zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 11 listopada 2019

recenzja: Cradle Of Filth "Dusk and Her Embrace"

30.05.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Dusk and Her Embrace"
Utwory: Humana Inspired to Nightmare; Heaven Torn Asunder; Funeral in Carpathia; A Gothic Romance (Red Roses for Devil's Whore); Malice through the Looking Glass; Dusk and Her Embrace; The Graveyard; Beauty Slept in Sodom; Haunted Shores
Wykonawcy: Stuart; Dani Filth; Damien; Robin Graves; Gian; Nicholas Barker
Wydawcy: Music For Nations, Metal Mind Productions
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Anglicy są znani w środowisku metalowym nie tylko ze swojej muzyki. Mówi się, że zdradzają prawdziwy black metal, mówi się nawet, że nie grają black metalu, bo image mają nie satanistyczny, a wampiryczny. Do image'u COF przywiązuje bardzo dużą wagę, ale nie kryją się z tym, że to tylko image i ich osobowość sceniczna. Nie twierdzą, że są wampirami, wprost przeciwnie, Dani Filth (wokalista i frontman zespołu) jest bardzo rozsądnym człowiekiem i trudno mu zarzucić, że jest zaślepiony jakąś chorą ideologią. Choć ich teledyski jednych odrzucają, a drugich intrygują, a sesje zdjęciowe zawsze zawierają ładne panie "obgryzane" przez członków zespołu "krwią" - trudno nie przyznać, że mają swój wyjątkowy image.

COF i Dimmu Borgir to dwie pierwsze kapele, które wyrwały się z błędnego koła "prawdziwości" black metalu. Postawiły na dobre brzmienie i pożądną technikę. Objawia się to może mniejszą brutalnością materiału, ale trudno zarzucić COF, że nie grają muzyki utrzymanej w stylistyce BM.

Nie znam dyskografii Kredek (jak zwykło się ich nazywać), tak więc nie wiem, gdzie mieści się "Dusk and Her Embrace", ale z tego co słyszałem, to jedna z bardziej znanych ich płyt i jedna z najlepszych. Pierwsze co rzuca się na uszy, to wokal Daniego. Nie ma takie drugiego... Blackowy charkot w bardzo wysokich rejestrach przechodzi do opętańczego pisku, który jest chyba nie do podrobienia. A sama muzyka? Muzyka to właśnie black metal z pędzącą perkusją i "piórkującymi" :) gitarami, przerywany klimatycznymi wstawkami klawiszy, damskich wokaliz i wampirycznej agresji. Trudno to opisać, ale tę różnicę ideologiczną (nie satanizm, a wampiryzm) słychać w muzyce... może to dzięki wokalowi Daniego...

Mimo wszystko "Dusk" trochę mnie rozczarowało. Sam nie wiem dlaczego... Może ten mariaż agresji black metalu i damsko-klawiszowych klimatów nie wyszedł im zbyt dobrze. A może nic ich nie odróżnia od reszty podobnych im zespołów prócz wokalisty? Tak więc, kończąc recenzję, napiszę jedno - daję 8, bo jest dobrze, ale nie cudownie. Po prostu poprawnie. Ale znowu wydaje mi się, że choć jedną kasetę Cradle of Filth należy usłyszeć, by potem móc się wypowiadać (negatynie lub pozytywnie) na temat tej ważnej w historii black metalu kapeli.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (456 głosów):

 
 
78%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
- autor: Grzegorz Kawecki

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Pink Floyd "Wish You Were Here"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: GSB
- autor: Tomasz Klimkowski

Dimmu Borgir "Puritanical Euphoric Misanthropia"
- autor: Ulver
- autor: Łukasz Młodawski
- autor: Margaret
- autor: Do diabła
- autor: Skookie
- autor: Kornik
- autor: Shagrath

Led Zeppelin "II"
- autor: Kajetan Pawełczyk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy używasz telefonu komórkowego do słuchania muzyki?