Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
77% |
| liczba ocen: |
27 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Abscess "Seminal Vampires and Maggot Man"
|
Nazwa zespołu: Abscess
Tytuł płyty: "Seminal Vampires and Maggot Man"
Wydawcy: Relapse Records
Rok wydania: 1996
Na klatce schodowej panował tłok. Sąsiedzi, policja, pielęgniarze oraz
przypadkowi gapie tłoczyli się przed moim mieszkaniem.
- Usłyszałam potworny wybuch - relacjonowała starsza babunia - mój
dziadek jest już głuchy, ale też słyszał...
- To ta ich dzisiejsza muzyka - stwierdził ktoś niewiele młodszy.
- Niemożliwe - zaprzeczyła sąsiadka z góry - to musiał być wybuch gazu.
- Mówię pani, że to ta diabelska muzyka. Przecież stąd zawsze
dobiegał hałaśliwy jazgot do późna w nocy.
- Kto by pomyślał, że to się tak źle skończy.
Z mieszkania wyszedł inspektor jedną ręką zatykając nos, a w drugiej
trzymając służbowy długopis z dyndającą na nim zakrwawioną kasetą
magnetofonową. Ludzie cofnęli się, kiedy doleciał do nich niewiarygodny
smród z mieszkania.
Pojawił się sierżant z kryminalnej.
- Znaleźliśmy narzędzie zbrodni - poinformował go inspektor śledczy - Nie
radzę jednak wchodzić do środka - dodał.
- Dlaczego? - spytał sierżant.
- Być może ten chłopak miał kłopoty z oddawaniem moczu i kału, ale przecież
nie był kaleką, żeby srać dosłownie wszędzie.
- Może to rodzaj kultu?
Inspektor przytaknął.
- To może być dobry trop, proszę nim podążyć sierżancie!
- Gówniana robota - zaklął niepocieszony sierżant.
- Jak to w policji sierżancie. Za to ci z Koronera mają tym razem szczęście.
Facet jest w drobnych kawałkach, zatem nie będą musieli nawet robić sekcji.
Godzinę wcześniej w mieszkaniu ofiary.
Wiedziałem, że zginę. Poczwórnie śmiertelna dawka decybeli miała usmażyć
moje ciało od wewnątrz. Żal było mi tylko moich kochanych odchodów, kto
je teraz będzie karmił i doglądał. Nie miały nikogo prócz mnie. Jednak
ja bardziej ponad zasrane swoje i ich życie pragnąłem być poddanym
autopsji. Włączyłem magnetofon i pomyślałem o największym szczęściu,
które mnie niedługo spotka.
Reifert zaryczał "BURN, DIE AND FUCKIN FRY!"
(Nota pośmiertna)
Chciałbym podziękować największemu gangsterowi, Pawłowi F., który aż
dwukrotnie przegrał mi kasetę Abscess (pierwszą mi zajebali w podróży). DZIĘKI!
Wywiad przeprowadzony z Chrisem Reifertem na łamach Thrash'em All (za zgodą autora).
autor: Wełna
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|