Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
95% |
| liczba ocen: |
232 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Emperor "In The Nightside Eclipse"
|
Nazwa zespołu: Emperor
Tytuł płyty: "In The Nightside Eclipse"
| Utwory: |
into the infinity of thoughts; the burning shadows of silence; cosmic keys to my creation & times; beyond the great vast forest; towards the pantheon; the majesty of the night sky; i am the black wizards; inno a satana |
Wydawcy: Candlelight Records
Rok wydania: 1994
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Emperor jest zespołem grającym ciężki (niestrawny nawet dla sporej części
metali) black, a w dodatku należy do tych zespołów, których muzycy noszą
makijaż, co także skutecznie odstrasza cześć osób... Czemu więc dostał 10?
Bo uważam, że jest to najlepsza płyta, jaką kiedykolwiek słyszałem.
Album zawiera osiem utworów (i króciusieńkie intro), które po
pobieżnym przesłuchaniu mogą się wydawać nawet identyczne... Ale jeżeli
poświęci się trochę czasu i wsłucha w muzykę, można wyczuć nastrój,
który tam panuje... Na pewno zauważymy wtedy melodię, która normalnie
ukryta jest pod warstwą szumu perkusji i z pozoru chaotycznej gitary...
Po pewnym czasie można nawet rozpoznać część tekstów (mimo, iż Ihsahn
stara się jak może, abyśmy nie zrozumieli co śpiewa...) Ważne jest także,
aby słuchać całej płyty, a nie poszczególnych piosenek, w ten sposób nie
tracimy pewnej ciągłości, która istnieje pomiędzy utworami. Zwłaszcza
chodzi mi o 'inno a stana', który pasuje tylko i wyłącznie tam gdzie
został umieszczony, czyli na końcu albumu, pozwalając słuchaczom na łagodny
powrót do rzeczywistości... Teksty utworów są typowo satanistyczne,
ale nie na zasadzie 'zabij wszystkich', a raczej poetyckiego snucia marzeń
o nieśmiertelności i mocy, którą uzyskamy od niego...
I jeszcze jedno spostrzeżenie na koniec: zwykle po kupieniu jakiegoś
albumu, którym jestem zafascynowany, słucham go bez przerwy (no z małymi
przerwami) przez jakiś miesiąc, a potem wędruje na półkę i już dużo
rzadziej do niego wracam... 'In The Nightside Eclipse' jest jedyną płyta,
której słucham ciągle od ponad roku i wciąż nie mam dość.
P.S. Największe wrażenie robi słuchanie tej płyty w górach o zachodzie
słońca. Dla tych, którzy tej możliwości nie mają, wydawca w środku
'książeczki' umieścił zajebiste zdjęcie.
autor: Bart/2
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|