Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
85% |
| liczba ocen: |
208 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Moonspell "Sin/Pecado"
|
Nazwa zespołu: Moonspell
Tytuł płyty: "Sin/Pecado"
| Utwory: |
Slow Down!; handmakeGod; 2econd Skin; Abysmo; Flesh; Magdalene; V.C. (Gloria domini); EuroticA; Mute; Dekadence; Let the children cum to me...; The hanged Man; 13! |
Wydawcy: Century Media Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Jestem zaszokowana i brak mi słów. Zaniemówiłam po pierwszym
wysłuchaniu płyty. To musi być miłość od pierwszego więzienia! ;)
Zaczyna się monotonnie: stukotem perkusji, dzwonkami i całą masa
innych dziwnych dźwięków, których nie zabraknie także w dalszej
części płyty. Już po chwili zaczyna jednak buchać energią i daje
się wyczuć prawdziwy klimat Moonspell.
Na początek rzuca się w oczy (uszy?) "Second Skin" - dla mnie
najlepszy kawałek na plycie i, znając życie oraz takie kawałki,
jak "Alma Mater" i "Full Moon Madness", nie pójdzie w zapomnienie.
Jest zbudowany tak prosto, jak tylko to było możliwe, a daje tyle
radości. Kto by pomyślał, że najzwyklejsza w świecie gitara z
perkusją i kilkoma przeszkadzajkami made by klawisze mogą stworzyć
coś tak fantastycznego. Do tego oczywiście ryyyyk no i całość
brzmi fantastycznie.
Bardzo dużo uroku, moim skromnym zdaniem, dodają tej płycie własnie
te klawiszowe wstawki: zgrzyty, wycia, fleciki, itp, które tworzą
niesamowity moonspellowy nastrój. Już na poprzedniej płycie było
je słychać dość wyraźnie, teraz jest ich jeszcze więcej i są jeszcze
bardziej różnorodne. Trzeba jeszcze do tego dodać prześliczny
"basik" wokalisty. Naprawdę jest niewielu facetów o tak wspaniałej
barwie głosu. Po prostu zakochać się i umrzeć :)
Jeśli chodzi o pozostałe utworki, to warto wspomniec o "Magdalene"
z wpływami (jak niektórzy lubia to słowo ;) indyjskimi i (o dziwo!)
ze wstawką żeńskiego wokalu na początek. Ten kawałek mi specjalnie
do gustu nie przypadł, piszę o nim, bo jest trochę inny niż pozostałe,
takie sobie dziwadło. Cudowny jest za to "the Vulture Culture":
"Yes, everyone has a price
Yes, everyone is a prize
Let me show YOU my surprise
Let ME show you my surprise"
Ten kawałek chodził za mna przez tydzień. Teksty są interesujące,
pasują do klimatu, wieją smutkiem i przygnębieniem.
"Tommorow, will I wake up?
With this strange need no to belong
Tommorow, will I wake up?
Just to copy whatever is wrong"
Poczytać je można, aczkolwiek dość uważne czytanie i wnikanie
w głębię słów (jeśli takowa istnieje) może skończyć się tragedią.
Utwór "E666U666R666O666T666I666C666A" - jakże wdzięczny, mówi chyba
sam za siebie. Trzeba przyznac jedno: Moonspell znów mnie nie
rozczarował, wręcz przeciwnie - zupełnie się nie spodziewałam czegoś
równie pięknego. Z tego wszystkiego niemal bym zapomniała,
że właśnie ma wyjść nowa płyta Samaela, a inne płyty poszły w odstawkę
na ładnych pare tygodnii.
autor: Aśka
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|