Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
94% |
| liczba ocen: |
572 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Rammstein "Mutter"
|
Nazwa zespołu: Rammstein
Tytuł płyty: "Mutter"
| Utwory: |
Mein Herz brennt; Links 2 3 4; Sonne; Ich will; Feuer frei!; Mutter; Spieluhr; Zwitter; Rein Raus; Adios; Nebel |
| Wykonawcy: |
Christoph Doom Schneider; Doktor Christian Lorenz; Richard Z. Kruspe-Bernstein; Till Lindemann; Paul Landers; Oliver Riedel |
Wydawcy: Motor Music / Universal Music
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Muzyka Rammstein zawsze wywoływała we mnie mieszane uczucia. Z jednej
strony, podobało mi się, że wyróżniała się na tle utworów innych
wykonawców, a z drugiej, nie mogłem znieść wszelkiej maści elementów
tak zwanego dicho-techno. Dlatego też nigdy nie kupiłem całej płyty,
co najwyżej przegrałem od kolegi kilka utworów.
Niedawno słuchałem sobie radiowej Trójki, aż tu nagle z głośników dobiegły
mnie bardzo charakterystyczne dźwięki. Ciężkiemu graniu towarzyszył
ochrypły niemiecki głos. Tak, to bez wątpienia Herr Lindemann. Po
przesłuchaniu pierwszego utworu ("Ich will") nie odnotowałem żadnych
wrogich odgłosów. Następny "Sonne" był lepszy od poprzedniego. Miał
nawet melodię! Kolejną piosenką było "Mutter" - utwór bardzo nowatorski,
jak na panów zza Odry. Piosenka balladowa, gdzieniegdzie pojawiają się
niespotykane dotąd smyczki. Całość przypomina trochę Lacrimosę. Gdy
audycja się skończyła, uznałem, że może warto by zainteresować się płytą
zatytułowaną "Mutter", może w innych utworach też nie ma syntezatorów?
Następnego dnia namówiłem kolegę, żeby dokonał zakupu płyty i mi jej
pożyczył :) - pozdrowienia dla Ponczka. Pierwszy utwór zatytułowany jest
"Mein Herz brennt" i jest bezapelacyjnie najlepszym, jaki zespół stworzył
w całej swojej historii - bardzo rammsteinowy, a zarazem nowatorski
(ekstra smyczki w refrenie). Nie wiem tylko czemu brzmi jak element
ścieżki dźwiękowej do filmu. Kolejna piosenka czyli "Links 2 3 4" to tak
naprawdę "Du hast", ale przecież wiadomo, że Rammstein lubi się powtarzać.
Do nieprzyjemnych elementów "Mutter" zaliczam "Feuer Frei!" i
"Zwitter". Ten pierwszy jest po prostu wyjątkowo denerwujący ze względu
na, powiedzmy, refren (powtarzany ze sto razy). "Zwitter" również
dyskwalifikuje refren, w którym występuje tak upiorny techno-efekt, że
nie da się tego słuchać. Zaraz ktoś powie, że mam absolutną alergię na
elektronikę w muzyce, a to nieprawda, bo "Spieluhr" znoszę dzielnie mimo
"Smerfów" (tak, tak, cienkie głosiki jak ze składanek dance). One tam
po prostu pasują... trochę.
Nowy Rammstein mogę polecić każdemu dotychczasowemu fanowi tej grupy,
a także ludziom, których Niemcy czasem denerwowali. Przy wystawianiu
oceny odjąłem po jednym punkcie za "Feuer Frei!", "Zwitter" i za bądź
co bądź bazowanie na starych pomysłach.
autor: Michał Płocharski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|