zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 22 maja 2019

recenzja: UFO "Phenomenon"

15.07.2000  autor: Maciej Mąsiorski
okładka płyty
Nazwa zespołu: UFO
Tytuł płyty: "Phenomenon"
Utwory: Too Young To Know; Crystal Light; Doctor Doctor; Space Child; Rock Bottom; Oh My; Time On My Hands; Built For Comfort; Lipstick Traces; Queen Of The Deep
Wydawcy: Chrystalis Records
Rok wydania: 1974
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

"Phenomenon" to pierwsza płyta UFO z Michaelem Schenkerem, który prawdziwie odmienił grupę i doprowadził ją do późniejszych sukcesów. To właściwie od tej płyty datuje się prawdziwa historia UFO i bez wątpienia pozostanie ona najważniejszą w ich dorobku - można jej przypisać podobne znaczenie jak "In Rock" Deep Purple czy "Aqualung" Jethro Tull.

Pojawienie się w grupie genialnego Schenkera przemieniło UFO z zespołu grającego ciekawą muzykę, ale dla niewielkiego grona sympatyków, w prawdziwą gwiazdę, a potem legendę rocka. Nie oznacza to jednak, że płyta zdominowana jest jego stylem grania, a tym bardziej, że stanowi kopię stylu Scorpions. Muzyka UFO nabrała własnego, charakterystycznego wyrazu. Kompozytorski prym pozostał przy Moggu, którego wspomagać jednak od tej chwili często będzie Schenker, natomiast Pete Way podpisany jest już zaledwie pod dwoma utworami ("Oh My" oraz "Too Young To Know"). Schenker wzbogaca kompozycje śweżoscią, melodyjnością brzmienia, a także oczywiście olśniewającą techniką gry. Połączenie ambitnej, choć topornej muzyki, jaką prezentowało UFO na dwu poprzednich płytach, z tymi właśnie cechami Schenkerowskiej gitary, wyzwoliło z ich muzyki to, z czego zawsze już będzie słynąć UFO, co zapewnia im wyjątkową pozycję wśród innych legend rocka - ten pozbawiony patetyczności, pełen pasji, energii, prawdziwy rockowy "czad".

Płyta na pewno nie może znudzić, szczególnie przyzwyczajonych do rozwlekłych, nużących kompozycji grupy z poprzedniego albumu. Materiał jest bowiem dość mocno zróżnicowany - kojarzone później raczej z "czadem". UFO prezentuje tu dość sporo spokojnych utworów, jak "Crystal Light", "Space Child", "Time On My Hands" czy "Lipstick Traces". To ostatnie to krótki instrumentalny utworek Schenkera, niezbyt ambitny i raczej naiwny, jednak ciekawie uzupełniający płytę i tonujący agresywniejsze kawałki. UFO jakie znamy i kochamy najlepiej słychać w radosnym "Oh My", "Too Young Too Know", a przede wszystkim w klasycznych już i nieśmiertelnych hitach grupy - "Rock Bottom" oraz "Doctor Doctor". "Rock Bottom" to absolutnie genialny, hardrockowy utwór z charakterystycznym, agresywnym riffem i typowym, amelodycznym wokalem Mogga. Ten utwór to niewątpliwy sukces Schenkera, egzamin wstępny zdany na szóstkę - oprócz świetnego riffu mamy tu także jedną z najlepszych solówek niemieckiego gitarzysty.

"Doctor Doctor" to do dziś chyba największy przebój grupy, znowu z typowo "ufowskim" riffem - prostym, a genialnym (coś jak zeppelinowski "Whole Lotta Love"), rozpoczynający się nastrojową introdukcją Schenkera, stopniowo nabierającą pary i szybkości. Jako ciekawostkę dodać można, że "Doctor Doctor" był później licznie coverowany, między innymi na koncertach wykonywali go Iron Maiden.

Na płycie znalazł się też świetny blues Williego Dixona, choć umiejętnie zabarwiony "ufowskim" stylem - "Built For Comfort", dobrze ukazujący wszechstronność muzyków grupy.

