zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 26 czerwca 2019

recenzja: The Gathering "Nighttime Birds"

23.02.2000  autor: Lambert
okładka płyty
Nazwa zespołu: The Gathering
Tytuł płyty: "Nighttime Birds"
Utwory: On Most Surfaces (inuit); Confusion; The May Song; Earth Is My Witness; New Moon, Different Day; Third Chance; Kevin's Telescope; Nighttime Birds; Shrink
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"Nighttime Birds" był bodajże pierwszym albumem The Gathering, jaki usłyszałem. Albumem, który od pierwszych taktów wciągnął mnie tak mocno, że przez dłuższy czas był jedynym, jaki gościł w moim odtwarzaczu. Nie sposób słowami oddać w pełni piękno tego dzieła. Każdy, kto jeszcze go nie słyszał, powinien natychmiast naprawić swój błąd.

W porównaniu do "Mandylion", poprzednika "Nighttime Birds", grupa złagodziła swoje brzmienie. Kompozycje, wypełnione głównie dość łagodnym, choć momentami także ostrzejszym brzmieniem gitar oraz cudownie poetycko brzmiącym głosem Anneke, mają w sobie jakby jeszcze więcej przestrzeni, niż na "Mandylion". Zresztą o kierunku, w jakim podążył The Gathering, dał nam znać "How To Meassure A Planet?" - jak na razie wciąż najnowszy (poza koncertowym "Superheat") album grupy.

Wracając do "Nighttime Birds" - zwolennicy agresywnego grania nie znajdą tu raczej nic dla siebie, zaś wielbiciele "klimatów" będą w siódmym, a może i nawet ósmym niebie. O wybitnym talencie wokalnym Anneke, a także muzycznym - jej kolegów daje nam pojęcie już pierwszy utwór, "On Most Surfaces. Mało jest osób, które tak, jak Anneke potrafią fantastycznie operować głosem. Dziwne, lecz miłe wrażenie zrobił na mnie utwór "Third Chance". Jest znacznie szybszy od pozostałych kompozycji, odrobinę skoczniejszy (zwłaszcza refren) i ogólnie ma bardziej optymistyczny wydźwięk (choć nie w warstwie tekstowej).

Album w całości jest genialny i bez wątpienia nie można mu nic zarzucić. Każdy, kto nie miał jeszcze okazji wkroczyć we wspaniały, melancholijny świat Anneke i jej przyjaciół, powinien zrobić to jak najprędzej. W końcu czas ucieka nieubłaganie...

Komentarze
Dodaj komentarz »
Wielka płyta
saxon01 (gość, IP: 83.26.2.*), 2011-04-13 19:16:08 | odpowiedz | zgłoś
jedna z najlepszych,najpiekniejszych w latach 90.może i w całej muzyce rokowej,a głos Annake..heh sam miód nie trzeba znac tekstu by wiedziec kiedy spiewa o smutku, żalu, gniewie, szczesciu.Mysle ,że Gathering to dziecko Pink Floyd,może nie stylistycznie ten kierunek muzyki ale stworzyli niepowtarzalny klimat na płytach.Muzyka dla wybranych.Wstyd nie mieć jej w swojej kolekcji.
Uwielbiam tą płyte!!!
tomol (gość, IP: 85.14.74.*), 2008-07-25 00:34:40 | odpowiedz | zgłoś
Święte słowa !
Uwielbiam tą płyte!!!

Oceń płytę:

Aktualna ocena (214 głosów):

 
 
78%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Moonspell "Under Satanae"
- autor: Cemetary Slut

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

My Dying Bride "The Light at the end of the World"
- autor: Margaret
- autor: Miki(S)
- autor: Gollum

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się zrezygnować z udziału w koncercie z powodu upału?