Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
93% |
| liczba ocen: |
237 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pink Floyd "Atom Heart Mother"
|
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "Atom Heart Mother"
| Utwory: |
Atom Heart Mother (Father's Shout, Breast Milky, Mother Fore, Funky Dung, Mind Your Throats Please, Remergence); If; Summer' 68; Fat Old Sun; Alan's Psychedelic Breakfast (Rise And Shine, Sunny Side Up, Morning Glory) |
| Wykonawcy: |
Roger Waters - gitara basowa, wokal; Richard Wright - organy, pianino, instrumenty klawiszowe; Dave Gilmour - gitara; Nick Mason - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: EMI / Harvest
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Albumem "Atom Heart Mother" grupa Pink Floyd wkroczyła w najbardziej dla siebie udaną dekadę lat siedemdziesiątych. Wraz z końcem lat 60-tych przejęła miano najważniejszego zespołu rockowego od Beatlesów, którzy albumem "Let It Be" (1970) pożegnali się z publicznością.
Wszyscy kojarzą chyba tę niby zwykłą, a jednak na wskroś oryginalną okładkę "Atom Heart Mother": krowa na tle nieba i trawy - niezwykle sugestywne zestawienie barw stonowanej zieleni, jasnoniebieskiego nieba oraz dwóch przeciwności - bieli i czerni.
Przenosząc pewne kolorystyczne skojarzenia na muzykę, zauważymy lekkość, wdzięk odpowiadające barwom pastelowym w trzech tzw. zwykłych piosenkach: "If" Watersa (piękny tekst), "Summer' 68" Wrighta i chyba najbardziej udanej "Fat Old Sun" Gilmoura.
Kontrastami urzeka zaś bezsprzecznie najważniejsza kompozycja na tej płycie, tytułowa suita "Atom Heart Mother". Utwór tak wspaniały, że najbardziej uznanym znawcom i miłośnikom muzyki rockowej brakuje słów na jego opisanie. Oto jak pisał o tym dziele ś.p. Tomasz Beksiński na łamach "Tylko Rocka": "Nie umiem opisać tego utworu. Jestem na to za mały(...) Dla mnie w "Atom..." przez 23 minuty i 30 sekund dzieje się więcej niż w całej muzyce świata". Cóż aż tak niezwykłego jest w tej kompozycji? No właśnie, sam słuchałem jej dobre kilkadziesiąt razy, za każdym razem chłonąc każdy dźwięk z zachwytem i nie potrafiąc wdawać się w jakiekolwiek głębokie analizy. Ta muzyka zniewala i oczarowuje. Mnóstwo pięknych melodii, niezliczona ilość epizodów pozornie bez znaczenia, powracający kilkakrotnie podniosły motyw przewodni (nagrany z towarzyszeniem orkiestry instrumentów dętych), no i przede wszystkim niesamowity, niepokojący, kosmiczny klimat.
Jeśli ktoś szuka czegoś nowego w muzyce, szuka głębszych przeżyć i prawdziwych wzruszeń, a nie słyszał jeszcze "Atom Heart Mother", nie powinien ani chwili dłużej się zastanawiać...
Na płycie znajdziemy jeszcze jedną dłuższą kompozycję - "Alan's Psychedelic Breakfast", ale to psychodeliczne śniadanie przyprawione odgłosami przygotowywania i spożywania porannego posiłku oraz urokliwą melodią nie jest już tak udane jak cała reszta płyty.
To pierwszy z wielkich albumów Pink Floyd.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|