zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 16 lipca 2019

recenzja: Type O Negative "Dead Again"

11.04.2007  autor: RJF
okładka płyty
Nazwa zespołu: Type O Negative
Tytuł płyty: "Dead Again"
Utwory: Dead Again; Tripping a Blind Man; The Profit of Doom; September Sun; Halloween in Heaven; These Three Things; She Burned Me Down; Some Stupid Tomorrow; An Ode to Locksmiths; Hail and Farewell to Britain
Wykonawcy: Peter Steele - wokal, gitara basowa; Kenny Hickey - gitara, wokal; Josh Silver - instrumenty klawiszowe, wokal; Johnny Kelly - instrumenty perkusyjne, wokal
Wydawcy: SPV Records
Rok wydania: 2007
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Czegokolwiek Type O Negative by nie nagrali zawsze będzie to miało swój niepowtarzalny styl. Paradoksalnie, bo w stylu Type O Negative mieszają się wpływy wielu innych wykonawców począwszy od Black Sabbath poprzez The Beatles a na zespołach punkowych skończywszy.

Na "Dead Again" długie, wielowątkowe kompozycje, jak "Tripping a Blind Man" albo "The Profit of Doom" pozwalają na swobodne przechodzenie między ciężkimi i powolnymi fragmentami, rodem z Black Sabbath, szybkim niemal punkowym graniem oraz psychodelicznymi, nasączonymi beatlesowskim duchem wtrąceniami. Czasem pojadą ostro po bandzie ("Dead Again", "Some Stupid Tomorrow"), czasem wprowadzą słuchacza w melancholijny nastrój, jak ma to miejsce w fortepianowym początku "September Sun". Utwór brzmi jak wyjęty z płyty "October Rust", której tytuł zresztą pada w tekście piosenki. Po pewnym czasie przeradza się jednak w pełen orkiestracji marsz z Peterem wykrzykującym tekst przez megafon na tle wiwatujących tłumów (skojarzenia z "Waiting for the Worms" Pink Floyd są jak najbardziej słuszne i zapewne zupełnie nieprzypadkowe). W "Halloween in Heaven" słychać kobiecy głos należący do Tary Vanflower, co jest swego rodzaju nowością na płytach Type O Negative. Początek "An Ode to Locksmiths" brzmi stonerowo, a finał "Hail and Farewell to Britan" ma w sobie coś z wojskowych marszów. Jest jeszcze opus magnum płyty "Dead Again" - trwająca blisko piętnaście minut kompozycja "These Three Things"; monumentalna, łącząca w sobie niespotykany ciężar, mnóstwo znakomitych melodii i uderzająca potężną dawką energii.

Warto było czekać na tą płytę, bo jest to chyba najlepszy album Type O Negative od czasu "October Rust". Eklektyczny, odważny, wielobarwny, a jednocześnie mający w sobie wszystkie cechy Type O Negative - "typowo negatywny" można by rzec, choć bardziej agresywny niż ostatnie dokonania grupy. Nie można nie wspomnieć o oprawie graficznej płyty: książeczka po wyjęciu z pudełka rozkłada się na kształt krzyża z podobizną Rasputina na szczycie. Do tego krój czcionki stylizowany na cyrylicę. Ba, sam tytuł albumu jak i tekst utworu tytułowego nawet przetłumaczono na język rosyjski!

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Type O Negative "Dead Again"
tomek_m (gość, IP: 81.219.96.*), 2018-04-19 16:21:38 | odpowiedz | zgłoś
Na płycie brakuje przede wszystkim jakichś motywów spajających wszystkie numery. Moim zdaniem zarówno OR, WCD i LIKM wszystkie kawałki łączyły się w jedną całość. Każda płyta inna, ale np. na OR te wszystkie odgłosy natury, w połączeniu z pieprzeniem, wilkołakami itp. :), na WCD - odgłosy rozpaczy, śmierć, a nawet LIKM - w jakiś sensie temat trochę pociągnięty z WCD ale w innym wydaniu. Bloody Kisses stanowić może wyjątek, bo z perspektywy czasu patrzę na płytę jak na muzyczny kabaret, a nie tylko jak na totalną prowokację (oczywiście w pozytywnym znaczeniu - z resztą o tym że to świetna płyta wiadomo nie od wczoraj). Ale tam też coś podobnego występowało. Tutaj - numerów jest 8, ale każdy jest dla mnie oddzielny i z innymi jakoś nie współgra. Brakuje mi tych przerw między kawałkami wypełnionymi różnymi dźwiękami jakie nadają płycie klimat. Najważniejsza jest muzyka, ale bez tego o czym wyżej napisałem, ma się po prostu wrażenie jakby nagrywał to zespół, który nie ma do końca pomysłu na album. A tak przecież nie było.

