Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
92% |
| liczba ocen: |
272 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Helloween "The Dark Ride"
|
Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "The Dark Ride"
| Utwory: |
Beyond The Portal (Intro); Mr. Torture; All Over The Nations; Escalation 666; Mirror, Mirror...; If I Could Fly; Salvation; The Departed (Sun Is Going Down); I Live For Your Pain; We Damn The Night; Immortal (Stars); The Dark Ride |
| Wykonawcy: |
Roland Grapow - gitara; Andi Deris - wokal; Markus Grosskopf - gitara basowa; Michael Weikath - gitara; Uli Kusch - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Grupa Helloween, jedna z wciąż żywych legend power- i heavy-
metalu, nagrała jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą płytę w
swojej karierze. Stary, dobry heavy metal zaczyna znów wracać do
łask. Najważniejszy chyba zespół z tego nurtu muzycznego, Iron Maiden,
wydał doskonałą płytę "Brave New World", odnosząc spory sukces komercyjny
i, przede wszystkim, artystyczny. Power metalowe zespoły-ikony, jak
Running Wild czy Manowar wciąż mają się dobrze, nagrywając niezłe albumy
w wydawałoby się dawno ogranej już konwencji. Co więcej pojawiło się
całe mnóstwo zespołów-klonów, całymi garściami czerpiących z dorobku
takich właśnie grup jak Helloween czy Manowar. Najważniejsze z nich to
zespoły szwedzkie i niemieckie, jak Hammerfall czy Blind Guardian.
Po wydanym trzy lata temu albumie "Better Than Raw", który jeszcze
ujawniał pewne niedociągnięcia i niedoskonałości, powstało dzieło
skończone i przemyślane, na miarę największych dokonań grupy,
jak "The Keeper Of The Seven Keys". Album rozpoczyna intro -
kilkudziesięciosekundowa złowieszcza impresja muzyczna, jakby żywcem
wyjęta z któregoś z horrorów Tobe Hoopera. Zaraz potem przychodzi czas na
dwa typowo powermetalowe kawałki: "Mr. Torture" ze zwrotką przypominającą
nieco stary Accept i" All Over The Nations". Rozpędzone, galopujące tempo,
superprzebojowe, melodyjne refreny, wokalista szybujący gdzieś w wysokich
rejestrach, świetne, stylowe solówki gitarowe... Fajnie, że jeszcze
powstaje taka muzyka, oparta na naturalnych brzmieniach instrumentów,
odarta z całej tej elektronicznej otoczki. Pierwszym singlem z płyty i
chyba rzeczywiście najbardziej przebojowym (w dobrym tego słowa znaczeniu)
kawałkiem jest "If I Could Fly", który zachwyca melodyjnością i świetnymi
partiami klawiszy.
Jest jeszcze drugie oblicze tego longplaya. Kilka utworów
przynosi muzykę trudniejszą trochę w odbiorze. Helloween nigdy wcześniej
nie nagrał na przykład czegoś w rodzaju "Escalation 666" - przede
wszystkim jest to kawałek bardzo ciężki, wolny i przepełniony jakimś
ponurym, mrocznym klimatem. W refrenie przypomina się King Diamond,
choćby z płyty "The Eye". Niewiele szybszym, za to prawie równie mrocznym
i przygniatającym utworem jest "Mirror Mirror", jeden z kawałków, które
najszybciej zapadają w pamięć po wysłuchaniu.
Nie ma w sumie tutaj słabszych fragmentów, jest przecież jeszcze "The
Departed (Sun Is Going Down)" i rozbudowany, powalający utwór tytułowy
"The Dark Ride"... Doskonałym posunięciem było zaangażowanie w roli
producenta płyty Roya Z. - znanego choćby ze współpracy z Brucem
Dickinsonem. Cóż wypada dodać na koniec - heavy metal żyje i ma się
całkiem dobrze.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Helloween
Madafakadiamond (gość, IP: 86.63.88.*), 2010-07-31 09:21:35
| odpowiedz | zgłoś
Hmm. Bardzo lubię ten zespół. To dobry heavy metal. Mi się podoba piosenka- I'm Alive ale to już inny album.Facet ma fajny głos.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|