zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 11 grudnia 2018

recenzja: Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"

26.07.2010  autor: don Corpseone
okładka płyty
Nazwa zespołu: Alice In Chains
Tytuł płyty: "Black Gives Way To Blue"
Utwory: All Secrets Known; Check My Brain; Last Of My Kind; Your Decision; A Looking In View; When The Sun Rose Again; Acid Bubble; Lessons Learned; Take Her Out; Private Hell; Black Gives Way To Blue
Wykonawcy: Jerry Cantrell - gitara, wokal; William DuVall - wokal, gitara; Mike Inez - gitara basowa; Sean Kinney - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Virgin Records, EMI
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Muszę przyznać, że jestem fanem Alice In Chains od niedawna. Nowy album był pierwszym dziełem Jerry'ego Cantrella i spółki, które miałem okazję poznać. Nieznajomość dokonań zarejestrowanych ze zmarłym przed kilkoma laty wokalistą Laynem Staleyem sumiennie nadrobiłem. Kiedy Alice In Chains wydawali swoje najlepsze płyty ("Facelift" w 1990 oraz "Dirt" w 1992) - dopiero zaczynałem stawiać pierwsze kroki oraz klecić pierwsze zdania, a gdy nagrali ostatni studyjny album, kończyłem zerówkę i szykowałem się do podstawówki - tak więc niemożliwym było, bym znał ten zespół w czasach jego świetności. Dopiero w gimnazjum przyszła fascynacja Metallicą, Nirvaną, Aerosmith i Iron Maiden - musiałem wtedy również usłyszeć o Alice In Chains, nazwa ta od dawna była obecna w mojej świadomości, jednakże nie miałem okazji zapoznać się z dokonaniami Amerykanów.

"Black Gives Way To Blue" to album, który narobił sporego zamieszania jeszcze zanim się ukazał. Wielu starych fanów odwróciło się i postawiło krzyżyk na Cantrellu. Ten - po wydaniu trzech udanych (właściwie to dwóch, w tym jednej podwójnej), ale niedocenionych solowych płyt - postanowił wskrzesić swój macierzysty zespół z nowym wokalistą o fizjonomii będącej skrzyżowaniem Jimmiego Hendrixa i Lenny'ego Kravitza. William DuVall - bo o nim mowa - dotychczas udzielał się jako wokalista i gitarzysta niezbyt znanego (przynajmniej w Polsce) zespołu Comes With The Fall. Teraz śpiewa i gra na gitarze rytmicznej w "Alicji w okowach".

Uważam, że nowe kompozycje mogłyby spokojnie znaleźć się na solowej płycie Jerry'ego Cantrella, któremu - przypomnijmy - na pierwszym solowym albumie, "Boggy Depot", pomagali koledzy z zespołu (oczywiście oprócz borykającego się wówczas z narkotykowymi problemami Layne'a Staley'a). Zdecydowana większość kompozycji to samodzielne dzieła blondwłosego gitarzysty. O dziwo to nie William, a Jerry odpowiada za przeważającą część wokali prowadzących, co nie jest moim zdaniem mankamentem, gdyż głos Cantrella (w porównaniu do starszych płyt "Alicji") nieco się obniżył i nabrał mrocznej barwy - przez co częściej wysoki głos Williama jest wykorzystywany do chórków, harmonii i wspierania wokalu prowadzącego, co daje doskonałe rezultaty ("Acid Bubble", "Looking In View", "All Secrets Known" czy singlowy "Check My Brain"). Oczywiście w niektórych momentach William dostaje zielone światło i śpiewa samodzielne fragmenty piosenek oraz jeden utwór w całości ("Last Of My Kind"), lecz jest tego zdecydowanie za mało - jak na kogoś, kto zastąpił legendarnego Layne'a Staley'a i na koncertach wykonuje jego partie wokalne. Rozumiem, że z płyty na płytę Cantrellowi coraz bardziej podobało się stanie za mikrofonem, ale skoro zatrudnia wokalistę, to powinien dać mu więcej swobody - tym bardziej, że DuVall ma kawał głosu i coraz lepiej czuje się w zespole. Być może wokal Willa nie jest tak chropowaty, brudny i "zaćpany", jak głos zmarłego poprzednika, ale "Last Of My Kind" pokazuje, iż warto na następnym albumie postawić na niego i dać szansę, aby mógł się wykazać, a nie śpiewać tylko od wielkiego dzwonu albo w tych miejscach, w których Jerry nie daje rady krzyknąć lub wyciągnąć wyższych dźwięków - jak w otwarcie nawiązującym do "Down In A Hole" z "Dirt" przedostatnim utworze, "Private Hell".

Co do samych utworów - według mnie są znakomite. Oprócz cięższych kompozycji znajdują się tu doskonałe ballady - utrzymane w duchu akustycznych EPek "Your Decision" i "When The Sun Rose Again" - czy przepiękny utwór tytułowy, będący hołdem dla zmarłego w 2002 roku wokalisty (z gościnnymi partiami fortepianu wykonanymi przez Eltona Johna). Płyta stylistycznie bliska jest solowemu, dwuczęściowemu albumowi Cantrella - "Degradation Trip", lecz na szczęście nie są to piosenki, jak to się zdarzało na tym albumie, wydłużane na siłę, przeładowane posępną atmosferą, przez co wymagające wielokrotnego do nich podejścia. Okraszone ciężkimi riffami, nieco psychodelicznym klimatem oraz wokalnymi harmoniami (które od zawsze były znakiem rozpoznawczym Alice In Chains), sprawiają dużą niespodziankę i ucierają nosa malkontentom twierdzącym, iż zespół nie ma prawa bytu bez Layne'a Staleya. Otóż to, Jerry Cantrell albumem "Black Gives Way To Blue" ostatecznie udowadnia, że to on jest i był liderem grupy. Może stojącym nieco z boku, cichym, ale to bez jego riffów, solówek i w dużej mierze tekstów (które pisał również Layne) nie byłoby wielu fantastycznych kawałków, będących już dziś klasykami formacji.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"
Sigurd wawa (gość, IP: 89.75.191.*), 2013-06-03 22:10:20 | odpowiedz | zgłoś
Najlepsza płyta grunge od końcówki lat 90.
Świetnie się tego słucha.
re: Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"
wac
wac (wyślij pw), 2013-05-29 23:05:14 | odpowiedz | zgłoś
słucham i słucham i słucham i nie mogę się dosłuchać więcej niż na 7kę...a tak bym chciał!
re: Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"
pik (gość, IP: 79.163.57.*), 2013-06-03 16:16:13 | odpowiedz | zgłoś
to słuchaj uchem a nie brzuchem;)
re: Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"
wac
wac (wyślij pw), 2013-06-04 12:02:28 | odpowiedz | zgłoś
zawsze słucham wackiem, ziom i on się nigdy nie pomylił
Never!!!!

Dirt 11, Face 10 - jak to może mieć więcej? chyba, że przyjmiemy skalę "hard rock 21 wieku"
dobra recenzja.
Anoda.
Anoda. (wyślij pw), 2010-07-27 14:27:06 | odpowiedz | zgłoś
jak w tytule, fajnie się czyta, no i pogląd na płytę mamy podobny. ;)

Oceń płytę:

Aktualna ocena (434 głosy):

 
 
68%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Armia "Triodante (reedycja)"
- autor: ad

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

All My Life "All My Life"
- autor: RJF

Behemoth "Evangelion"
- autor: Megakruk
- autor: Kępol

Vader "Necropolis"
- autor: Megakruk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Po ilu pożegnalnych trasach koncertowych uznajesz, że zespół rzetelnie się pożegnał?