zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Pink Floyd "The Dark Side Of The Moon"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 94%
liczba ocen: 550

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Pink Floyd "The Dark Side Of The Moon"

Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "The Dark Side Of The Moon"
Utwory:  Speak To Me; Breathe; On The Run; Time; The Great Gig In The Sky; Money; Us And Them; Any Colour You Like; Brain Damage
Wykonawcy:  Roger Waters - gitara basowa, wokal; Dave Gilmour - gitara, wokal; Richard Wright - instrumenty klawiszowe, pianino; Nick Mason - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Harvest / EMI
Rok wydania: 1973
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"Dark Side Of The Moon" jest z kilku względów płytą szczególną w dorobku Pink Floyd. Po pierwsze - przyjmuje się, że to właśnie ona kończy pierwszy, młodzieńczy, psychodeliczny okres działalności zespołu i rozpoczyna erę znakomitych albumów Floydów. Po drugie - na stanowisko lidera grupy i autora wszystkich tekstów ostatecznie wysuwa się Roger Waters, co wiąże się z faktem, że przekaz słowny stanie się odtąd znacznie ważniejszy niż we wcześniejszej twórczości. Po trzecie wreszcie: wielu uważa "Dark Side Of The Moon" za największe osiągnięcie grupy i tym samym za jeden z najwspanialszych albumów rockowych wszech czasów.

Płyta to niezwykła i niesamowita - prawdziwe arcydzieło. Album utrzymywał się w zestawieniach najlepiej się sprzedających płyt przez długie lata (sic!), a i dziś nie znika z oferty sklepów, utrzymując się w kategorii "full price"... Trudno znaleźć prawdziwego fana rocka, który by go nie znał. Ale - ad rem... Roger Waters wypowiada się o "Ciemnej stronie..." następująco: "Uważam "The Dark Side Of The Moon" za pierwszą w pełni artystycznie udaną próbę potraktowania albumu rockowego jako pewnej całości". W domyśle: całości, a nie zbioru przypadkowych utworów. Ten longplay stanowi bowiem zarówno muzycznie, jak i tekstowo zwarty monolit". To właściwie jeden ponad czterdziestominutowy utwór, podzielony wprawdzie na bardzo nieraz ze sobą kontrastujące części (jak choćby "Money" i "Us And Them"), ale jednocześnie nadający się do słuchania jedynie w całości, co zresztą stanie się odtąd regułą obowiązującą wszystkie następne albumy Floydów. Muzycznie mamy tu zarówno fragmenty lekko jazzujące (fortepian w "Time"), trącące awangardą ("On The Run"), elektroniczne ("Any Colour You Like"), a nawet klasycyzujące ("Us And Them"). Ale bez obaw - wszystko to tylko dodatki, bo "Ciemna strona księżyca" to przede wszystkim doskonały album rockowy. I każdy miłośnik trochę ambitniejszej od Backstreet Boys muzyki znajdzie tu coś dla siebie. Zwolennicy przebojowych, łatwo wpadających w ucho kawałków - chwytliwe "Money", spokojnych ballad - "Us And Them", a kochający natchnione wokalizy na pewno szybko odkryją niesamowitą Clare Torry w "The Great Gig In The Sky". A tak nie całkiem serio: jest tu nawet coś dla fanów budzików. Wystarczy włączyć "Time" (najlepiej głośno :) ).

Dla mnie osobiście najpiękniejszym fragmentem tej płyty są dwa utwory, które ją kończą - "Brain Damage" i "Eclipse", ze świetnymi tekstami. W warstwie literackiej - gdyż tak chyba można powiedzieć, gdy mowa o tekstach Watersa - jest to album o życiu i śmierci. O tym, ile niepotrzebnych rzeczy zaprząta nam głowę - sława, pieniądze, kariera, by w końcu całkowicie stracić wartość w obliczu śmierci.

