| ocen "plus": |
69% |
| liczba ocen: |
1069 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Metallica "S&M"
|
Nazwa zespołu: Metallica
Tytuł płyty: "S&M"
| Utwory: |
The Ecstasy Of Gold; The Call Of The Ktulu; Master Of Puppets; Of Wolf And Man; he Thing That Should Not Be; Fuel; The Memory Remains; No Leaf Clover; Hero Of The Day; Devil's Dance; Bleeding Me; Nothing Else Matters; Until It Sleeps; For Whom The Bell Tolls; - Human; Wherever I May Roam; Outlaw Torn; Sad But True; One; Enter Sandman; Battery |
| Wykonawcy: |
Michael Kamen - dyrygent; Orkiestra Symfoniczna z San Francisco; Jason Newsted - gitara basowa; Kirk Hammett - gitara; Lars Ulrich - instrumenty perkusyjne; James Hetfield - wokal, gitara |
Wydawcy: Vertigo / Universal Music
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
"S&M" - sado i maso? Nie. "Symphony and Metallica". Chociaż sado i maso
nie jest w tym wypadku wykluczone. Czemu? Zaraz sobie wyjaśnimy.
Metallica zawsze otwarta była na eksperymenty muzyczne (patrz "czarny
album"). Ale eksperymenty mają to do siebie, że bywają nieudane. "S&M"
tak nazwać nie można, ale na pewno nie jest też arcydziełem.
Album rozpoczyna rozgrzewka orkiestry - "Ecstasy of gold". Potem gra
już Metallica, z różnym skutkiem. Czasem człowieka wpiera w fotel lub
inne miejsce posiedzenia "siedzenia". Na usta ciśnie się krzyk: "Kurde,
przecież to tutaj w końcu musiało być!". Mam na myśli momenty, w których
orkiestra doskonale współgra z Metalliką, uzupełniając jej brzmienie
o przejścia, jakich zawsze brakowało (np. w "Call of Ktulu"). Czasami
jest wręcz odwrotnie - Metallica gra swoje, orkiestra swoje, a fani
gapią się na nich otępiałym wzrokiem ("The memory remains", czy "Master
of puppets", szczyty osiąga "Fuel"). Niestety, ta druga sytuacja miała
miejsce zdecydowanie za często, co wpłynęło na końcową ocenę albumu. Małą
wadą jest również to, że w fali brzmienia orkiestry rozmywa się często
oryginalna nuta Metalliki. Muzyka nie jest już taka ostra, a przecież o
to zawsze chodziło w thrash metalu. Jeszcze jedną rzeczą, do której można
się doczepić jest set utworów na koncert. Czemu tak mało jest kawałków z
wcześniejszych albumów? Z "Kill'em all" nie ma nic. Z "Ride the lightning"
zebrano całą śmietankę, ale brakuje mi tytułowego kawałka płyty. Starego
wyjadacza drażnią też utworki (już nie utwory) z "Reload". Ale tak to
już jest, kiedy próbuje się zaspokoić cały swój "elektorat".
Płyty zarejestrowano podczas koncertu w Berkeley, dwudziestego pierwszego
i drugiego kwietnia 1999. Jakość nagrania nie pozostawia nic do życzenia -
brzmi dosłownie jak w studio. Gdyby nie żywiołowe reakcje publiczności,
byłby to zupełnie studyjny album.
Granie z orkiestrą przypadło mi do gustu. A czemu się tak czepiałem? Bo
Metallica przyzwyczaiła mnie już do perfekcji, jeżeli chodzi o
swoje albumy. Te drobne niedociągnięcia, po doskonałych poprzednich
wydawnictwach, bardzo drażnią. Co nie zmienia tego, że wypadałoby
posłuchać tych płyt. Chociażby ze względu na szacunek, jaki należy się
Metallicznym. I dlatego, że album jest jedyny w swoim rodzaju.
autor: Mysiak
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
kicha
brabrdur (gość, IP: 83.25.32.*), 2010-02-13 20:16:48
| odpowiedz | zgłoś
ludzie, o czym wy w ogole gadacie - ta plyta to jakies totalne nieporozumienie. Z wyjatkiem Minus Human, No Leaf Clover i Nothing Else Matters, jest dokladnie tak, jak pisze autor recenzji - czyli Metallica swoje a orkiestra swoje. To sie nijak kupy nie trzyma (posluchajcie sobie chociaz koncertu z orkiestra nagranego przez Dream Theater, zeby zobaczyc jakie takie rzeczy powinny byc zaaranzowane). Na szczescie w opcjach audio jest mozliwosc wybrania mixu "Metallica minus orkiestra" wtedy jest dokladnie tak jak byc powinno, slychac Metallike + jakies pobrzekiwania w tle ktore w sumie nie przeszkadzaja i pozwalaja sie skupic na zespole i muzyce - inaczej nie da sie tego sluchac. Przykro mi to pisac o jednym z moich ulubionych zespolow, ale tylko dlatego ze podpisane jest to "Metallica", nie bede padal na kolana. Najslabsza plyta w dyskografii + idealny przyklad tego, jak sie nie powinno zabierac za rozszerzanie muzyki rocka czy metalu za pomoca orkiestry.
|
| |
hehe
krisssssss (gość, IP: 79.162.114.*), 2010-02-13 16:37:29
| odpowiedz | zgłoś
ja tez uważam ze jest super...
|
| |
sm
smmmmmmm (gość, IP: 79.175.234.*), 2010-01-24 17:53:14
| odpowiedz | zgłoś
a ja uważam, że jest super !!!!!!!!!!
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|