zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 16 stycznia 2018

recenzja: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"

11.12.2001  autor: Haron
okładka płyty
Nazwa zespołu: Mayhem
Tytuł płyty: "De Mysteriis Dom Sathanas"
Utwory: Funeral Fog; Freezing Moon; Cursed in Eternity; Pagan Fears; Life Eternal; From the Dark Past; Buried by Time and Dust; De Mysteriis Dom Sathanas
Wykonawcy: Euronymous - gitara; Hellhammer - instrumenty perkusyjne; Attila Csihar - wokal; Grishnackh - gitara basowa
Wydawcy: Deathlike Silence
Rok wydania: 1993
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"De Mysteriis Dom Sathanas" (Sekretne obrzędy Lorda Szatana) to klasyka black metalu. Album ten wydany w 1993 zawiera całą kwintesencję mrocznej sztuki. Dzięki temu albumowi (i jeszcze paru zdarzeniom pozamuzycznym) norweski Mayhem stał się legendą czarnego metalu.

Rozpoczyna się od mocnego i szybkiego uderzenia "Funeral Fog". Gitary są zimne, z charakterystycznym dla Norwegów brzmieniem. Perkusja jest szybka i bardzo dobra technicznie, od razu słychać, że siedzi za nią zawodowiec. Bas lekko schowany, ale słyszalny, doskonale spełnia swoje zadanie. Włącza się wokal, raz skomlący, raz ryczący, coś wspaniałego i oryginalnego zarazem. Attila ma taki potencjał, jak żaden inny wokalista! Drugi utwór "Freezing Moon" zaczyna się nieco spokojniej, ale z czasem przyspiesza i zanim się obejrzymy słychać totalną "sieczkę". I znowu ten wokal... Nagle muzyka zwalnia, tworząc wspaniały klimat, a wokalista zawodzi:

"It's Night Again, Night You Beautiful
I Please My Hunger, On Living Humans
Night Of Hunger Follow It's Call
Follow The Freezing Moon"

Wtem wchodzi znakomita solówka gitarowa, długa i klimatyczna. I znowu odpływamy razem z wokalistą w najciemniejsze rejony ludzkiej duszy! Potem znowu szybki i ostry fragment na zakończenie. W dalszej części albumu jest podobnie. "Cursed in Eternity" szybki, brutalny z ciekawym riffem. "Pagan Fears" wspaniałe zmiany tempa, bardzo dobrze słyszalny bas w środku utworu. "Life Eternal" średnie tempo, na uwagę zasługuje praca gitar i basu, tradycyjnie wokalista, oraz znakomita solówka w okolicach środka. Pod koniec robi się szybko i brutalnie, jak w poprzednich utworach. "From the Dark Past" znów szybka i ostra jazda z bardzo dobrą pracą perkusji, ciekawa kompozycja nie pozwala się nudzić. W środku następuje zwolnienie, lekko chodząca gitara tworzy podkład pod serię technicznych uderzeń perkusji, tworzących niesamowity klimat. "Buried by Time and Dust" najkrótszy i chyba najszybszy kawałek na płycie, ale zarazem bardzo klimatyczny, a to za sprawą wspomnianego wokalu i ciekawych riffów gitarowych. "De Mysteriis Dom Sathanas" równie szybki co reszta, ale chyba najbardziej mroczny. Wokal jest miejscami bardzo zróżnicowany, co dobitnie świadczy o klasie wokalisty. Kompozycja też jest niezła. Mamy zwolnienia i gwałtowne przyspieszenia oraz niepowtarzalną atmosferę jakiegoś tajemniczego szatańskiego obrzędu.

"De Mysteriis Dom Sathanas" to jedno z największych dzieł w historii black metalu. Kompozycje nie są może bardzo skomplikowane, ale tworzą znakomity klimat, jakim może się poszczycić niewiele innych wydawnictw. Duży wpływ na atmosferę ma, wspominany przeze mnie wielokrotnie, wokal. Jeżeli uważasz się za fana black metalu, to MUSISZ mieć ten album w swoich zbiorach. Jest to dzieło, do którego rękę musiał przyłożył chyba sam Szatan. Pozycja obowiązkowa!

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
pik (gość, IP: 79.184.173.*), 2017-12-23 14:40:22 | odpowiedz | zgłoś
ok. to już naprawdę na sam koniec - rzecz gustu to raz a dwa: to była taka mała prowokacja. sorry:)
hmm nie mam takiej wiedzy muzycznej, żeby osądzać który metalowy gatunek jest najlepszy (cokolwiek to znaczy) i który najwięcej zrobił hmm dobrego heh w tej dziedzinie muzyki.
ja generalnie lubię doom / black / gothic / ale i thrash czy death, chociaż chyba najmniej.. niemniej po prostu słucham to co mi serducho podpowiada no i bardziej jest to klimatyczne granie aniżeli techniczne.
niemniej fajna dyskusja, widzę że z kilkoma albumami będę musiał się zapoznać.. albo znów się zapoznać.. tak tak mam tu na myśli ''Rebel...'' :P

