zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Dimmu Borgir "Puritanical Euphoric Misanthropia"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 89%
liczba ocen: 642

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Dimmu Borgir "Puritanical Euphoric Misanthropia"

Nazwa zespołu: Dimmu Borgir
Tytuł płyty: "Puritanical Euphoric Misanthropia"
Utwory:  Fear and Wonder; Blessing Upon the Throne of Tyranny; Kings of the Carnival Creation; Hybrid Stigmata - the Apostasy; Architecture of a Genocidal Nature; Puritania; IndoctriNation; The Maelstrom Mephisto; Absolute Sole Right; Sympozium; Perfection or Vanity; Burn in Hell
Wykonawcy:  Shagrath - wokal; Silenoz - gitara; Galder - gitara; Simen - gitara basowa, wokal; Mustis - instrumenty klawiszowe; Nicholas - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Przez jednych uwielbiani, uważani za pionierów symfonicznego blacku, przez innych znienawidzeni, posądzeni o zdradę ideałów... Kontrowersyjni Norwegowie powrócili po dwóch latach milczenia, by znowu wywołać wokół siebie szum, zamieszanie związane nie tylko z muzyką. Po genialnym "Enthrone Darkness Triumphant" i bardzo dobrym "Spiritual Black Dimensions" należało spodziewać się kolejnej udanej płyty, potwierdzającej wyjątkowość (zarówno dla wielbicieli jak i dla wrogów) Dimmu w krainie mrocznych dźwięków. Oczekiwania były wielkie (szczególnie, że oprócz odwiecznej czołówki w black metalu już dawno nie stworzono nic porywającego), należałoby więc zastanowić się, czy znalazły one odzwierciedlenie w dźwiękach.

"Puritanical Euphoric Misanthropia" na dorbą sprawę nie różni się jakoś drastycznie od stylu, do którego już dawno temu przyzwyczaił nas Dimmu Borgir. Dotychczasowi wielbiciele nie powinni być rozczarowani, zaś zawziętych przeciwników i tak nic nie przekona, że ten zespół tworzy oryginalną muzykę, nawet teraz, gdy zdecydował się na współpracę z orkiestrą... Ale po kolei. Płyta ta najbardziej zbliżona jest do swej poprzedniczki "Spiritual Black Dimensions" - podobny klimat, rozwiązania muzyczne no i oczywiście ten sam styl. Szybkie, szaleńcze tempa, metalowy brud, rozścieczony blackowy wokal przeplatają się ze zwolnieniami, melodiami, gitarowymi solówkami, fragmentami klawiszowymi i czystymi wokalami. Tych ostatnich odczuwa się wielki niedosyt - majestatyczny, teatralny głos Simena jest zdecydowanie za rzadko eksponowany. Fakt, od strony wokalnej najwięcej do powiedzenia zawsze miał Shagrath, jednak śmielsze wykorzystanie fantastycznego głosu Simena na pewno jeszcze bardziej uatrakcyjniłoby tę muzykę. Lukę tę w jakiś sposób rekompensuje monumentalny, mroczny klimat. Z jednej strony taka koncepcja jest już teraz łatwa do przewidzenia, z drugiej jednak zawsze zachwyca w mistrzowskim wykonaniu. A Dimmu Borgir kolejny raz potwierdza, że nie bez powodu ustawiany jest w pierwszym rzędzie symfoniczno-black metalowych mistrzów. Tym razem symfonicznych z krwi i kości. Norwegowie chyba jako pierwsi z czarnego szeregu zaprosili do współpracy prawdziwą orkiestrę (nie licząc Arcturusa, bo czy "La Masquerade Infernale" można oprawiać blackowymi ramami?). Dotąd blackowcy symfoniczny nastrój uzyskiwali przy użyciu klawiszy, syntezatorów lub korzystali z gotowych podkładów. Do nagrania "Puritanical Euphoric Misanthropia" zaproszono profesjonalną orkiestrę - słychać to już na wstępie. Symfoniczny nastój, pięknie grające smyczki, narastający dramatyzm, filmowe napięcie... Czy to aby na pewno płyta Dimmu Borgir??? Wątpliwości rozwiewają się w okolicach trzeciej minuty - gwałtowe wejście gitary, galopująca perkusja (swoją drogą obsługiwana przez Nicholasa, byłego pałkera Cradle of Filth), brudne brzmienie, szaleńcze tempo... Teraz już wiadomo, że nie ma mowy o pomyłce. Kolejne kompozycje to już standardowy dimmuboirgirowy styl. Nie obywa się jednak bez niespodzianek. Jedną z nich jest choćby genialnie wykonany cover Twisted Sister "Burn in Hell" - tu na szczególną uwagę zasługują wokale Simena. Ta płyta wydaje się być pomostem między tradycją i nowoczesnością. Tradycję reprezentują oczywiście orkiestralne wątki, które wspaniale uzupełniją się z metalowym czadem (choć czasem ma się wrażenie, że siła symfonii nie została w pełni wykorzystana), zaś nowoczesność przyzywa brzmienie i różne, kosmiczne efekty. Norwegowie nie pozostali obojętni na to, co obecnie dzieje się na scenie mocnego uderzenia. Gitary często pogrywają industrialnym stylem - coś na kształt Samaela z "Eternal" i The Kovenant z "Animatronic" (szczególnie "Puritania" - nawet Shagrath ma podobny głos do Lex Icona). O tych ekspeymentach brzmieniowych zresztą już kiedyś mówił Shagrath - że prawdopodobnie pojawią się na kolejnym wydawnictwie Dimmu. Przyznać trzeba, że było to trafne posunięcie - dzięki temu, jak i dzięki orkiestrze, dźwiękowe oblicze zostało odświeżone. Niby ten sam styl, a jednak wyczuwa się zmiany.

"Puritanical Euphoric Misanthropia" to kolejny dowód na to, że metal i klasyka doskonale się ze sobą dogadują. Choć Dimmu tą płytą w zasadzie nie wprowadził nic nowego do świata ciężkich dźwięków, to jednak może okazać się ona przełomem. Może dopiero teraz określenie "symfoniczny black metal" nabrierze sensu i autentyczności? Czas pokaże. Nie pozostaje nic innego jak czekać na podobne posunięcie kolejnej czarnej hordy.

autor: Margaret

tutaj od 16.04.2001 Podaj dalej: Facebook

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

Zobacz: Wasze komentarze (poniżej)

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Cradle Of Filth "Cruelty And The Beast"
- autor: Ulver
- autor: Margaret
- autor: Shagrath
- autor: xMad

Behemoth "The Apostasy"
- autor: Zagreus
- autor: Ugluk

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium

Opeth "Blackwater Park"
- autor: Zbyszek "Mars" Miszewski
- autor: Michu
- autor: Margaret
- autor: Arhaathu


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Dimmu Borgir

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Dimmu Borgir

"Death Cult Armageddon"
autor: Serpenth

"Enthrone Darkness Triumpant"
autor: kwas

"Godless Savage Garden"
autor: Lambert

"In Sorte Diaboli"
autor: Katarzyna "KTM" Bujas

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Shagrath

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Kornik

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Skookie

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Do diabła

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Margaret

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Łukasz Młodawski

"Puritanical Euphoric Misanthropia"
autor: Ulver

"Spiritual Black Dimensions"
autor: Margaret

"Spiritual Black Dimensions"
autor: tymothy


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy chciał(a)byś być gwiazdą?

 



"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2010 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas