zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 22 lipca 2019

recenzja: Therion "Vovin"

6.05.1998  autor: ezraa
okładka płyty
Nazwa zespołu: Therion
Tytuł płyty: "Vovin"
Utwory: The Rise of Sodom And Gomorrah; Birth of Venus Illegitima; Wine of Aluqah; Clavicula Nox; The Wild Hunt; Eye of Shiva; Black Sun Draconian Trilogy; The Opening; Morning Star; Black Diamonds; Raven of Dispersion
Wykonawcy: Christofer Johnsson - gitara, instrumenty klawiszowe; Tommy Erikson - gitara; Jan Każda - gitara basowa; Wolf Simons - instrumenty perkusyjne; Martina Hornbacher; Sarah Jezebel Deva - wokal
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

4 maja w roku cyrkla i kielni (a może i nie) tj. 1998 stałem się szczęśliwym posiadaczem digipacka "Vovin" - najnowszego dzieła kapeli pod tytułem Therion. Jak to zwykle bywa, pierwsze chwile "odsłuchu" były napędzane krążącą w krwiobiegu adrenaliną, która co rusz dawała czadu po tętnicach i kopała mnie w serduszko. Znaczy się bicie serca zagłuszało melodię (prawie). Po pierwszym odsłuchu uczucia były jak najbardziej mieszane. Bo czyż nie jest prawdą, gdy się ulubionej kapeli płytę dostrzeże i po dwu sekundowym odsłuchaniu na miejscu zakupu - zakupi, to wierzy się, iż będzie to coś takiego... coś takiego... że... że trudno wyrazić w mowie ojczystej, a co dopiero zapisać! Ale...

Po drugim i kolejnym, i kolejnym odsłuchu, muzyczny krajobraz albumu nieco się rozjaśnia. Przede wszystkim ewolucja Theriona poszła w kierunku (prawie) całkowitej rezygnacji z wokaliz prowadzących (np. nie usłyszymy już Johnssona). Utwory na "Vovin" są okraszone przepięknymi chórami, czasami usłyszeć można solistę czy solistkę (tu ciekawostka dla fanów Dreams of Sanity - udziela się tu Martina Hornbacker). I... niestety brak wokali prowadzących (vide "Theli" i Johnsson oraz Swano, czy "A'arab..", czy wcześniejsze produkcje) daje się we znaki. Jedyny wokal "metalowy" pojawia się w dynamicznym "The Wild Hunt" - piękne wstawki "classic heavy vocal", w wykonaniu Ralfa Scheepersa z Primal Fear (przypomina trochę Dickinsona i tego kolesia z pierwszej płyty Helloween (Kai Hansen - red.)). Można by rzec, że przez ten zabieg, utwór od razu wpada w ucho, jest taką perełką wśród therionowej symfonii.

Od strony brzmienia "Vovin" broni się. Brzmienie jest fantastyczne! Odpowiednio ciężkie gitary (choć czasem zbaczają w stronę zagrań klasycznego heavy) i od razu wiemy z jakiego nurtu wywodzi się Therion. Mocne utwory tej płyty, poza wyżej wymienionym, to "Wine of Aluqah" (delikatny (piano + smyczki) początek, a potem samo miodzio!), "Eye of Shiva" (lekko wschodni początek, a potem nostalgicznie), "The Opening" (każdy, kto lubi smyczkowe pasaże z towarzyszeniem gitar, będzie zachwycony) oraz "Raven of Dispersion" (trudno to porównać do wcześniejszych utworów Therion, ogólnie brzmi jak skrzyżowanie Theriona z Dreams of Sanity).

Podsumowując, "Vovin" nie stanie się punktem zwrotnym w karierze grupy, tak jak miało to miejsce w przypadku "Theli", natomiast jasno pokazuje w jakie sfery muzyczne jeszcze bardziej zagłębi się Johnsson i spółka. "Vovin" jest albumem bardzo dobrym. Ma w sobie coś, co zmusza do słuchania go na okrągło, praktycznie bez przerwy.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Therion "Vovin"
zuska (wyślij pw), 2017-03-06 15:43:08 | odpowiedz | zgłoś
buahaha cepeliowe granie?? Poważnie? Przecież połowa metalowych wymiataczy to cepeliowe granie na czele z Brucem i jego dziewuchą do prasowania.