"Phenomenon" to album dla grupy przełomowy. UFO wykształciło na niej swój styl, który będzie obecny w ich muzyce już zawsze, nawet po odejściu Schenkera. Wysoko postawiona poprzeczka oczekiwań co do następnych produkcji grupy okazała się wyzwaniem, które wyszło muzyce jak najbardziej na dobre, o czym świadczą następne, nie mniej genialne płyty i sukcesy grupy do końca lat siedemdziesiątych.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: UFO "Phenomenon"
Adi777 (gość, IP: 86.87.225.*), 2019-05-12 09:27:28 | odpowiedz | zgłoś
Ja znam tylko płytę UFO 2: Flying, ale nie sądzę, że zespół nagrał coś lepszego, coś bardziej komercyjnego i hitowego na pewno...
re: UFO "Phenomenon"
Boomhauer
Boomhauer (wyślij pw), 2019-05-12 22:10:09 | odpowiedz | zgłoś
Dziwna doprawdy postawa. To tak jakby z całego dorobku The Beatles znać tylko "With The Beatles" i być pewnym, że na pewno już nic lepszego nie nagrali. Co tam jakiś "Revolver" czy Biały Album.
A ufowy "Phenomenon" to prawdopodobnie najlepszy album Mogga i spółki.
re: UFO "Phenomenon"
starysłuchacz (gość, IP: 79.186.12.*), 2019-05-12 22:12:46 | odpowiedz | zgłoś
nagrał, nagrał w 1979 koncertową Strangers in the Night na której grają swoje najlepsze utwory będąc w życiowej formie.
re: UFO "Phenomenon"
Pumcpiuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2019-05-13 14:18:45 | odpowiedz | zgłoś
Żeby wiedzieć który abym jest najlepszy trzeba przesłuchać wszystkie a nie przesłuchać jeden i twierdzić że jest najlepszy. A skąd wiesz czy akurat nie przesłuchałeś najgorszego i czy inne by cis się bardziej nie podobały...
re: UFO "Phenomenon"
Thrash Lover (wyślij pw), 2019-05-13 21:19:52 | odpowiedz | zgłoś
Może kolega zasugerował się tytułem? Pomyślał, że jak album nazywa się "Fenomen" to lepszego już nie może być? ;)
re: UFO "Phenomenon"
Boomhauer
Boomhauer (wyślij pw), 2013-04-30 09:17:50 | odpowiedz | zgłoś
Hmmm. czy tylko na moim egzemplarzu pisze "To Young To No" zamiast Know ? Mam remeaster z 2007 z bonusami.
doskonaly album
noname (wyślij pw), 2013-04-25 17:24:04 | odpowiedz | zgłoś
bez slabych punktow; schenker wniosl nie tylko rewelacyjny styl gry (technika plus inwencja melodyczna!) ale i prawdziwy talent do pisania rasowych, energetycznych riffow; slychac ze kapela okrzepla i znalazla wlasny styl samemu wyznaczajac od tej pory hardrockowe standardy; 'doctor doctor', 'rock bottom' czy 'too young to know' to absolutne wyzyny i zespol nie moze juz brzmiec lepiej niz w tych numerach, co nie oznacza ze reszta prezentuje o wiele nizszy poziom; super album
tylko 9?
greg21 (gość, IP: 83.11.23.*), 2009-12-13 02:47:54 | odpowiedz | zgłoś
Toż to najlepszy album rockowy wszechczasów!
Płyta magiczna!
Odin (gość, IP: 83.23.36.*), 2009-10-30 20:58:06 | odpowiedz | zgłoś
od samego początku do końca elektryzuje słuchacza!

a doctor doctor to hicior, który nigdy się nie zestarzeje.
należy się dziesiątka
qdir (gość, IP: 83.11.31.*), 2009-04-08 00:26:39 | odpowiedz | zgłoś
ten album to mistrzostwo