zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 5 grudnia 2019

recenzja: Helloween "The Dark Ride"

1.06.2001  autor: Tomasz Kwiatkowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "The Dark Ride"
Utwory: Beyond The Portal (Intro); Mr. Torture; All Over The Nations; Escalation 666; Mirror, Mirror...; If I Could Fly; Salvation; The Departed (Sun Is Going Down); I Live For Your Pain; We Damn The Night; Immortal (Stars); The Dark Ride
Wykonawcy: Roland Grapow - gitara; Andi Deris - wokal; Markus Grosskopf - gitara basowa; Michael Weikath - gitara; Uli Kusch - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Grupa Helloween, jedna z wciąż żywych legend power- i heavy- metalu, nagrała jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą płytę w swojej karierze. Stary, dobry heavy metal zaczyna znów wracać do łask. Najważniejszy chyba zespół z tego nurtu muzycznego, Iron Maiden, wydał doskonałą płytę "Brave New World", odnosząc spory sukces komercyjny i, przede wszystkim, artystyczny. Power metalowe zespoły-ikony, jak Running Wild czy Manowar wciąż mają się dobrze, nagrywając niezłe albumy w wydawałoby się dawno ogranej już konwencji. Co więcej pojawiło się całe mnóstwo zespołów-klonów, całymi garściami czerpiących z dorobku takich właśnie grup jak Helloween czy Manowar. Najważniejsze z nich to zespoły szwedzkie i niemieckie, jak Hammerfall czy Blind Guardian.

Po wydanym trzy lata temu albumie "Better Than Raw", który jeszcze ujawniał pewne niedociągnięcia i niedoskonałości, powstało dzieło skończone i przemyślane, na miarę największych dokonań grupy, jak "The Keeper Of The Seven Keys". Album rozpoczyna intro - kilkudziesięciosekundowa złowieszcza impresja muzyczna, jakby żywcem wyjęta z któregoś z horrorów Tobe Hoopera. Zaraz potem przychodzi czas na dwa typowo powermetalowe kawałki: "Mr. Torture" ze zwrotką przypominającą nieco stary Accept i" All Over The Nations". Rozpędzone, galopujące tempo, superprzebojowe, melodyjne refreny, wokalista szybujący gdzieś w wysokich rejestrach, świetne, stylowe solówki gitarowe... Fajnie, że jeszcze powstaje taka muzyka, oparta na naturalnych brzmieniach instrumentów, odarta z całej tej elektronicznej otoczki. Pierwszym singlem z płyty i chyba rzeczywiście najbardziej przebojowym (w dobrym tego słowa znaczeniu) kawałkiem jest "If I Could Fly", który zachwyca melodyjnością i świetnymi partiami klawiszy.

Jest jeszcze drugie oblicze tego longplaya. Kilka utworów przynosi muzykę trudniejszą trochę w odbiorze. Helloween nigdy wcześniej nie nagrał na przykład czegoś w rodzaju "Escalation 666" - przede wszystkim jest to kawałek bardzo ciężki, wolny i przepełniony jakimś ponurym, mrocznym klimatem. W refrenie przypomina się King Diamond, choćby z płyty "The Eye". Niewiele szybszym, za to prawie równie mrocznym i przygniatającym utworem jest "Mirror Mirror", jeden z kawałków, które najszybciej zapadają w pamięć po wysłuchaniu.

Nie ma w sumie tutaj słabszych fragmentów, jest przecież jeszcze "The Departed (Sun Is Going Down)" i rozbudowany, powalający utwór tytułowy "The Dark Ride"... Doskonałym posunięciem było zaangażowanie w roli producenta płyty Roya Z. - znanego choćby ze współpracy z Brucem Dickinsonem. Cóż wypada dodać na koniec - heavy metal żyje i ma się całkiem dobrze.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Helloween
Madafakadiamond (gość, IP: 86.63.88.*), 2010-07-31 09:21:35 | odpowiedz | zgłoś
Hmm. Bardzo lubię ten zespół. To dobry heavy metal. Mi się podoba piosenka- I'm Alive ale to już inny album.Facet ma fajny głos.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (415 głosów):

 
 
80%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Którą kuchnię lubisz najbardziej?