zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 17 lipca 2019

recenzja: Cradle Of Filth "Midian"

17.07.2001  autor: Kane
okładka płyty
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Midian"
Utwory: At The Gates Of Midian; Cthulhu Dawn; Saffron's Curse; Death Magick For Adepts; Lord Abortion; Amor E Morte; Creatures That Kissed In Cold Mirrors; Her Ghost In The Fog; Satanic Mantra; Tearing The Veil From Grace; Tortured Soul Asylum
Wykonawcy: Dani Filth - wokal; Robin Graves - gitara basowa; Paul - gitara; Adrian Erlandsson - instrumenty perkusyjne; Martin - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: Music For Nations, Metal Mind Productions
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"I Found Her tempting fate between
Her wrist and razor
A kindred spirit in a graveyard
beneath the stature of a colder saviour
Mist hung like thieve swreatched in scant
arabesques
And through the chill earth it bedwewd
Her drawling breast..."

"Midian" to już szóste (jeżeli liczyć "Vempire" i "From The Cradle To Enslave") wydawnictwo Cradle Of Filth. Okładka rzucająca się w oczy ze 100 metrów sprawia, że nie można obok niej przejść obojętnie. Wkładka jest porządnie opracowana, zawiera nieco przerobione zdjęcia muzyków, teksty, i bardzo ciekawy rozdzialik pt. "Dramatis Personae". Żeby jednak nie był za różowo, ktoś musiał nakleić hologram dokładnie na wrotach do "Midian". Nie dość, że psuje to efekt wizualny, to jeszcze nie chce się dać zdrapać. Trzeba użyć, żeby tylko wymienić najważniejsze, śrubokrętu, młoteka, rozpuszczalnika i hebela, żeby się pozbyć tego badziewia. Cena kasety to aż 24,50 , ale zawartość jest absolutnie warta takiego wydatku.

"Midian" jest biblijną krainą, zamieszkaną przez różne potwory. Według mnie to doskonała inspiracja do tekstów Daniego, przy którym Mickiewicz i Kochanowski po prostu wymiękają. Swoją drogą, może Dani kiedyś napisze tomik wierszy. :) Płyta przypomina mi skrzyżowanie ciężaru "Vempire" i melodii "Dusk", jest zupełnie inna (z wyjątkiem jednego utworu) od "Cruelty...", znacznie wolniejsza i cięższa. Dani używa o wiele więcej growlu i basu niż na "Cruelty...". Jego głos jest wyraźniejszy niż na "Dusk", ale i tak ciężko jest cokolwiek zrozumieć. Dobrze, że muzycy zamieszczają teksty na wkładce.

Recenzję piszę mając słuchawki na uszach i "Midian" w walkmanie. Płyta zaczyna się bardzo fajnym intro "At The Gates Of Midian", któremu może dorównać chyba tylko "Humana Inpired To Nightmare" z "Dusk". Pierwszym "pełnym" utworem jest "Cthulhu Dawn", bardzo szybki, jedyny utwór przypominający poprzednią płytę kredek - "Cruelty And The Beast". Nr 3 to "Saffron's Curse", będący pierwszym singlem z tej płyty. Moim skromnym zdaniem to najlepszy utwór w całej historii Cradle Of Filth. Zaczyna się pięknym klawiszowym początkiem, przechodzącym w jeszcze lepszą, ciężką melodię. Utwór niezauważalnie przechodzi w "Death Magick For Adepts", który nie dorównuje może poprzednikowi, ale wspaniale z nim współgra. Następnie mamy "Lord Abortion", baaardzo ciężki utwór, utrzymany w klimatach "Vempire". Zaczyna się instrumentalnie, potem fragment czysto deathmetalowy, z doskonałym growlingiem, aby przejść w klimat ala "Vempire". "Amor E Morte", chyba najbardziej chwytliwy i przystępny kawałek na całej płycie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest doskonale zagrany. Drugą stronę rozpoczyna instrumentalny "Creatures That Kissed In Cold Mirrors", nie wiedzieć czemu na okładce podzielony na dwie części (na kasecie już nie). Dla mnie najlepszy utwór instrumentalny Kredek. Kolejny jest "Her Ghost In The Fog", do którego Kredki nakręciły jakże fajowy klip. "Ghost" ma niemal identyczną budowę jak "From The Cradle To Enslave", z EPki pod tym samym tytułem. Najdłuższym kawałkiem na płycie jest "Tearing The Veil From Grace", w którym zespół zawarły wszystko, co najlepsze w swojej historii. Są tu zarówno therionowe chórki, deathowe fragmenty, przejmujące melodie i dominujący ciężar. Płytę kończy "Tortured Soul Asylum", równie genialny co poprzednik, na końcu zamykają się wrota do krainy "Midian".

"No! No! No!
Don't leave here in this storm -
weathered cell
No! No! No!
With prophets and losses
And dead men from crosses
My fate is a preview of derelict Hell"

"Midian" jest dla mnie najlepszą płytą Kredek, lepszą od "Principle", "Vempire", "Dusk" i "Cruelty". Nie ma na niej utworów złych czy przeciętnych. Są wyłącznie bardzo dobre, a czasami wręcz genialne kompozycje. Dołożenie do tego wokali Daniego - od nieprzeciętnych pisków, do grobowych basów i growlingów - stawia Cradle Of Filth na samym szczycie ekstraklasy zespołów black/ death metalowych. Dlatego tej płycie nie można postawić oceny niższej niż 10/10.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (897 głosów):

 
 
80%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Dimmu Borgir "Puritanical Euphoric Misanthropia"
- autor: Ulver
- autor: Łukasz Młodawski
- autor: Margaret
- autor: Do diabła
- autor: Skookie
- autor: Kornik
- autor: Shagrath

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Moonspell "Under Satanae"
- autor: Cemetary Slut

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Cavalera Conspiracy "Inflikted"
- autor: Ugluk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?