zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 18 września 2018

recenzja: Pink Floyd "Animals"

14.04.2001  autor: Tomasz Kwiatkowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Animals"
Utwory: Pigs on the wing part I; Dogs; Pigs (Three different ones); Sheep; Pigs on the wing part II
Wydawcy: EMI, Harvest
Rok wydania: 1977
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Spora część materiału wypełniającego płytę "Animals" powstała wcześniej - już w 1974 roku. W kwietniu 1976 roku zespół zamknął się w studio, by pracować nad jego nagraniem. Podczas sesji sporo wydarzyło się na brytyjskiej scenie muzycznej - mówię oczywiście o wielkiej eksplozji punk-rocka, kiedy to powstały kapele takie, jak The Sex Pistols, The Clash, The Damned czy Sham 69, by wymienić tylko najważniejsze.

Starsze, zasłuzone zespoły, takie jak Genesis, Yes czy właśnie Pink Floyd zaczęto uważać za część establishmentu, za dinozaury, których muzyka jest już martwa. Trudno powiedzieć w jakim stopniu te fakty zaważyły na ostatecznym kształcie płyty "Animals". Nie sposób jednak nie zauważyć pewnej zmiany - zarówno w muzyce, jak i w tekstach z tego albumu. Ich autor Roger Waters posegregował całą ludzkość na trzy grupy: psy, świnie i owce. Świnie to bezwzględni, dbający tylko o własne interesy przywódcy; psy - obłudni, pełni nienawiści, obojętni wykonawcy rozkazów; owce zaś - zastraszona, bierna i posłuszna reszta ludzkości. Autor pewnego poczytnego przewodnika płytowego wyśmiał Watersa za zwrot ku "symbolice na poziomie Myszki Mickey". Nie zgadzam się z tą opinią. Wprost przeciwnie - najprostsze porównania często okazują się najtrafniejsze. Zresztą pomysł Watersa w sposób czytelny nawiązuje do genialnego studium totalitaryzmów, powieści George'a Orwella "Folwark zwierzęcy".

Muzycznie "Zwierzęta" są albumem bardziej niż poprzednie rockowym, ma bardziej surowe brzmienie, nie jest aż tak wysublimowany, wypieszczony. Składa się z trzech długich kompozycji: "Dogs", "Pigs" i "Sheep", spiętych klamrą w postaci akustycznej ballady "Pigs On The Wing". Trudno by mi było dokładnie analizować tę płytę, gdyż każdy dźwięk na niej jest dla mnie doskonały. Niesamowity jest zwłaszcza 17 minutowy utwór "Dogs", rzecz wstrząsająca, o wielu obliczach, w której za każdym przesłuchaniem odkrywa się coś nowego. Użyte tu zimne brzmienie syntezatorów, przetworzony głos oraz odrealnione zwierzęce odgłosy naprawdę przerażają, ścinają krew w żyłach.

Po prostu wspaniała, niepowtarzalna płyta. A już całkiem prywatnie - mój ulubiony obok "The Wall" album Floydów.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Pink Floyd "Animals"
Punmpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2018-09-14 08:45:37 | odpowiedz | zgłoś
Moja ulubiona płyta Floydów, niesamowite solówki.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (484 głosy):

 
 
91%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Dead Can Dance "Within The Realm Of Dying Sun"
- autor: Lambert

Deep Purple "In Rock"
- autor: Annoporus

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy są płyty, których słuchanie zawsze pogarsza Twój nastrój?