zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 23 czerwca 2021

Graham Bonnet wyjaśnia okoliczności rozłamu w Alcatrazz

8.12.2020 10:52  autor: Krasnal Adamu, źródło: profil Graham Bonnet & Alcatrazz na Facebooku

Wokalista Graham Bonnet przedstawił swoje wyjaśnienie, jak doszło do rozłamu w zespole Alcatrazz. Zgodnie z jego stanowiskiem, powinny od teraz działać dwie grupy posługujące się tą nazwą - jedna dowodzona przez niego i jedna złożona z jego niedawnych kolegów wspartych przez Doogiego White'a.

Alcatrazz powstał w 1983 roku. Wokalistą od początku niezmiennie pozostawał Anglik Graham Bonnet, wcześniej śpiewający krótko w Rainbow i Michael Schenker Group. W pierwszym okresie działalności Alcatrazz na gitarze basowej i klawiszach grali w grupie odpowiednio Gary Shea i Jimmy Waldo - obaj z rozwiązanego zespołu amerykańskiego New England. Do rozpadu formacji w 1987 roku, muzycy nagrali i wydali wspólnie trzy albumy studyjne.

Od 2006 do 2014 roku wokalista, z nowymi instrumentalistami, występował na żywo jako Alcatrazz featuring Graham Bonnet.

Do ponownej współpracy założycieli grupy doszło w 2017 roku. Zespół reaktywował się na kilka koncertów. W składzie znaleźli się: Graham Bonnet, Jimmy Waldo i Gary Shea, a także gitarzysta Conrado Pesinato i perkusista Mark Benquechea.

Na początku 2019 roku Alcatrazz wznowił działalność. W skład weszli Graham Bonnet, Jimmy Waldo, Mark Benquechea, gitarzysta Joe Stump i basistka Beth-Ami Heavenstone. Ostatnią z nich rok później zastąpił powracający Gary Shea. 31 lipca 2020 roku ukazał się pierwszy od ponad trzech dekad album Alcatrazz, zatytułowany "Born Innocent".

W okresie, gdy z powodu pandemii COVID-19 formacja nie mogła koncertować, pogorszyły się stosunki między Grahamem Bonnetem a resztą zespołu. Menadżer Giles Lavery, będący też współproducentem "Born Innocent", zrezygnował z dalszej współpracy z wokalistą, nadal jednak zamierzał reprezentować Alcatrazz. Konflikt wyszedł na jaw w połowie listopada 2020 roku. Wokalista ogłosił wówczas, że "Graham Bonnet i Alcatrazz nie są już związani" z Gilesem Laverym. Wiadomości tej koledzy frontmana z zespołu szybko zaprzeczyli.

Na początku grudnia Jimmy Waldo, Joe Stump, Gary Shea i Mark Benquechea, jako Alcatrazz, wydali oświadczenie, według którego na ich koncertach w 2021 roku śpiewać będzie Doogie White, znany m.in. ze współpracy z Michaelem Schenkerem, Ritchiem Blackmore'em i Yngwie Malmsteenem. Zasugerowali również, że podczas występów z wokalistą zaprezentują nowe utwory. Graham Bonnet w odpowiedzi ogłosił, że będzie nadal nagrywał i koncertował z Alcatrazz. Wiosną 2021 roku zamierza przedstawić nowy skład grupy, w planach ma też przygotowanie albumu studyjnego.

W kolejnym oświadczeniu Graham Bonnet napisał: "Gdy w czerwcu zrezygnował mój menadżer, spytałem zespół, czy byłby zainteresowany ruszeniem w trasę w celu promocji nowego albumu. Grupa poinformowała mnie, że jest zainteresowana trasą tylko z udziałem mojego byłego menadżera. Nikt nie został 'zwolniony', po prostu nasze drogi się rozeszły. Zasygnalizowało to koniec tej wersji Alcatrazz, więc natychmiast zacząłem szukać nowych muzyków do nowego składu Alcatrazz. Występowałem już z innymi wersjami Alcatrazz od czasu rozpadu oryginalnego zespołu (...)".

"W dniu, kiedy zrezygnował mój menadżer, usunął mnie on też jako administratora z profilu 'Graham Bonnet and Alcatrazz' na Facebooku, więc nie byłem w stanie powiadomić fanów, co się dzieje, aż do niedawna, kiedy odzyskałem stronę na Facebooku. Do pierwszego nieporozumienia doszło, gdy napisałem na stronie, że 'Graham Bonnet i Alcatrazz' nie są już związani z menadżerem Gilesem Laverym. Nie miałem wtedy na myśli niedawnego składu, którego członkowie już miesiące wcześniej poinformowali mnie, że ruszyliby w trasę tylko z moim byłym menadżerem, co dla mnie oznaczało, że odchodzą. Odnosiłem się do mojej nowej wersji Alcatrazz".

"Nie planuję rezygnować z nazwy Alcatrazz i spodziewam się, że oni też tego nie zrobią. To stara historia - zespoły się rozpadają i powstają dwie wersje. Nie przeszkadza mi to. Byłem w trasach z Doogiem w ostatnich kilku latach, z Schenker Fest - jest dobrym przyjacielem i cholernie świetnym wykonawcą. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak nadmiar muzyki. Ludzie mogą słuchać jednej albo drugiej, albo obu wersji i wybrać, co im się podoba. Nie jestem zainteresowany kłótniami o nazwę. Wolę po prostu robić muzykę".

Tagi: Alcatrazz
Komentarze
Dodaj komentarz »