Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
85% |
| liczba ocen: |
328 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Cradle Of Filth "Bitter Suites to Succubi"
|
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Bitter Suites to Succubi"
| Utwory: |
Sin Deep my Wicked Angel; All Hope in Eclipse; Born in a Burial Gown; Summer Dying Fast; No Time to Cry; The Principle of Evil Made Flash; Suicide and Other Comforts; Dinner at Daviant's Palace; The Black Goddes Risess 2; Scorched Eartch Erotica |
| Wykonawcy: |
Daniel "Dani Filth" Davey; Adrian Erlandsson; Gian; Martin; Paul; Robin Graves |
Wydawcy: AbraCadaver
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Kiedy dowiedziałem się o "Bitter suites to succubi", pomyślałem, że to zbyt
piękne, aby mogło być prawdziwe. Od premiery ostatniego albumu "Midian" minęło
zaledwie osiem miesięcy, a już Cradle Of Filth zapowiadają nową płytę! W Europie
album ukazał się 18 czerwca. Na początku miała być to tylko epka; później na
szczęście okazało się, że będzie to normalne, duże wydawnictwo.
"Bitter..." zawiera dziesięć numerów. Siedem nowych utworów, dwa z pierwszej
płyty nagrane na nowo oraz cover Sisters of Mercy. Tytuł i okładka sugeruje, że
tym razem Kredki wzięły na warsztat piekło i jego mieszkańców :), a konkretnie
sukuba. Gdyby ktoś nie wiedział to już informuje - sukub to żeński demon
seksualny. Okładka i cała oprawa graficzna jest przepiękna, ale to mnie nie
dziwi. Po prostu to już rutyna u Kredek. Muzycznie sprawa przedstawia się trochę
inaczej niż na "Midian"; utwory są szybsze i ostrzejsze. Ktoś kiedyś powiedział,
że muzyka Wampirów to najpiękniejsze i najohydniejsze działo, jakie mógł stworzyć
człowiek. W stu procentach się w tym zgadzam. Piękne instrumentalne melodie
sąsiadują z naprawdę szybkimi gitarami i galopującą perkusją. Przyjrzyjmy się
bliżej każdej ze suit. :)
Na początek rutynowo intro zatytułowane "Sin deep my wicked angel". Powiem tylko
jedno - po prostu piękne. Razem z drugim utworem "All hope in eclipse" znakomicie
buduje piekielny nastrój płyty. Już kiedyś pisałem, że Cradle of filth są
mistrzami klimatu... Trzecia kompozycja to "Born in a burial gown". Ten numer
wybrano jako "wizualną reprezentacje albumu" :) Bardzo fajny, nic dodać nic ująć.
"Summer dying fast" oraz "The principle of evil made flash" to na nowo nagrane
utwory z pierwszej płyty. Kredkom udało się zachować surowość z debiutanckiego
albumu. Końcówka "Summer dying fast" jest jedną z najpiękniejszych melodii jakie
słyszałem w życiu. Skrzypce, perkusja i delikatny, ulotny śpiew Sarah. Uwielbiam
głos tej kobiety. "No time to cry" to piosenka Sisters of Mercy. Podobnie jak w
przypadku "Slepless" Anathemy, uważam, że wersja Wampirów jest lepsza od
oryginału. Na końcu słychać trwający dziesięć sekund pisk Daniego, a ja znowu
zaczynam się zastanawiać, jak mężczyzna jest w stanie wydać taki dźwięk :).
"Suicide and other comforts" - wspaniały symfoniczny początek; słuchać też śpiew
Sarah. Na początku także nietypowe dla Cradli gitary. Po tym utworze mamy
wyciszenie (muzyczne, na pewno nie emocjonalne) w postaci instrumentalnego
"Dinner at deviant's palace" . Kolejny majstersztyk klimatu. Rozpoczyna się
grzmotem; przez cały utwór słuchać zmiksowany głos (chyba) kobiety, który brzmi
naprawdę niesamowicie. Niektórym zapewne nie spodoba się ta kompozycja - ze
względu właśnie na ten głos. Nie obawiajcie się jednak; Cradle of Filth na pewno
nie poleci w elektronikę, jak to stało się ostatnio modne wśród zespołów black
metalowych. To tylko jednorazowy eksperyment, poza tym znakomicie pasuje do
całego utworu. Następny w kolejności to "The black goddes rises 2", sequel utworu
z pierwszej płyty. Świetny, szybki numer; około trzeciej minuty następuje
zwolnienie i wspólny śpiew Daniego z Sarah. Cudowne!! Ostatnia ze suit to
trwająca niespełna pięć minut (dlaczego tylko tyle?) "Scorched Earth erotica". Na
tym "Bitter suites to succubi" się kończy.
Tym razem zespół przygotował jeszcze małą niespodziankę dla fanów. Na płycie
znajduje się także fragment nowego video (1,5 min) oraz trailer "Cradle of Fear",
filmu w którym Dani zagrał główną rolę. Nowy clip jest bardzo dobry. Nagie
kobiety w klatkach, Dani z batem jako treser, wiecie, te klimaty. :)
Wspaniały, szybki, piękny album. Właściwie już teraz mogę z czystym sumieniem
wystawić najwyższą ocenę następnej płycie Kredek... Wypijmy kieliszek wina na
chwałę Cradle of Filth. Tylko czy aby na pewno to wino...?
autor: Shagrath
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|