Poza tym grania takiego jak TON zaserwował na Dead Again można znaleźć sporo wśród innych zespołów (hard core tutaj króluje)a mnie osobiście najbardziej odpowiadało brzmienie z lat 90, jakie jest unikalne do dzisiaj. Tutaj miałem wrażenie, jakby chcieli wrócić do dawnego grania, ale zachowując swoje brzmienie. O ile na poprzedniej płycie wydaje mi się że udało się to osiągnąć, o tyle na Dead Again chyba górę wzięły inne względy i wyszło, jak wyszło. Płyta momentami jest super, w rozbudowanych kompozycjach można znaleźć to na co się zawsze czekało w przerwach między ich kolejnymi płytami, ale na tle poprzednich dokonań, tutaj trudno jest stwierdzić że poszło to w dobrą stronę.
re: Type O Negative "Dead Again"
pik (gość, IP: 217.96.224.*), 2016-09-24 16:26:29 | odpowiedz | zgłoś
no tak, ta płyta nie jest jakimś wybitnym arcydziełem (chociaż ja ją bardzo lubię) ale utwór ''September Sun'' to jak dla mnie, wspaniały kawałek, który -jak napisał recenzent- nawiązuje do albumu October Rust czyli najlepszego krążka TON. 10/10 ;p
Type O Negative !!!
winterrrrr (gość, IP: 83.31.6.*), 2010-10-28 18:44:41 | odpowiedz | zgłoś
z poczatku też mi sie tak średnio podobał, ale po śmierci Peta, polubiłem ten album i to bardzo.. po odsłuchaniu wiele razy wszystkich płyt TON w tym roku, jak dla mnie to wspaniały krążek ustępujący tylko ''krwawym pocałunkom'' z kolei October.. z każdym przesłuchaniem mniej mnie interesował. zdecydowanie Dead Again jest bardziej ''żywy'' od OR że tak powiem, i zgodzre się że to taki muzyczny -dobry- testament tego niezapomnianego zespołu..
re: Type O Negative !!!
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2010-12-26 20:18:38 | odpowiedz | zgłoś
Z tego co napisałeś, strach wnioskować cokolwiek. Wychodzi z tego, że przysiadłeś lepiej nad krążkiem dopiero kiedy artysta kopsnął w kalendarz. Ciężar gatunkowy tego wydarzenia Cię do tego zmusił? Strach pomyśleć z czego jeszcze wywodzisz tak licznie na tej stronie stawiane tezy i wyroki i jak łatwo dobrym płytom dajesz o sobie zapomnieć nie mając nawet pojęcia, że są dobre. Pfff.
re: Type O Negative !!!
winterrrrr (gość, IP: 95.49.179.*), 2010-12-27 14:50:12 | odpowiedz | zgłoś
heh.. no tak miszczu, nie mam zielonego (a jakże) pojęcia jakim wspaniałym krażkiem byl (i jest) october rust.. tyle tylko że to kazdy wie, ja chciałem zwrócić uwagę na ostatni album TON który jest bardzo dobry wg. mnie-fakt- doceniłem go dopiero kiedy ''artysta kopnął w kalendarz''.. no cóz tak to bywa- nie jest to regułą.
re: Type O Negative !!!
vonsmroden (gość, IP: 213.189.41.*), 2010-12-27 11:49:22 | odpowiedz | zgłoś
Hej Michael też dead, powodzenia!
Wybitny album
Kawa (gość, IP: 92.40.91.*), 2010-04-17 23:45:49 | odpowiedz | zgłoś
Jak dla mnie ta plyta jest chyba ich najwiekszym dzielem i udowadnia jak wielkim twórca byl Peter oraz jakim wielkim byli oni zespolem. Z dzisiejszej perspektywy Dead Again to ich muzyczny testament. Mieszanka muzycznych klimatów ze wszystkich albumów TON. Szkoda ze nie zagraja juz nigdy razem i nic nowego pod nazwa Type O Negative nie powstanie... Peter odszedl ale muzyka po nim pozostanie... Stay Negative!
Dla mnie dużo słabiej niż było kiedyś.....
universal_soul (gość, IP: 86.137.105.*), 2009-11-17 04:22:16 | odpowiedz | zgłoś
.... nie wiem na ile ma to związek z religijną iluminacją Petera, a na ile ze zmęczeniem materiału, ale po raz pierwszy w historii płyta TON najzwyczajniej w świecie nie zachwyca. Jest jakaś rozmemłana, rozwodniona i nie zachwyca - wiem,że to może dość niecodzienne określenia, ale tak to widzę. Oczywiście znowu - warunek jest podobny jak przy wielu innych okazjach kiedy mówimy o zespołach wielkich - jak na płytę "w ogóle" bez zastanowienia daję 10-tkę. Jeśli natomiast chodzi o ocenę Dead Again na tle innych dokonań TON, to jest ona dla mnie płytą definitywnie najsłabszą

Oceń płytę:

Aktualna ocena (430 głosów):

 
 
81%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Iron Maiden "The Final Frontier"
- autor: Megakruk

Alice In Chains "Black Gives Way To Blue"
- autor: don Corpseone
- autor: Paweł Filipczyk

Vader "Necropolis"
- autor: Megakruk

Marilyn Manson "Eat Me, Drink Me"
- autor: Cemetary Slut
- autor: Ugluk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Kim zostaniesz, kiedy dorośniesz?