zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 22 lipca 2019

recenzja: Helloween "The Dark Ride"

1.06.2001  autor: Tomasz Kwiatkowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "The Dark Ride"
Utwory: Beyond The Portal (Intro); Mr. Torture; All Over The Nations; Escalation 666; Mirror, Mirror...; If I Could Fly; Salvation; The Departed (Sun Is Going Down); I Live For Your Pain; We Damn The Night; Immortal (Stars); The Dark Ride
Wykonawcy: Roland Grapow - gitara; Andi Deris - wokal; Markus Grosskopf - gitara basowa; Michael Weikath - gitara; Uli Kusch - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Grupa Helloween, jedna z wciąż żywych legend power- i heavy- metalu, nagrała jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą płytę w swojej karierze. Stary, dobry heavy metal zaczyna znów wracać do łask. Najważniejszy chyba zespół z tego nurtu muzycznego, Iron Maiden, wydał doskonałą płytę "Brave New World", odnosząc spory sukces komercyjny i, przede wszystkim, artystyczny. Power metalowe zespoły-ikony, jak Running Wild czy Manowar wciąż mają się dobrze, nagrywając niezłe albumy w wydawałoby się dawno ogranej już konwencji. Co więcej pojawiło się całe mnóstwo zespołów-klonów, całymi garściami czerpiących z dorobku takich właśnie grup jak Helloween czy Manowar. Najważniejsze z nich to zespoły szwedzkie i niemieckie, jak Hammerfall czy Blind Guardian.

Po wydanym trzy lata temu albumie "Better Than Raw", który jeszcze ujawniał pewne niedociągnięcia i niedoskonałości, powstało dzieło skończone i przemyślane, na miarę największych dokonań grupy, jak "The Keeper Of The Seven Keys". Album rozpoczyna intro - kilkudziesięciosekundowa złowieszcza impresja muzyczna, jakby żywcem wyjęta z któregoś z horrorów Tobe Hoopera. Zaraz potem przychodzi czas na dwa typowo powermetalowe kawałki: "Mr. Torture" ze zwrotką przypominającą nieco stary Accept i" All Over The Nations". Rozpędzone, galopujące tempo, superprzebojowe, melodyjne refreny, wokalista szybujący gdzieś w wysokich rejestrach, świetne, stylowe solówki gitarowe... Fajnie, że jeszcze powstaje taka muzyka, oparta na naturalnych brzmieniach instrumentów, odarta z całej tej elektronicznej otoczki. Pierwszym singlem z płyty i chyba rzeczywiście najbardziej przebojowym (w dobrym tego słowa znaczeniu) kawałkiem jest "If I Could Fly", który zachwyca melodyjnością i świetnymi partiami klawiszy.

Jest jeszcze drugie oblicze tego longplaya. Kilka utworów przynosi muzykę trudniejszą trochę w odbiorze. Helloween nigdy wcześniej nie nagrał na przykład czegoś w rodzaju "Escalation 666" - przede wszystkim jest to kawałek bardzo ciężki, wolny i przepełniony jakimś ponurym, mrocznym klimatem. W refrenie przypomina się King Diamond, choćby z płyty "The Eye". Niewiele szybszym, za to prawie równie mrocznym i przygniatającym utworem jest "Mirror Mirror", jeden z kawałków, które najszybciej zapadają w pamięć po wysłuchaniu.

Nie ma w sumie tutaj słabszych fragmentów, jest przecież jeszcze "The Departed (Sun Is Going Down)" i rozbudowany, powalający utwór tytułowy "The Dark Ride"... Doskonałym posunięciem było zaangażowanie w roli producenta płyty Roya Z. - znanego choćby ze współpracy z Brucem Dickinsonem. Cóż wypada dodać na koniec - heavy metal żyje i ma się całkiem dobrze.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Helloween
Madafakadiamond (gość, IP: 86.63.88.*), 2010-07-31 09:21:35 | odpowiedz | zgłoś
Hmm. Bardzo lubię ten zespół. To dobry heavy metal. Mi się podoba piosenka- I'm Alive ale to już inny album.Facet ma fajny głos.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (414 głosów):

 
 
80%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?