirrah niewątpliwie był jedną z pierwszych rodzimych grup, które uległy muzyce klimatycznej. Nad "Acme" wznosi się duch Tiamat (klimaty i melodie a'la "Clouds"), widmo Paradise Lost i My Dying Bride. Od takich wzorców trudno jest uciec. Przy oryginalnych rzeczach zawsze jednak powtarzam, że inspiracje nie muszą być jednoznaczne z bezmyślnym kopiowaniem. "Acme" jest doskonałym potwierdzeniem tych słów. Sirrah mimo pewnych, nieuniknionych zresztą, zapożyczeń, tworzy przede wszystkim swój własny, niepowtarzalny klimat. Muzykę płynącą z głębi serca, pełną wzruszeń, magii i piękna. Jak na klimaty przystało, jest mrocznie, smutno i desperacko. Brakuje tu szybkich łupanek i obłąkanej dziczy. Dominuje średnie lub wolne tempo. Nie oznacza to jednak, że płyta jest łatwa w odbiorze, a Sirrah lubuje się w lukierkowych melodiach. Przeciwnie - gitary brzmią ciężko, pojawiają się też bardzo czadowe wstawki ("On the Verge", "Iridium"). Na "brudne" brzmienie dopiero nakładają się wspaniałe, głębokie melodie. Tradycyjne instrumentarium podparte jest klawiszami i altówką. Czasem nawet w delikatnych fragmentach robi się folkowo i średniowiecznie. Sirrah unika gotowych schematów, muzyka na "Acme" czaruje swą spontanicznością i naturalnością, a z drugiej strony zachwyca naprawdę doskonałą techniką. Wspaniałym dopełnieniem dźwięków są trzy(!) wokale. Pojawia się tu czysty męski śpiew (swoją drogą zniewalający), jest oczywiście grobowy, mocny (i to jak!) growling i kobiecy głos, którego właścicielką jest Maja Konarska, obecnie bardziej kojarzona z Moonlight. Wszystko to tworzy doskonałą całość. Wielokrotnie spotykałam się z opininiami, że Sirrah przypomina Theatre of Tragedy. Osobiście się z tym nie zgadzam, a jeśli już mamy porównywać to tylko Teatr do Sirrah. Chcę nieśmiało zauważyć, że nasi rodacy byli pierwsi, przynajmniej w oficjalnym obiegu.

Niestety, druga wersja "Acme" nie wywołała już takich emocji. Przynajmniej nie u mnie. Zabrakło jej spontaniczności i ciężaru. Zabrakło magii. Muzyka wydawała się "pusta", nieco wymuszona. Pierwotna wersja jednak na zawsze już wyryła ślad w moim sercu.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Sirrah "Acme"
Blodeuwedd
Blodeuwedd (wyślij pw), 2013-10-21 21:54:12 | odpowiedz | zgłoś
o proszę! :D
re: Sirrah "Acme"
Honza (gość, IP: 194.177.29.*), 2013-10-21 20:44:59 | odpowiedz | zgłoś
To ciekawe, bo mi też średnio, niestety. Byłbym naiwny, gdybym wierzył że nowy materiał to będzie coś podobnego to klimatu Acme. Bardziej już należało oczekiwać kontynuacji Did tomorrow..., i rzeczywiście takie echa mają w sobie te dwa nowe kawałki. Cała płyta też będzie raczej w tym stylu.
re: Sirrah "Acme"
pik (gość, IP: 79.163.8.*), 2013-10-21 16:33:50 | odpowiedz | zgłoś
Przemo667- a jak Ci się podobają te dwa nowe ich utwory? bo mi średnio..
re: Sirrah "Acme"
Przemo667
Przemo667 (wyślij pw), 2013-10-21 19:26:49 | odpowiedz | zgłoś
Mi też średnio i myślę, że nowa EP, którą mają wydać też będzie taka sobie. Ale przyczyna jest jedna, na "Acme" i "Did Tomorrow" muzykę napisali Bajsar i Passiński a ci ludzie, którzy obecnie tworzą Sirrah wcześniej nie brali udziału w komponowaniu...
re: Sirrah "Acme"
Przemo667
Przemo667 (wyślij pw), 2013-07-14 20:59:36 | odpowiedz | zgłoś
Usłyszeć wczoraj na zamku kawałki z Acme i Did Tomorrow Come bezcenne!! Zajebisty występ!!
re: Sirrah "Acme"
Przemo667
Przemo667 (wyślij pw), 2013-04-21 19:57:02 | odpowiedz | zgłoś
Myślałem, że to tylko koncertowa reaktywacja a tu news, że w maju nowy singiel ma być a potem CD!!
re: Sirrah "Acme"
Mart3434 (gość, IP: 82.177.224.*), 2013-04-13 00:42:36 | odpowiedz | zgłoś
Marzenia się spełniają. Sirrah powraca!!!!!!!
re: Sirrah "Acme"
Sirrahfan (gość, IP: 83.10.160.*), 2013-02-20 08:18:49 | odpowiedz | zgłoś
I to jest dobry powód by wybrać sie na Castle Party:)
re: Sirrah "Acme"
k. hałas (gość, IP: 77.113.19.*), 2013-02-14 15:04:27 | odpowiedz | zgłoś
Pamiętam piękne czasy jak ukazał się ten wspaniały album. Szkoda że zespół po wydaniu kolejnej płyty przepadł bez wieści.Reaktywacja? Ciężko będzie przebić debiut, ale fajnie by było zobaczyć Sirrah choćby na koncertach.
re: Sirrah "Acme"
pik (gość, IP: 79.163.40.*), 2013-02-14 15:54:23 | odpowiedz | zgłoś
ja pamiętam jescze ich występ przed The Gathering w 97r. to jest dobre pytanie- co zostało z tej kapeli po tylu latach, niemniej chętnie bym obczaił jak dziś grają i wyglądają, tym bardziej że na castle party mam zamiar sie pofatygować w tym roku
« Nowsze
1