Ps. Merry Christmas (znowu prowokacja ;p) względnie Szczęśliwego (długiego)Weekendu :)
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
jarema37 (wyślij pw), 2017-12-23 18:19:15 | odpowiedz | zgłoś
Rzecz gustu. Ja tez nie rozsądzałem. Napisałem co wolę (jako ogół; szczegoly, na poziomie konkretnych zespołów, mogłyby sie okazać całkiem inne).
Szczęśliwego długiego weekendu
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2018-01-04 14:18:31 | odpowiedz | zgłoś
żadna muzyka nie jest najlepsza czy najgorsza. to nie maszynka którą można ocenić pod względem działania, żywotności, awaryjności. muzyka to rzecz gustu jak zupa. dla jednego pomidorowa a dla drugiego ogórkowa ale żadna nie jest najlepsza. jedyna sztuczna miara to komercja czyli zestawienia sprzedaży itd a pod tym kątem to w Polsce najlepsze jest disco polo a i to zależy od promocji bo masy mają tak że jak coś jest w telewizorze i radio i tego słucha 5 koleżanek to tego się słucha. przykładem jest wywiad z Hammerfall (zaznaczam że nie lubię) Mówili kiedyś że nikt tam nie słucha takiej muzyki ale nie dlatego że nie "słucha" ale dlatego że nie słyszał bo jak zaczęli kiedyś ciągle puszczać ich kawałek w radio i tv to byli przez kilka tygodni na 1-szym miejscu list przebojów w Szwecji. I coś w tym jest bo jak nie wiesz istnieniu jakiegoś produktu to go nie kupisz bo nie wiesz że w ogóle istnieje.
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2017-12-23 02:57:32 | odpowiedz | zgłoś
Nie ma czegoś takiego jak przewaga grania technicznego nad klimatycznym, ani klimatycznego nad technicznym, co poniektórzy próbują w tej dyskusji narzucić. Zbyt wiele jest przykładów świetnej muzyki zarówno death jak i black.
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
pik (gość, IP: 79.184.180.*), 2017-12-22 14:42:33 | odpowiedz | zgłoś
hmm a tak trochę z innej beczki: Mortiis zagra na Castle Party! hahaha a raczej ho ho ho:)
ok. to ja tak na zakończenie (z mojej strony), chociaż z gustami się ponoć nie dyskutuje, niemniej
black metal >>> death metal.
;)
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
minus
minus (wyślij pw), 2017-12-22 20:34:09 | odpowiedz | zgłoś
Nie, death metal zawsze miał więcej do powiedzenia muzycznie, cała gama tej muzyki jest o wiele bogatsza niż thrash, black, doom i jakikolwiek inny rodzaj metalu.
Tylko tyle że black metal obecnie jest najmodniejszy.
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
necronom (gość, IP: 37.47.1.*), 2017-12-23 12:20:33 | odpowiedz | zgłoś
Bzdury gadasz
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
Marcin Kutera (wyślij pw), 2017-12-22 22:00:53 | odpowiedz | zgłoś
death metal był zawsze o niebo ambitniejszy i lirycznie, a w szczególności muzycznie, instrumentalnie (trudne partie gitar, solówki, zawrotne tempa i techniczne przejścia na perkusji na podkładzie dwóch stóp), miał wiele przestrzeni muzycznej pomiędzy zgrabnym połączeniem melodyjnych i rytmicznych ex. thrash partii gitar z agresywnie ryczącym wokalem (growlem). Jak wszyscy wiemy zrodził się on a zarazem skanonizował dzięki najwazniejszym przedstawicielom gatunku, począwszy od takich kapel jak Possessed, Death, Morbid Angel, Carcass, Master, Entombed, Deicide, Obituary, Autopsy, Dismember, Unleashed, Grave, Pestilence, Morgoth, Benediction, Bolt Thrower, Atheist, Cancer, Pungent Stench, Malevolent Creation, Monstrosity, Suffocation, Immolation, Gorguts, Vader, Gorefest, przez At The Gates, a skończywszy na Arch Enemy, SepticFlesh, Dying Fetus, Hate Eternal, Nile, Decapitated. Taką lub podobną wypowiedź usłyszysz od niejednego krytyka muzycznego. Polecam dwie dosyć treściwe pod względem merytorycznym książki na ten temat:
Daniel Ekeroth. 2006. Szwedzki death metal. Wyd. Kagra.
Albert Mudrian. 2011. Wybierając śmierć. Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'a. Wyd. Kagra.
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2017-12-22 22:34:05 | odpowiedz | zgłoś
Tyle, że Pik pisał raczej o gustach.....

Wiadomo, że death dał Światu grupy z niesamowitą techniką typu Death, czy Necrophagist.

Ale jeśli chodzi o różnorodność, to jak do klasycznego black dodać różne zespoły jakoś związane, to rozgrywka death kontra black robi się ciekawsza. Dodajmy do tych klasycznych Mayhemow, Emperorow, Bathorych, Satyriconow, Mgieł takie zespoły jak Enslaved, Arcturus, Master' s Hammer, Ulver, Fleurety, In the Woods (pierwsza płyta), Rotting Christ, Septicflesh, inne ze sceny greckiej, Batushka, dark ambient, scenę fińską. Wszyscy wymienieni grają inaczej.

Wiem, zaraz można napisać w kontrze o szwedzkim, czy greckim death.... Ale wynik rozgrywki nie będzie taki oczywisty.
re: Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
Jontek79
Jontek79 (wyślij pw), 2017-12-24 11:52:38 | odpowiedz | zgłoś
Tronke bzdurna ta dyskusja,bo co ma piernik do wiatraka?Muzyke,mediaum oddzialywania na zmysly traktujmy jako filtr przez ktory przepuszczamy nasze emocje i uczucia i jesli tak spojrzymy na istote rzeczy to przestanie miec znaczenie'gestosc'upakowanych dziwiekow ich szybkosc zagrania,czy technika obslugi instrumentu.To tak jakby porownywac Picassa z Monetem czy da Vinci'ego z Beksinskim
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (767 głosów):

 
 
90%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

- Mayhem

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Emperor "Anthems to the Welkin at Dusk"
- autor: Bart/2

Burzum "Hvis Lyset Tar Oss"
- autor: Aranath

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Marduk "Panzer Division Marduk"
- autor: DaemonVII

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy w 2018 roku wspierasz finansowo Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?