zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 3 października 2022

recenzja: King Crimson "Discipline"

19.12.2000  autor: Ra
okładka płyty
Nazwa zespołu: King Crimson
Tytuł płyty: "Discipline"
Utwory: Elephant Talk; Frame By Frame; Matte Kudasai; Indiscipline; Thela Hum Ginjeet; The Sheltering Sky; Discipline
Wykonawcy: Robert Fripp - gitara; Adrian Belew - wokal, gitara; Tony Levin - gitara basowa; Bill Brufford - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: E.G. Music
Premiera: 1981
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Po siedmiu latach muzycznych (i nie tylko) poszukiwań Robert Fripp postanowił rozpocząć nowy etap w działalności Karmazynowego Króla, a także definitywnie zamknąć stary. To już zupełnie inna muzyka od tej zawartej chociażby na płycie "Red" (1974). Ci którzy oczekują utworów w stylu "Epitaph" czy "Starless" srodze się zawiodą.

To wcielenie King Crimson z klasycznym art-rockiem ma raczej mało wspólnego, a już pierwszy utwór na płycie "Elephant Talk" dla kogoś spodziewającego się kompozycji podobnych do wyżej wymienionych, jest po prostu szokiem. Przebojowy rytm , dwie solowe gitary "pędzące do przodu" plus "dodatki" Roberta Frippa, niewiarygodna wręcz gra Billa Bruforda z Tony Levinem w tle układają się w pewną harmonijną jedność. Mimo, że z początku można odnieść wrażenie pewnego chaosu, w przypadku KC jest to jednak chaos perfekcyjnie "zdyscyplinowany". Całości dopełnia dziwny, nie dający porównać się z żadnym innym głos Adriana Belew - przy okazji nietuzinkowego gitarzysty, czującego się doskonale w nowych klimatach Karmazynowego Króla. Trudno tu wyróżniać jakąś konkretną kompozycję, solidnie prezentuje się chociażby lodowaty "Frame by Frame", w "Thela Hum Ginjeet" mamy nieco funkującą sekcję rytmiczną. Z kolei "The Sheltering Sky" to popis Roberta Frippa i jego "magicznych pudełek" . Jednak mój ulubiony utwór to zdecydowanie "Indiscipline". Po prostu kapitalna gitarowa jazda. Absolutnie niesamowite są te powyginane, powykręcane i strasznie udziwnione zagrywki, czy ponakładane na siebie partie gitary przy szalejącym za bębnami Brufordzie. Jedyna spokojniejsza kompozycja na płycie to piosenkowy "Matte Kudasai", nie licząc neurotycznego i mrocznego miejscami "The Sheltering Sky". Utwór ostatni, podsumowujący, tytułowy "Discipline", stanowi pewne rozwinięcie pomysłów zawartych w "Indiscipline".

Na pewno nie jest to muzyka łatwo przyswajalna. Pełno tu dysonansów, zmian tempa, dziwnych dźwięków zupełnie niecharakterystycznych dla początku lat 80-tych. Za pierwszym razem właściwie żaden z utworów nie "wchodzi", jednak po pewnym czasie...

Komentarze
Dodaj komentarz »
10
pawellod (gość, IP: 212.87.13.*), 2008-12-11 23:59:29 | odpowiedz | zgłoś
dobra recenzja, ale ja bym się przed 10 nie powstrzymał :D

Oceń płytę:

Aktualna ocena (162 głosy):

 
 
87%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Pink Floyd "Wish You Were Here"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: GSB
- autor: Tomasz Klimkowski

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Armia "Czas i byt"
- autor: ad

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Malefice "Entities"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Którą wokalistkę lubisz najbardziej?