Krótko mówiąc: "Vanitas vanitatum et omnia vanitas...". Wielka płyta.

autor: Tomasz Kwiatkowski

tutaj od 14.08.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Dead Can Dance "Within The Realm Of Dying Sun"
- autor: Lambert

Opeth "Blackwater Park"
- autor: Zbyszek "Mars" Miszewski
- autor: Michu
- autor: Margaret
- autor: Arhaathu


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
tak
erka-1 (gość, IP: 62.69.195.*), 2011-07-03 19:16:38 | odpowiedz | zgłoś
wszystko jak napisano - muzyka niesamowita, a ostatnie dwa utwory powalają na kolana

 
Przesada
Spoon (gość, IP: 83.25.54.*), 2010-10-24 12:04:33 | odpowiedz | zgłoś
Jeden z najbardziej przereklamowanych albumów w historii muzyki. Można powiedzieć wręcz, że to ciekawe zjawisko dla wszelkiej maści socjologów. Doprawdy nie pojmę w jaki sposób ludzie dali sobie wmówić, że ta średnia płyta to arcydzieło.

 
re: Przesada
tymtym (gość, IP: 87.99.62.*), 2010-10-24 14:05:17 | odpowiedz | zgłoś
Arcydzieła to "Echoes", "Atom Heart Mother", "Animals" "The Wall", "Shine On You Crazy Diamond". Pierwsze, psychodeliczne albumy to już tylko historia muzyki w sensie naukowym. Nie da się tego słuchać. Późniejszy, gilmourowy Floyd to po prostu bardzo dobra muza, świetnie zrobiona i zagrana: i tak samo określiłbym "Ciemną stronę". To że w 73 roku nagrano taki album bez użycia komputerów to już zjawisko. Na pewno porywa klimat suity, wokaliza Clare Torry, gitara Gilmoura. Jest tu mnóstwo rzeczy zjawiskowych, nowatorskich, wskazanie pewnej ścieżki. Ale muzycznie Floydzi wg mnie zrobili ciekawsze rzeczy od "Dark Side Of The Moon"

 
re: Przesada
winterrrrr (gość, IP: 83.31.190.*), 2010-10-24 14:50:19 | odpowiedz | zgłoś
''Pierwsze, psychodeliczne albumy to już tylko historia muzyki w sensie naukowym. Nie da się tego słuchać.'' ze jak??? lubie ten klimat nawet ''dziś'' a juz uwielbiam ''Ummagumma - live'' - totalny odlot!!! choc wiadomo ze troche specyficzne to było granie po różnych.. wspomagaczach w tamtych czasach :) też wyżej od ''ciemnej strony księzyca'' (choć to świetny przeciez krążek) stawiam ''Wish You Were Here'' i ''The Wall'' które- jak dla mnie- sa najepszymi ich albumami.. choć to kwestia gustu oczywiście.. mieli pełno wybitnych płyt. osobiście stawiam Pink Floyd i Black Sabbath za najwybitniejsze zespoły w muzyce rockowej.

 
pink floyd
widelec4 (gość, IP: 217.97.254.*), 2008-07-16 22:28:33 | odpowiedz | zgłoś
Zawodowa muza,jak wydawali I-szą płytę nie było mnie na tym łez padole,teraz płacze bo Pinki mogli robić swoją robotę dalej.Jestem pod wrażeniem i nic mnie już nie zaszokuje.Żółwik dla Gilmura i Watersa.Pozdro widelec


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Pink Floyd

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Pink Floyd

"A Momentary Lapse Of Reason"
autor: GSB

"A Saucerful Of Secrets"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Animals"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Animals"
autor: Ra

"Atom Heart Mother"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Meddle"
autor: Przemysław Semik

"Meddle"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Obscured By Clouds"
autor: Przemysław Semik

"Pulse"
autor: Łukasz Wronecki

"Relics"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Dark Side Of The Moon"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Division Bell"
autor: Przemysław Semik

"The Final Cut"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Piper At The Gates Of Dawn"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Wall"
autor: Przemysław Semik

"Ummagumma"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"Wish You Were Here"
autor: Tomasz Klimkowski

"Wish You Were Here"
autor: GSB

"Wish You Were Here"
autor: Tomasz Kwiatkowski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

W co jest Ci najbardziej zimno w ostatnich dniach?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas