zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Anathema "Pentecost III"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 83%
liczba ocen: 112

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Anathema "Pentecost III"

Nazwa zespołu: Anathema
Tytuł płyty: "Pentecost III"
Utwory:  Kingdom; Mine Is Yours To Drown In (Ours Is The New Tribe); We The Gods; Pentecost; Memento Mori
Wykonawcy:  John Douglas - instrumenty perkusyjne; Duncan Patterson - gitara basowa; Daniel Cavanagh - gitara; Vincent Cavanagh - gitara; Darren J. White - wokal
Wydawcy: Metal Mind Productions / Peaceville Records
Rok wydania: 1994
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

To miał być mini album. I chyba w zamyśle nim jest, taką przynajmniej wersję utrzymują muzycy Anathemy. Trwa jednak niemal tyle, co regularna płyta (a nawet dłużej niż niektóre produkcje grindcore'owe i death metalowe). Szkoda, że niewielu artystów wpada na tak genialne pomysły...

"Pentecost III" zawsze był dla mnie takim dziwnym przełomem w twórczości Anathemy, czymś niemal zupełnie oderwanym od reszty ich dokonań, a jednocześnie wspaniałym łącznikiem między twórczością z i bez Darrena. Trudno to określić, mam jednak wrażenie, że nie jest to tylko moje subiektywne odczucie. Klimat, charyzmatyczny styl, który nie pozwala pomylić ich z jakąkolwiek inną grupą - to się nie zmieniło. Solówki Danny'ego też są jedyne w swoim rodzaju. Wszystko zostało jednak nieco inaczej zobrazowane - na "Pentecost III" czuć więcej klasycznych heavy metalowych naleciałości (choćby melodia w "We the Gods" - piękny ukłon w stronę Iron Maiden) niż deathowo-doomowych klimatów, z których skonstruowany był "Serenades" (i "Crestfallen"). Muzyka jednak wcale nie stała się łatwiejsza w odbiorze - czasem nawet jest wręcz przeciwnie. W tej płycie czai się niejasny mrok, wzburzony niepokój, momentami nawet obłęd, "niezrównoważenie" (dziwnie to brzmi, ale wystarczy wsłuchać się w "Mine Is Your To Drown", "Pentecost III" by choć trochę to zrozumieć). Frustracyjny nastrój pogłębia głos Darrena - już nie growling, a wachlarz różnorodnych emocji - histeria, bunt, rozgoryczenie, opętanie... Równie zróżnicowane są same dźwięki - trudno pokusić się o uogólniania, trudno przyczepić im doomowo-deathową etykietkę, która przecież całkiem nieźle pasowała do "Crestfallen" i "Serenades". Jedno jest pewne - to muzyka pociągająca za depresyjne stany podświadomości. Na pewno jest bardziej mroczna niż na poprzednich dokonaniach, jednocześnie jednak iskrzy w niej jakaś nadzieja, motywacja do walki... Dnem pandemonicznej otchłani bez wątpienia jest utwór wieńczący to dzieło - "Memento Mori". Ciemność, groza, opętanie, diabelstwo... Na swój sposób przypomina to black metalowe klimaty (nawet Darren zaczyna romans z "czarną charyzmą"). Choć całkiem możliwe, że "odstrasza" jeszcze bardziej niż szatańskie nastroje kreowane przez norweskie hordy...

Wszelkie słowa wydają się być stratą czasu - Anathema to dziś w pewnych kręgach zespół kultowy i wielbiciele doskonale znają każdy zakamarek ich twórczości. Nie wiem tylko, dlaczego "Pentecost III" określa się mianem mini albumu. Ja traktuję go jak regularne dzieło. W konfrontacji z pozostałą twórczością wcale nie jest bez szans.

autor: Margaret

tutaj od 7.01.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
pare lat mineło...
izob78 (gość, IP: 213.227.74.*), 2011-09-07 13:23:48 | odpowiedz | zgłoś
Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie klimat tej płyty po pierwszym przesłuchaniu... To było dziwne, mroczne ale mimo wszystko było w tym jakieś piękno. Przed chwilą przesłuchałem najnowszy album Klątwy, a póżniej właśnie "Pentecost III". I uważam, że mimo tak dużych różnic w podejściu do muzyki, tzw. duch Anathemy, który kształtował się właśnie m.in. na tym mini albumie poprzez wszystkie albumy przetrwał aż do teraz.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Anathema

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Anathema

"A fine day to exit"
autor: mos

"A fine day to exit"
autor: Margaret

"A Natural Disaster"
autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

"Alternative 4"
autor: mentos

"Alternative 4"
autor: szalony KaPelusznik

"Eternity"
autor: Margaret

"Falling Deeper"
autor: Megakruk

"Judgement"
autor: Adam "Tool" Ulecha

"Judgement"
autor: Margaret

"Judgement"
autor: Raf

"Pentecost III"
autor: Margaret

"Resonance"
autor: Margaret

"Serenades"
autor: Margaret

"The Silent Enigma"
autor: Margaret

"The Silent Enigma"
autor: rick

"Weather Systems"
autor: Megakruk

"We're Here Because We're Here"
autor: Paweł Kuncewicz


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas