zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 21 października 2021

recenzja: Emperor "In The Nightside Eclipse"

6.08.1997  autor: Bart/2
okładka płyty
Nazwa zespołu: Emperor
Tytuł płyty: "In The Nightside Eclipse"
Utwory: into the infinity of thoughts; the burning shadows of silence; cosmic keys to my creation & times; beyond the great vast forest; towards the pantheon; the majesty of the night sky; i am the black wizards; inno a satana
Wydawcy: Candlelight Records
Premiera: 1994
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Emperor jest zespołem grającym ciężki (niestrawny nawet dla sporej części metali) black, a w dodatku należy do tych zespołów, których muzycy noszą makijaż, co także skutecznie odstrasza cześć osób... Czemu więc dostał 10? Bo uważam, że jest to najlepsza płyta, jaką kiedykolwiek słyszałem.

Album zawiera osiem utworów (i króciusieńkie intro), które po pobieżnym przesłuchaniu mogą się wydawać nawet identyczne... Ale jeżeli poświęci się trochę czasu i wsłucha w muzykę, można wyczuć nastrój, który tam panuje... Na pewno zauważymy wtedy melodię, która normalnie ukryta jest pod warstwą szumu perkusji i z pozoru chaotycznej gitary... Po pewnym czasie można nawet rozpoznać część tekstów (mimo, iż Ihsahn stara się jak może, abyśmy nie zrozumieli co śpiewa...) Ważne jest także, aby słuchać całej płyty, a nie poszczególnych piosenek, w ten sposób nie tracimy pewnej ciągłości, która istnieje pomiędzy utworami. Zwłaszcza chodzi mi o 'inno a stana', który pasuje tylko i wyłącznie tam gdzie został umieszczony, czyli na końcu albumu, pozwalając słuchaczom na łagodny powrót do rzeczywistości... Teksty utworów są typowo satanistyczne, ale nie na zasadzie 'zabij wszystkich', a raczej poetyckiego snucia marzeń o nieśmiertelności i mocy, którą uzyskamy od niego...

I jeszcze jedno spostrzeżenie na koniec: zwykle po kupieniu jakiegoś albumu, którym jestem zafascynowany, słucham go bez przerwy (no z małymi przerwami) przez jakiś miesiąc, a potem wędruje na półkę i już dużo rzadziej do niego wracam... 'In The Nightside Eclipse' jest jedyną płyta, której słucham ciągle od ponad roku i wciąż nie mam dość.

P.S. Największe wrażenie robi słuchanie tej płyty w górach o zachodzie słońca. Dla tych, którzy tej możliwości nie mają, wydawca w środku 'książeczki' umieścił zajebiste zdjęcie.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
DaemooN (wyślij pw), 2014-09-05 22:27:46 | odpowiedz | zgłoś
geniusz
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
CozzY
CozzY (wyślij pw), 2014-09-05 22:51:59 | odpowiedz | zgłoś
Nie. Na geniusz trzeba było poczekać jeszcze trzy lata. Warto było.
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2014-09-06 08:01:05 | odpowiedz | zgłoś
Pierwszy raz mówi prawdę;)
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
RippR
RippR (wyślij pw), 2014-09-06 13:29:37 | odpowiedz | zgłoś
On zawsze mówi prawdę, nawet jak kłamie, bo kuma "Lwy Ognia" Open Fire!
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
The Dreamlord
The Dreamlord (wyślij pw), 2014-09-07 20:02:35 | odpowiedz | zgłoś
Mówi prawdę, ale to jednak "I Am the Black Wizards" jest ich hymnem.
Do tego świetna Necrolordowa okładka.
re: Emperor "In The Nightside Eclipse"
wac
wac (wyślij pw), 2014-09-07 20:31:54 | odpowiedz | zgłoś
na prawdziwy geniusz to 5 i 7 :)

Oceń płytę:

Aktualna ocena (285 głosów):

 
 
91%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas"
- autor: Haron

Burzum "Hvis Lyset Tar Oss"
- autor: Aranath

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium

Dismember "The God That Never Was"
- autor: Mrozikos667

Malefice "Entities"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Który kolor najidealniej pasuje do korpusu gitary elektrycznej?