zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 17 lipca 2019

recenzja: Nile "Black Seeds Of Vengeance"

2.10.2001  autor: Marcin Ratyński
okładka płyty
Nazwa zespołu: Nile
Tytuł płyty: "Black Seeds Of Vengeance"
Utwory: Invocation Of The Gate Of Aat-Ankh-Es-En-Amenti; Black Seeds Of Vengeance; Defiling The Gates Of Ishtar; The Black Flame; Libation Unto The Shades Who Lurk In The Shadows Of The Temple Of Anhur; Masturbating The War God; Multitude Of Foes; Chapter For Transforming Into A Snake; Nas Akhu Khan She En Asbiu; To Dream Of Ur; The Nameless City Of The Accursed; Khetti Satha Shemsu
Wykonawcy: Karl Sanders - gitara, wokal; Dallas Toler - Wade - gitara, wokal; Chief Spires - wokal, gitara basowa; Pete Hammoura - instrumenty perkusyjne, wokal; Derek Roddy - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Relapse Records, Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Nile powrócił z drugą, miażdżącą płytą. Po bardzo dobrym przyjęciu poprzedniego albumu, grupa miała niezwykle trudne zadanie. Musiała udowodnić, że wszelkie pokładane w niej nadzieje nie były przypadkowe i przedwczesne. O ile pierwszy krążek - "Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka" - uczynił z Nile najbardziej spektakularny debiut 1998 roku, to "Black Seeds Of Vengeance" ugruntował pozycję zespołu w death metalowej czołówce.

Już patrząc na okładkę najnowszego albumu Amerykanów możemy być zupełnie spokojni. Nile wciąż wykorzystuje egipski koncept i robi to na tyle przekonująco, iż nie ma mowy o jakimś powielaniu patentów z "Amongst...". Brzmienie drugiej płyty można śmiało uznać za lepsze. Wspaniale słychać grę perkusisty, który świetnie odnajduje się zarówno w ekstremalnie szybkich partiach, jak i w tych wolniejszych, pełnych tajemniczej atmosfery. Gitarowe solówki wybijają się ponad death metalowe standardy. Zresztą cała twórczość Nile daleko w tyle zostawia tabuny młodych grup, dla których to właśnie death metal stał się ostatnio jedyną słuszną drogą muzycznego rozwoju. Amerykanie na "Black Seeds..." wnoszą aranżacyjną świeżość oraz znakomite połączenie monumentalnych partii gitar z ekstremalnymi, szybkimi zagrywkami. Porażająco brzmi najdłuższy, ponad dziewięciominutowy "To Dream Of Ur", gdzie wszystkie elementy charakterystyczne dla Nile słychać chyba najbardziej dobitne. Wokale są niskie, brutalne, a zarazem pełne jakiegoś dostojeństwa i powagi. Dochodzą jeszcze instrumentalne wstawki, które kreują ten swoisty egipski nastrój. Należy jednak pamiętać, że Nile to przede wszystkim death metal, ten z najwyższej półki.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Wystarczy.....
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-03-17 20:46:46 | odpowiedz | zgłoś
1 min. z tą płytą, by zrozumieć czemu "Ithyphallic" oraz "Annihilation Of The Wicked" nie są w ich dyskografii naprawdę niczym szczególnym. Gdzie utwory z tych płyt a gdzie "To Dream Of Ur" co? Gdzie tam choć jeden numer jak "Chapter Of Transformating Into Snake" ? Hę. Krążek wciąż po latach rozpierdala, Derek Roddy rozpierdala, Karl Sanders rozpierdala, Black Seeds rozpierdala. Dobrze ,że nagrali Those... który prawie się o to otarł, to dało nadzieję na przyszłość.
re: Wystarczy.....
bandrew78
bandrew78 (wyślij pw), 2011-03-18 20:27:40 | odpowiedz | zgłoś
Tak, płyta ogólnie rozpierdala ("Masturbating The War God" to do dziś mój ulubiony numer tej kapeli), ale jednego tej płycie wybaczyć nie mogę - gównianego, nieselektywnego brzmienia. Pod tym względem np. takie "Annihiltion" bije ją na głowę.
re: Wystarczy.....
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-03-19 06:23:40 | odpowiedz | zgłoś
He, a no widzisz Ben, to dla mnie też plus tej płyty, jest klyyyyymat Stary, stęchły klyyymat jak z krypty pod piaskami Doliny Królów! In Their Darkened też miała jeszcze trochę "tego dymu" , ale cóż, nadal pozostaje najlepszą pozycją w ich dyskografii. Jasna sprawa tylko dla mnie, bo lubię tego typu niedorobione brzmienie. Pozdro!

Oceń płytę:

Aktualna ocena (449 głosów):

 
 
79%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

- Nile

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Opeth "Blackwater Park"
- autor: Zbyszek "Mars" Miszewski
- autor: Michu
- autor: Margaret
- autor: Arhaathu

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Behemoth "Demigod"
- autor: BadBlood

Vedonist "The First Scream"
- autor: m00n

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?