A therionek słitaśny jest ze swoim kiczowatym stylem. Kiedyś zasłuchiwałam się teraz sentyment mam, ale trzeba mieć świadomość co to jest za muza. Gitarowa operetka. Melodyjne, do potupania, dla bab choć mój chłop też lubi. Muzyka klasyczna od dawna miała duży wpływ na metal, a ten siwy z Theriona ładnie pożenił operetkę z metalem i otworzył drogę dla melodyjnego defmetalu. Można nie lubić, ale mieszać z błotem nie wypada, tfardziele.
re: Therion "Vovin"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2017-03-01 06:55:18 | odpowiedz | zgłoś
U mnie było śmieszniej. Pierwszą płytę Therion Theli dostałem na mikołajki klasowe w liceum. Koleg, który chciał pożyczyć tą kasetę, polecił ją jakiejś pannie żeby mi ją zakupiła a mnie pocieszył, że na bębnach gra tam Docent. I rzeczywiście grał, ale nie ten z Vader tylko z Carbonized Piotr Docent Wawrzeniuk czy jakoś tak. Muzyka mi nie podeszła a okładka odstraszyła. Ostatecznie oddałem kasetkę za darmo bez płaczu. Nie moje granie.
re: Therion "Vovin"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-01-17 20:04:43 | odpowiedz | zgłoś
A ja nie mogę słuchać tego zespołu, wiem narażę się wielbicielom, ale dla mnie jest to opera mydlana połączona z metalem, musical dla tych co lubią sobie poprzytupywać albo głową pomachać.
re: Therion "Vovin"
pik (gość, IP: 95.49.205.*), 2014-01-18 17:35:08 | odpowiedz | zgłoś
ja teraz też nie słucham tego zespołu, ale kiedyś dawno temu ich lubiłem i byłem na paru koncertach
re: Therion "Vovin"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-01-18 22:22:21 | odpowiedz | zgłoś
Znam ludzi, którzy lubią Theriona, ale raczej nie słuchają ambitniejszych bandów.
re: Therion "Vovin"
wac
wac (wyślij pw), 2014-01-18 21:40:00 | odpowiedz | zgłoś
to jest cepeliowe granie i to nie możę się podobać, po prostu, tak jak Moonspell
re: Therion "Vovin"
RadomirW (gość, IP: 89.72.104.*), 2014-01-18 23:04:05 | odpowiedz | zgłoś
Sie odezwali miłośnicy wielkiej i ambitnej sztuki spod znaku Marduka czy innego Darkthrona.
re: Therion "Vovin"
wac
wac (wyślij pw), 2014-01-19 22:26:41 | odpowiedz | zgłoś
a ni Marudka ani Darkthrone'a nie lubię ale Therion jest bardziej pretensjonalny niż Lacrimosa a to jest już po prostu kapa total
re: Therion "Vovin"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-01-18 23:21:25 | odpowiedz | zgłoś
Niestety są tacy, którym się to podoba, rolą portalu jest uświadamianie ludzi, by słuchali ze zrozumieniem.
Wyszukuj Wac pozytywne recenzje kiepskich płyt, to będziemy je miażdżyć.
re: Therion "Vovin"
RadomirW (gość, IP: 89.72.104.*), 2014-01-18 23:37:25 | odpowiedz | zgłoś
Czyli jak się Tobie nie podoba to znaczy że jest to obiektywnie kiepska muzyka? Typowy metalowiec w butach ortopedycznych.
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (449 głosów):

 
 
74%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Slipknot "Iowa"
- autor: kaRel

Marilyn Manson "Mechanical Animals"
- autor: Kornik

Nine Inch Nails "The Fragile"
- autor: Kornik
- autor: Baton

Offspring "Ixnay on the hombre"
- autor: Mary SAy

Serj Tankian "Elect The Dead"
- autor: flanel

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?